Karczewski: „Złożyłem rezygnację z pełnienia mandatu radnego”

Polecamy Wiadomości
Józef Wierniewski i Maciej Karczewski, fot. Wojciech Giedrys

Dziś w południe Maciej Karczewski ogłosił swoją rezygnację z pełnienia mandatu radnego. Swoją decyzję tłumaczy powodami osobistymi. W radzie miasta zastąpi go Józef Wierniewski, były dyrektor V LO.

Na godz. 12 Karczewski zwołał briefing prasowy przed urzędem miasta. Podczas niego poinformował dziennikarzy, że dziś złożył w biurze rady miasta rezygnację z pełnienia mandatu radnego.

– Życie pisze przed nami różne scenariusze. I taka sytuacja dotknęła właśnie mnie – mówi Karczewski. – Z przyczyn zupełnie niezależnych ode mnie z powodów osobistych nie będę w stanie sprawować we właściwy sposób mandatu radnego. Chciałbym podziękować wszystkim wyborcom, którzy oddali głos na komitet My Toruń, na mnie osobiście i przeprosić ich za to, że nie będę w stanie tego mandatu wykonywać.

Karczewski nie wyjaśnił, jakie są powody jego decyzji. – Proszę o jej uszanowanie – mówi. – To jedna z najtrudniejszych i bolesnych decyzji, jaką musiałem podjąć w życiu. Jest ona bardzo głęboko przemyślana.

My Toruń w jesiennym wyborach samorządowych zdobyło tylko jeden mandat w toruńskiej radzie miasta liczącej 25 osób. Po wygaśnięciu jego mandatu obejmie go osoba, która uzyskała kolejny wynik na liście My Toruń w okręgu nr 3. To Józef Wierniewski, były wieloletni dyrektor V LO, który startował z miejsca nr 3. Wierniewski wziął udział w dzisiejszym briefingu i zapowiedział, że obejmie mandat radnego.
– Bardzo długo namawiałem Maćka, żeby jednak zmienił swoją decyzję i pozostał radnym – mówi Wierniewski. – Uważam, że to było jego ważnym zadaniem. Ale decyzja rzeczywiście była ostateczna. Po pewnym namyśle zdecydowałem, że obejmę mandat radnego.
Karczewski w wyborach uzyskał poparcie 1529 osób, Wierniewski – 256. W niedawnej rozmowie Karczewski wskazywał, że musi „rozwiązać kwestię formalną”, która pozwoli mu zachować mandat.
„Wynajmuję od dziewięciu lat miejski lokal przy ul. Szerokiej, w którym prowadzę swój salon, a którego gmina od lat nie chce mi sprzedać. Jest to w sprzeczności z pełnieniem mandatu radnego. Dlatego też muszę tę kwestię wyjaśnić w ciągu trzech miesięcy od zaprzysiężenia, czyli do połowy lutego. Czekam na opinie prawne Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej i urzędu miasta”.
Czy to było powodem jego rezygnacji? Karczewski na pytanie o tę kwestię przypominał, że na jego decyzję miały wpływ „sprawy osobiste”. – Tylko i wyłącznie to spowodowało, że musiałem podjąć taką decyzję – uciął.
 
 
Tagged
Wojciech Giedrys
Dziennikarz, redaktor wydań "Tylko Toruń" i działów on-line serwisów tylkotorun.pl i pozatorun.pl. Od 1999 r. w Toruniu.
http://fb.me/wojciech.giedrys