5 lipca kolejny protest w sprawie Placu Rapackiego. Czy miasto straci pieniądze na przebudowę?

Box2 Polecamy Wiadomości
Fot. Anna Zglińska

Dziś tuż przed sesją absolutoryjną rady miasta społecznicy zorganizowali konferencję prasową dotyczącą zaostrzenia protestu w sprawie wycinki lip na Placu Rapackiego i w Alei Św. Jana Pawła II. 5 lipca ma się odbyć kolejny protest. Wspomnieli również o skardze do rzecznika funduszy unijnych i braku dostępu do informacji publicznej.

-Jak na razie do dziś nie mamy żadnych informacji odnośnie ani projektu budowlanego, ani ekspertyz, analiz, po prostu niczego – mówił Piotr Marach z grupy Społecznych Opiekunów Drzew. –Odpowiedź, jaką dostalismy na naszą prośbę w trybie dostępu do informacji publicznej ze strony MZK jest taka, że w maksymalnym ustawowym terminie dwóch miesięcy dostaniemy tę dokumentację.

Marach podkreślił, że MZK niesłusznie uzasadnia uzależnienie wydania projektu anonimizacją danych. Społecznicy złożyli odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego ze względu na niezachowanie formy decyzji administracyjnej, braku przesłania jakichkolwiek informacji i braku danych osób fizycznych w projekcie ulicy.

Społecznicy przedstawili również własną inwentaryzację dendrologiczną wykonaną na podstawie dostępnych im materiałów.

-Od kilku tygodniu słyszymy, że te drzewa są nie do uratowania, bo są chore lub kolidują z inwestycją – mówiła Iwona Liegmann, która prezentowała inwentaryzację drzew. – Poprosiliśmy o ekspertyzę, a właściwie inwentaryzację od dendrologa. Grafika prezentuje pierwszy szpaler drzew, są to 54 drzewa, z których jedno jest suche, a cztery do wycinki. Reszta jest w stanie dobrym, albo średnim. Stan średni oznacza częściowy posusz w koronach lub niewłaściwie sformowane korony. Zostaliśmy w pewien sposób oszukani, słysząc, że drzewa są chore i trzeba je koniecznie wyciąć. Będziemy protestować do skutku. Nie jest to tylko mój głos, wspierają nas tysiące mieszkańców, 29 tysięcy wypowiedziało się w internetowej sondzie „Nowości”, jest też petycja, gdzie jest już 4,5 tysiąca podpisów.

Społecznicy odczytali również list od wiceprezea Polskiego Towarzystwa Ekologicznego Oddziału Pomorsko-Kujawskiego wspierający ich akcję. Zapowiedzieli również kontynuację protestu na 5 lipca o godzinie 16.00 na Placu Rapackiego. Zaprosili również na dyskusję w sprawie raportu o stanie miasta, gdzie zabrali głos. Okazuje się, że opiekunowie drzew złożyli również skargę na tryb prowadzenia inwestycji do Rzecznika Funduszy Europejskich pracuj. Jego ocena sytuacji może zaważyć na konsekwencjach finansowych dla projektu Bit City II.

Chwilę później do tej kwestii do wycinki odniósł się prezydent podczas konferencji w sprawie zakupu taboru elektrycznego. Mówił o prawach kierowców, którzy oczekują na przebudowę. Podważał również fachowość analiz dendrologicznych społeczników.

Tagged

7 thoughts on “5 lipca kolejny protest w sprawie Placu Rapackiego. Czy miasto straci pieniądze na przebudowę?

  1. Brawo.Ściągnąć Greenpeace i Zielonych .Zablokować ten bubel. Auta powinny być wyrzucane z centrów miast ,a tu pod autka chcą wyciąć masę drzew ,do tego planowany przystanek to bubel , ludzie będą stać w pełnym słońcu , z kolei w deszczu czy zimą będą ochlapywani breją spod pędzących aut.

  2. Ten projekt był zły od samego początku, ale prezydent razem z dworem wiedział lepiej.
    Kwestie ukochanych przez naszych urzędników przystanków zintegrowanych można było rozwiązać, na przykład, tak jak to jest zrobione na Alei Waszyngtona w Warszawie. Ruch samochodowy puszczony jest środkiem drogi a tramwaje jadą obok chodników. Dzięki temu można bez problemu zachować dzewa, zarówno autobusy jak i tramwaje będą się zatrzymywać na tych samych przystankach, a pasażerowie będą oczekiwać na przystankach zlokaliowanych na chodnikach, poza strefą ruchu. Czyli w miejscu gdzie jest zwyczajnie bezpiecznej niż na tej nieszczęsnej wysepce pośrodku ulicy, pomiędzy pędzącymi samochodami. Latem to patelnia, a jesienią i zimą „naturalne” nawilżanie dzięki strugom wody i błota.
    Nie wiem czy to jeszcze można zmienić. Jeśli nie można, to po prostu zrezygnujmy z tego chorego pomysłu.
    Panie Prezydencie, nie ma się czego wstydzić, każdy popełnia błędy. Nie brnijmy dalej w ten nonsensowny projekt.

  3. Zieloni tylko potrafią blokować i się sprzeciwiać a Toruń tylko straci miliony. Oni chcą żeby wróciły korki na moście, bo inaczej się nie da tego zrobić.

  4. Ratujmy wszystkie drzewa, bo za chwile będziemy mieli betonową pustynię i ani kawałka cienia !!!! Inni wyrzucają samochody z miasta a w Toruniu się je wpycha do centrum.!!!

  5. Będzie to samo co jest po rzekomej poprawie jak twierdzi Zaleski i jego świata, chociażby przy al. Solidarności i na Chełmińskiej od Bema do Polnej jak tego nie powstrzymają, dlatego trzeba działać i m.in. iść na kolejny protest 5 lipca. Jeden, wielki, cholerny dramat. Chełmińską nawet nocą nie idzie jeździć, bo jest tyle tych świateł pomarańczowych migających że oślepiają człowieka a przy okazji pewnie niektórym to może uzmysłowi jak cholernie debilnie jest tam po przebudowie? Już nawet w trakcie remontu gdzie był prowizoryczne rondka np. przy Chełmińskiej ze Żwirki było cud miód w porównaniu do tej NIEBEZPIECZNEJ I NIEFUNKCJONALNEJ DLA WSZYSTKICH UŻYTKOWNIKÓW RUCHU DROGOWEGO CHAŁY ODSTRASZAJĄCEJ OD PRZEBYWANIA TAMŻE, która jest na stałe (oby nie)!!!

  6. Jakie to prawa kierowców niby, sam jestem kierowcą i jadę tą drogą codziennie i nie podoba mi się aby wycinać wszędzie drzewa. Miasto ma być dla mieszkańców nie dla samochodów. Mają być drzewa i to jak najwięcej, zieleń a nie beton i autostrady przez całe miasto, po co to. Niech lepiej wywalą ruch przejezdny z miasta, auta osobowe i te cholerne ciężarowe co jadą z Poznania i Bydgoszczy na Olsztyn, Warszawę i Gdańsk i na odwrót, to będzie o 50 % mniej ruchu w mieście. Co ich napadło na te drogi i samochody i niszczenie zieleni ? Mamy żyć w hałasie komunikacyjnym w smrodach spalin i w betonowej pustyni bez drzew i zieleni ?. Tyle już złego powstało, drogi porobili przez osiedla i aby ludzie mogli żyć ekrany wstawiają, zamiast wywalać ruch poza miasto. W różnych miejscach tak jest , np. na Stawkach na Andersa, też Tiry hałasują jak diabli i miasto ma to w d… zamiast pracować nad tym jak poprowadzić drogi aby wywalić to wszystko poza miasto , tak jak to zrobił to Grudziądz, Inowrocław , Bydgoszcz, Poznań i wiele innych miast i nadal robią budując drogi dla samochodów POZA MIASTEM a nie przez miasto …

Pozostaw odpowiedź jur Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *