Czy barierki zostaną tu na zawsze?

Box2 Wiadomości
Kontrowersyjne barierki pojawiły się w ostatni dzień roku szkolnego i wywołały falę hejtu na… rowerzystów, którzy śmieli w tym miejscu korzystać z pierwszeństwa. (fot. Łukasz Piecyk)

O barierkach na przejeździe rowerowym przy skrzyżowaniu ul. Konstytucji 3 maja z Przy Skarpie mówiły nie tylko portale dla fanów transportu i portale pełne memów, ale i ogólnopolska telewizja. Magistrat wierzy, że barierki pozostaną, ponieważ w tym miejscu dochodziło do wypadków z udziałem rowerzystów. Finał sprawy może być zaskakujący – nie tylko za sprawą wojewody.

Po zamontowaniu przeszkód dla miłośników dwóch kółek do naszej redakcji trafił list od zbulwersowanego tym faktem czytelnika.

– Moim zdaniem bariery te są niebezpieczne – pisał nasz czytelnik w czerwcu. – Utrudniają ruch rowerzystów, stwarzają zagrożenie dla rowerzystów z powodu bardzo wąskiego przesmyku, zachęcają ich do omijania barierek poprzez jazdę po przejściu dla pieszych. Rowerzysta, gdy jest już w połowie przejazdu, a z naprzeciwka nadjedzie inny jednoślad, nie ma możliwości szybkiego i bezpiecznego opuszczenia skrzyżowania – narażony jest na zderzenie z samochodem (…). Pragnę zwrócić uwagę, że właśnie trwają wakacje, tym bardziej wszystkie instytucje powinny wykazywać się wzmożoną czujnością i dbałością o bezpieczeństwo – zwłaszcza najmłodszych uczestników ruchu drogowego, którzy tłumnie będą tędy przejeżdżać m.in. na odkryty basen przy ul. Przy Skarpie.

Jak jest naprawdę? Zapytaliśmy uczestników ruchu. Wygląda na to, że starsze osoby poruszające się rowerem są zaskoczone obecnością przeszkód – siła przyzwyczajenia jest silniejsza. Kierowcy tych zmian nie zauważają i nie odczuwają, dopóki ktoś nie ociąga się z opuszczeniem przejazdu. Smutna to konstatacja, szczególnie że właśnie tego lata mediom udało się dotrzeć do ministerialnego raportu z 2018 r. z „Badania zachowań pieszych i relacji pieszy – kierowca”. Jego wyniki są szokujące. W miastach ponad 85 proc. kierowców przekracza prędkość przed przejściem, a 68 proc. dojeżdżając do nich, pędzi minimum 70 km/h. Przy takiej prędkości szanse niechronionego uczestnika ruchu na przeżycie są równe zeru. Zapytaliśmy zatem, w jaki sposób magistrat ma zamiar wpłynąć na kierowców, by zdjęli z nogę z gazu na skrzyżowaniu ul. Konstytucji i Przy Skarpie. 

– Przedmiotowe skrzyżowanie objęte zostało szczególnym nadzorem ze strony policjantów służby ruchu drogowego – pisze Marcin Kowallek, szef magistrackiego Wydziału Gospodarki Komunalnej. – W ramach zadań doraźnych policjanci monitorują to miejsce, podejmując interwencje wobec uczestników ruchu naruszających przepisy, w szczególności w sytuacjach nieudzielenia pierwszeństwa przejazdu lub przejścia bądź wtargnięcia na jezdnię bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd. Trwają analizy dotyczące wyboru najkorzystniejszego rozwiązania mającego na celu ograniczenie prędkości pojazdów na ww. skrzyżowaniu. 

Od tragicznego w skutkach wypadku na ulicy Bema, gdzie zginął człowiek, magistrat niczym mantrę powtarza, że toruński program poprawy bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów „to nie tylko kocie oczka, aktywne znaki i malowane jednolicie na czerwono przejazdy”. Czy do tej wyliczanki dołączą minironda? Wiemy już, że słynne barierki były rozwiązaniem chwilowym. Naszej redakcji udało się dotrzeć do nieoficjalnych informacji, że wśród rozważanych zmian organizacji ruchu jest minirondo na skrzyżowaniu ul. Konstytucji 3 maja i Przy Skarpie, które wymuszać będzie na kierowcach zwiększenie uwagi. Podobne ma wkrótce powstać na skrzyżowaniu Żwirki i Wigury z ulicą Legionów i zastąpić sygnalizację świetlną. Feralnemu przejazdowi i barierkom przygląda się również wojewoda, ponieważ do Urzędu Wojewódzkiego wpłynęła skarga w tym temacie. 

6 thoughts on “Czy barierki zostaną tu na zawsze?

  1. Polecam zobaczyć filmik, na którym widać jest w tym miejscu ewidentne wymuszenie pierwszeństwa wobec rowerzysty, próbującego wjechać na przejazd. Z komentarzy pod filmikiem wynika, że nawet jedyne drzewo w okolicy jest przeszkodą, która nie pozwala kierowcom dostrzec takiego rowerzysty i że to dojeżdżający do przejazdu rowerzysta próbuje wymusić na kierowcy pierwszeństwo (pomimo tego, że to rowerzysta się zatrzymał a kierowca nie zwolnił) itd.
    https://www.facebook.com/dziendobrytorun/videos/353489235562301/

    1. Widać po komentarzach pokolenia FB, że większość z nich nie potrafi obsługiwać nic innego prócz smartphona, nie zna przepisów i potrafi jedynie idiotę z siebie robić w internecie, ciesząc się z tego i patrząc jak inne małpy zgodnie przyklaskują, że to rowerzysta nie ma pierwszeństwa. Takie osoby z urzędu powinny być wyłapywane z poziomu FB i powinno się im zabierać prawo jazdy i dawać sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Zanim zrobią komuś krzywdę.

  2. To skrzyżowania jest niebezpieczne ale nie przez rowerzystów. Niejednokrotnie skręcając w Konstytucji w lewo przypuszczałem pieszego ale auta jadące na wprost jechały „po palcach” Po jednym przypadku gdy kobieta przeszła kawałek pasa przed maską mojego auta i szybko się wycofała bo auto po prawym pasie pędziło zastanawiam się co lepsze. Wysłać pieszego na śmierć czy go nie przepuścić??? Dziecko na pewno przeszłoby oba pasy i doszłoby do tragedii. Na tym skrzyżowaniu jest kamera ale chciałbym aby media opublikowały jaki jest z niej widok bo moim zdaniem dużo jest zasłonięte przez stojące tam drzewo. Przypomina to takie udawanie robimy wszystko co w naszej mocy.

  3. Dzięki tym barierkom jest jeszcze gorzej bo rowerzyści jeżdżą przez pasy to raz ,a dwa ,że ostatnio widziałam jak dwie starsze panie zderzyły się między tymi barierkami .Na szczęście nic groźnego się nie stało. Według mnie wszystkie ulice dwu-trzy pasmowe powinny mieć światła „na przycisk” .

  4. Takie rzeczy ( jak te barierki) wymyślają ludzie, którzy nie używają roweru w komunikacji, a świat widzą zza kierownicy samochodu. W tym miejscu jest ewidentne pogorszenie stanu bezpieczeństwa rowerzystów i pieszych, którzy przez te barierki są „napuszczani” na siebie. Rowerzyści są zmuszeni do wjazdu na pasy, co jest niezgodne z prawem, ale decydenci tego nie widzą. Dlaczego? Nie wiedzą do czego służą P-10 i P-11? Jadąc nawet powoli łatwo zahaczyć kierownicą o to żelastwo, trudno jest nagle zmienić kierunek jazdy na potkawszy pieszego lub innego rowerzystę. Dlaczego nie stosuje się takich przeszkód na jezdniach dla samochodów?

  5. Są dwa wyjście dla ulic wielopasmowych : wyniesienie przejść dla pieszych/przejazdów rowerowych ,albo światła na „przycisk”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *