Co się stało z fontanną w parku na Bydgoskim? Czy ktoś wylał tam farbę?

Box2 Wiadomości
Fot. Nadesłane

Czytelnicy nadesłali nam zdjęcia przerażająco brudnej wody w fontannie w Parku Miejskim na Bydgoskim Przedmieściu. Co się wydarzyło? Czy ktoś zanieczyścił wodę?

Całość wody wygląda, jakby wylano do niej farbę olejną, która unosi się na wodzie w drobinkach. Okazuje się jednak, że nie – woda zakwitła ze względu na problemy techniczne związane z obsługą spracowanej i nieustannie dewastowanej fontanny. Przypomnijmy, że kilka lat temu na jej płytę wjechał traktor i zapadł się pod poziom płytek, uszkadzając mechanizm wodotrysku. Co tym razem się wydarzyło?

Nastąpiła chwilowa awaria fontanny, ale obecnie wszystko zmierza do prawidłowego stanu – otrzymaliśmy informację z magistrackiego wydziału środowiska i zieleni. – Od kilkunastu dni prowadzone są działania naprawcze.

-Układ fontanny posiada 3 zestawy sond badających poziom wody.  2 komplety odpowiadają za tak zwany suchobieg – tłumaczy Sebastian Cybulski z firmy konserwującej fontannę. -Gdy nie wykryją one wody, zatrzymują elektrycznie całą instalację fontanny. Ma to chronić pompy przed pracą bez wody co może doprowadzić do ich uszkodzenia. Sondy te mogą ulec zabrudzeniu lub zepsuciu i ich przewodzenie prądu ulega zniekształceniu. Wskazywać one mogą w takiej sytuacji brak wody, gdy ta woda realnie jest. Taka sytuacja miała miejsce w tym roku. Należy wtedy sondy wymienić lub oczyścić. Niestety w dokumentacji nie ma wskazanego miejsca ich umieszczenia. Kontakt z firmą, która wykonała fontannę dała nam wskazówki gdzie można by szukać sond.  Proces dojścia do tej wiedzy zajął kilka dni naprawdę wytężonych działań i konsultacji.
Druga przyczyna komplikacji w działaniu to fakt, że przed sezonem silniki na koszt firmy konserwującej zostały przezwojone. Kilkuletnia praca wymusiła taki zabieg konserwujący. Każdy silnik wyposażony jest w falownik, jest to urządzenie elektroniczne, które moduluje pracę silnika powodując zmianę wysokości wodotrysków. Zmiana uzwojenia spowodowała zmianę parametrów silnika, które falownik odbiera jako błąd. Należy teraz przeprogramować falowniki. To specjalistyczna praca i czekamy na fachowca automatyka. 
Wszystkie te kwestie wybiegają poza standardową obsługę techniczną i naszą wiedzę techniczną. Niemniej jednak zostaną naprawione, przy udziale firmy zewnętrznej specjalizującej się w automatyce. Na którą musimy poczekać i do tego czasu fontanna funkcjonuje w delikatnie mniejszym zakresie. Problemy te miały też wpływ na pompy filtracyjne i stąd niższa jakość wody. 
Pracujemy nad tym i niebawem wszystko wróci do normy. Pragniemy jednak zauważyć, że zbiegło się tu kilka rzeczy nie zależnych czy przekraczających zakres obowiązków i wiedzę firmy konserwującej. Dojście do pewnych wniosków przypominało pracę detektywistyczną. Jeszcze chwila i wszystko wróci do normy. Ofiarnie pracujemy nad tym by stało się to jak najszybciej i prosimy tez o wyrozumiałość i troszeczkę cierpliwości.

Już w środowy wieczór woda prezentowała się zdecydowanie lepiej. Czytelnicy zwrócili nam uwagę, że w ostatnich dniach prowadzono prace z użyciem środków chemicznych. Czy to one zatruły pszczoły w mieście, o których pisaliśmy ostatnio? Martwe sztuki zapylaczy były również widziane przy ul. Sienkiewicza.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *