Cyrki na pl. Chrapka. Wielu kierowców gubi się na rondzie turbinowym

Box2 Wiadomości
fot. Miejski Zarząd Dróg

Niektórzy kierowcy nie dają sobie rady na rondzie turbinowym, które powstało na pl. Chrapka. – Już widziałem kilku, którzy wjechali na zły pas i przeskakiwali autem przez separatory – opowiada nasz Czytelnik.

Od kilku dni na pl. Chrapka obowiązuje docelowa organizacja ruchu. Kierowcy mają tam do dyspozycji rondo turbinowe. Problem w tym, że wielu zmotoryzowanym nie miało wcześniej do czynienia z takim układem drogowym i wjeżdżając na to skrzyżowanie, gubi się. Jak to wygląda, opowiedział nam jeden z toruńskich kierowców.

– W piątek wybrałem się na pl. Chrapka, żeby przejść się dookoła nowego ronda i zobaczyć, co się tam zmieniło – opowiada nasz Czytelnik. – Wystarczyło kilkanaście minut, żeby dojść do wniosku, że wielu kierowców w ogóle nie ma pojęcia, jak z niego korzystać. To jakaś komedia, co ludzie tam wyprawiają. Wielu kierowców z Torunia jest przyzwyczajonych do tego, że jadąc prawym pasem, mogą objechać całe rondo. Tak się dzieje np. na pl. Pokoju Toruńskiego. Na pl. Chrapka tak się nie da. Dlatego też ci, którzy pomylą pas i przed wjazdem na rondo nie ustawią się na lewym, potrafią już na rondzie, „przeskoczyć” przez separatory na lewy pas, zajeżdżając innym drogę.

Nasz Czytelnik podkreśla, że korzystanie z ronda turbinowego nie jest żadną filozofią. – Należy pamiętać o tym, żeby zająć właściwy pas przed wjazdem na rondo – mówi. – Jeśli chcemy zjechać z ronda nie na pierwszym, a na dalszym zjeździe, musimy zająć lewy pas. Albo jechać wolniej i patrzeć na oznakowanie. To rondo jest dobrze oznakowane.

A jak Wy oceniacie organizację ruchu na pl. Chrapka? Czy rondo jest dobrze oznakowane? Czekamy na Wasze komentarze.

Macie dla nas temat? Coś wymaga interwencji? Czekamy na Wasze sygnały na redakcja@tylkotorun.pl. Chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się w Toruniu? Polub nas na Facebooku.

Tagged
Wojciech Giedrys
Dziennikarz, redaktor wydań "Tylko Toruń" i działów on-line serwisów tylkotorun.pl i pozatorun.pl. Od 1999 r. w Toruniu.
http://fb.me/wojciech.giedrys

10 thoughts on “Cyrki na pl. Chrapka. Wielu kierowców gubi się na rondzie turbinowym

  1. To Rondo to wielka porażka. Nie dość że znaki są sprzeczne to i przejścia dla pieszych są zbyt blisko zjazdów. Wczoraj zresztą na tym radzie kobieta przydzwonila mi czołowi w auto bo stwierdziła że może jechać. U. M. T chciał dobrze ale znowu wyszło źle.

  2. Problemy z kierującymi pojazdami będą jeszcze większe, ponieważ ok. 70% kierowców naszych krajowych nie przestrzegają przepisów drogowych a w szczególności nie zwracają uwagi na znaki drogowe, ponieważ uważają, że są najlepszymi kierowcami na świecie. Od dawna zastanawiam się kto dał im prawo do prowadzenia pojazdów. Wystarczy przejść się przez osiedle Starego Kaszownika (Rynek Wełniany, Czarnieckiego, Jagielońska) i zobaczyć jak parkują. Mieszkańcy mają problemy z przejściem chodnikowymi zastawionymi przez „SZOFERÓW”. Co na to emeryci, renciści i oczywiście matki z wózkami z dziećmi i inwalidzi. To jest po prostu BYDŁO. Straż Miejska już nie reaguje na takie zgłoszenia bo to nie facet pijący piwo.

  3. Problem nie jest z kierowcami i z rondem a moim zdaniem tylko ze złym oznakowaniem że zbliżam się do ronda turbinowego. Dojeżdzając do ronda skąd mam wiedzieć ze jest to rondo turbinowe? Jechałem tym rondem i jakby tego było mało trwają prace i sam nie wiedziałem czy mam jechać prawym czy lewym pasem, żeby dobrze wjechać. Może by wypadało postawić znak informujący że dojeżdzam do ronda turbinowego i okrąg zew. jest dla zjeżdzających a wew. do jazdy dookoła. A tym bardziej ktoś z poza Torunia. Przez kilka rond jedzie normalnie a tu w środku Torunia bez informacji rondo Ups. Kilka lat temu byłem Zielonej Górze i spotkał mnie ten sam problem. Brak oznakowania i nagle pas się skończył i trzeba było zjechać.

  4. Zawsze ten sam problem.Wszystko wiemy najlepiej.Wystarczy poobserwować pseudo kierowców na naszych drogach.Jazda na na krawędzi bezpieczeństwa, byle szybciej i do przodu ,,rura -gaz”. Później osiłek wjeżdża na nowe rondo i nie może sobie poradzić.Bo po co zwrócić uwagę na znaki przecież, jestem macho dam radę.Tylko jak wyjedzie raz na sto lat np. do Niemiec to jedzie tempem żółwia, rozgląda się i boi się zatrzymania,ponieważ nie odezwie się bo nie umie i mandat w euro.A tutaj ,,rura-gaz” jestem świetnym kierowcą.

  5. Jak zwykle oznakowanie nie przeszkadza kierowcom w jeździe „po swojemu”. Znowu „winne” rondo, MZD, prezydent, wydane miliony… , a czy ci kierowcy słyszeli o czymś takim jak znaki poziome i pionowe? Większość jedzie na pałę od lewej do prawej. Wystarczy stosować się do znaków i tyle. Zresztą piesi nie lepsi, też chodzą jak u szwagra po polu, nie odróżniają chodnika od drogi dla rowerów.

  6. Nie rozumiem Was ludzie. Nigdy nie jeździłem po takim rondzie, ale przemierzenie go nie sprawiło mi to zbytniego problemu, po prostu patrzyłem na znaki poziome i pionowe. Jak to mawia mój ojciec – są kierowcy i posiadacze prawa jazdy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *