Czy ci radni mieszkają w Toruniu i mają prawo sprawować swoje mandaty?

Box2 Wiadomości

Do przewodniczącego rady miasta wpłynęło pismo w sprawie Adriana Mola, radnego PiS i Katarzyny Chłopeckiej, która w tym miesiącu ma złożyć ślubowanie radnego. Jeden z torunian ma wątpliwości, czy w dniu głosowania te osoby stale zamieszkiwały w Toruniu.

Dlaczego to jest tak istotne? Zgodnie z kodeksem wyborczym bierne prawo wyborcze (prawo do kandydowania) mają osoby, które mają prawo wybierania w wyborach do organów stanowiących jednostek samorządu. Przysługuje ono osobie, która w dniu głosowania kończy 18 lat i stale zamieszkuje na obszarze gminy (w tym przypadku Torunia).

Wątpliwości co do tej drugiej kwestii pojawiły się w przypadku dwóch osób. Zgłosił je jeden z mieszkańców Torunia w piśmie do Marcina Czyżniewskiego, przewodniczącego toruńskiej rady miasta.

„Zwracam się do Pana jako Przewodniczącego Rady Miasta Torunia, organu gminy uprawnionego na podstawie art. 383 § 2 do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego na podstawie art. 383 § 1 pkt 2, o ustalenie, czy w dniu wyborów, tj. 21 października 2018 r. Adrian Mól oraz Katarzyna Chłopecka (mająca złożyć ślubowanie radnego w styczniu 2019 r.) stale zamieszkiwali na terenie gminy miasta Toruń” – czytamy w tym piśmie.

Adrian Mól zasiada po raz pierwszy w toruńskiej radzie miasta. W okręgu obejmującym Bydgoskie otrzymał 1050 głosów. Choć brakuje mu doświadczenia, został wybrany na wiceprzewodniczącego rady miasta. Pracuje w urzędzie wojewódzkim w Bydgoszczy jako rzecznik prasowy wojewody. Wcześniej był dziennikarzem TV Trwam.

– Jestem zdziwiony takimi insynuacjami, że rzekomo nie mieszkam w Toruniu – komentuje Mól. – Ktoś, kto tak twierdzi, albo został wprowadzony w błąd, albo ma złe intencje. Z miastem jestem związany od 2007 r. i tutaj cały czas mieszkam, pracowałem długi czas w samym Toruniu. Mieszkam na toruńskim Podgórzu i od 2016 r. dojeżdżam do pracy w urzędzie wojewódzkim. Pracuję tam jako rzecznik prasowy wojewody. Ale ta praca nie ogranicza się tylko do Bydgoszczy.

Z kolei Katarzyna Chłopecka uzyskała w wyborach 303 głosy (trzeci wynik na liście PiS w okręgu obejmującym Rubinkowo, Mokre, Jakubskie, Bielawy i Grębocin). W tym miesiącu ma złożyć ślubowanie i objąć mandat po Zbigniewie Rasielewskim, który po raz kolejny będzie wiceprezydentem Torunia z ramienia PiS).

Próbujemy skontaktować z Katarzyną Chłopecką, żeby uzyskać od niej komentarz w tej sprawie. Na razie bez skutku.

– Jako przewodniczący rady miasta mogę jedynie wystąpić do radnych o złożenie wyjaśnień – mówi Marcin Czyżniewski, przewodniczący toruńskiej rady miasta. – Radni powinni złożyć oświadczenie z informacją, gdzie jest ich centralne miejsce życia.

Z podobną procedurą mieliśmy do czynienia w poprzedniej kadencji – wówczas podobne oświadczenia dotyczące zamieszkiwania w Toruniu złożyli Joanna Scheuring-Wielgus i Jarosław Beszczyński.

Są jednak takie samorządy, gdzie te sprawy rozwiązuje się inaczej, np. w Bydgoszczy powstała w poprzedniej kadencji komisja, która sprawdzała, czy radni spełniają wymóg zamieszkiwania na terenie miasta.

Tagged
Wojciech Giedrys
Dziennikarz, redaktor wydań "Tylko Toruń" i działów on-line serwisów tylkotorun.pl i pozatorun.pl. Od 1999 r. w Toruniu.
http://fb.me/wojciech.giedrys

4 thoughts on “Czy ci radni mieszkają w Toruniu i mają prawo sprawować swoje mandaty?

  1. Nie zdziwi mnie jeśli to pismo do Przewodniczącego Rady skierował Karol Maria Wojtasik. Niech Pan Przewodniczący opublikuje to pismo, mamy prawo je znać. Albo niech Pan Karol się wypowie czy to on czy nie on.

  2. Obojętnie, kto by nie zgłosił, to sprawa powinna zostać wyjaśniona. Radnych obowiązują te same kryteria. Nie potrzebujemy ludzi, którzy są w radzie tylko dla kasy i pobierają dietę, by się utrzymać, bo nie mają innego pomysłu na życie. Jakie dokonania ma pan Mól, prócz partyjnych układów, że został wiceprzewodniczącym RM? Samo błogosławieństwo wystarczy w Toruniu?

  3. Skoro pan Mól mieszka na toruńskim Podgórzu, to dlaczego startował z okręgu Bydgoskiego? To mnie zastanawia.

  4. A pani radna będzie dojeżdżać po dietę z Warszawy? Tam przecież pracuje i żyje. Czyli jak zwykle o kasę chodzi, a nie o nasze miasto…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *