Czy niebezpieczne chemikalia znikną? W toruńskim sądzie ruszył proces ich właściciela

Box2 Wiadomości
Fot. Łukasz Piecyk

Przed Sądem Rejonowym w Toruniu ruszył proces Jarosława Ś., właściciela niebezpiecznych odpadów, składowanych na działce przy ul. Bielańskiej 52. Według prokuratury, tysiące litrów chemikaliów znajdujących się w blaszanych beczkach i mauzerach, są skrajnie niebezpieczne dla środowiska i ludzi. Za narażenie zdrowia i życia innych, a także zagrożenie dla środowiska, mężczyźnie grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Jarosława Ś. na sali rozpraw dziś nie było. Jego zeznania, zebrane podczas czynności policji i prokuratury, odczytała sędzia Hanna Mincer. Wynika z nich, że odpady na działkę przy ul. Bielańskiej zwiezione zostały samochodami ciężarowymi na ukraińskich rejestracjach. W mauzerach i beczkach miały znajdować się „popłuczyny”. O skali zagrożenia, jakie niosą ze sobą chemikalia, Ś. dowiedział się dopiero od służb.

Oskarżony do winy przyznał się już wcześniej. Jego proces trwa.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *