Na Winnicy II wesołych świąt nie będzie. Miasto nadal nie udziela informacji, kto zachowa swój dom…

Polecamy Wiadomości
Fot. Anna Zglińska

Dziś, na Winnicy II wśród nocnej ciszy słychać głównie, jak przejeżdżające auta rozbryzgują ogromne kałuże, a ich podwozia zgrzytają na każdym wyboju. Drogi właściwie już nie ma, wielu domów również. Najbezpieczniej auto zostawić na asfalcie przy strzeżonych blokach i dalej iść na piechotę. O ile ma się kalosze…

Po ostatnim tekście w sprawie Winnicy, postanowiliśmy dowiedzieć się, którzy mieszkańcy będą mogli następne i kolejne święta spędzić w swoich domach. Przypomnijmy – w sprawie ciągnącej się od 2015 r. brak przełomu. Miasto wypowiedziało wszystkim mieszkańcom umowy najmu.

Część mieszkańców otrzymała propozycje odszkodowań za budynki i nasadzenia, oferty funduszy na tzw. partycypację w TTBS lub mieszkania miejskie. Kilka zabudowań już zniknęło. Pozostali mieszkańcy tkwią w niepewności. Starają się jakoś napełnić ulicę świąteczną atmosferą dekorując swoje ogrody i domy. Miasto wyraźnie obiecało, że niektóre domy będą mogły pozostać. Ale które? I w jaki sposób, jeśli nie na własność?

– Nie dostałem jeszcze propozycji od miasta – mówi Dariusz Kowalski, jeden z liderów winniczan. – Nawet nie myślę o wyprowadzce, a na pewno nie będę podejmował decyzji pochopnie. Szczególnie, że z miejskimi propozycjami bywało różnie. Póki co mieszkamy tutaj “bezumownie”, chociaż opłaty dokonujemy na te same konta co wcześniej.

Spróbowaliśmy ustalić, które zabudowania pozostaną, a które nie oraz na jakiej podstawie. Korespondencja z urzędem miasta w tej sprawie przypominać zaczęła mecz ping-ponga, dopóki nie ustała kompletnie. W jej trakcie udało się nam ustalić jedynie to, że mieszkańcy, którzy zostaną wytypowani do pozostania w swoich domach, będą podpisywali umowy dzierżawy, na podstawie których będą mogli również skorzystać z wybudowanego z europejskich funduszy wodociągu. Dziś nikt przy „gorszej” części ulicy Winnica nie może z niego skorzystać.  Ale kto będzie mógł?

W mailach rzeczniczka prezydenta Anna Kulbicka-Tondel powoływała się na powstający plan zagospodarowania przestrzennego.

Projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Winnica” dla terenów położonych w otoczeniu Mostu Gen. Elżbiety Zawackiej w Toruniu został przekazany do zaopiniowania i uzgodnienia do właściwych instytucji i jest w trakcie opiniowania i uzgadniania – czytamy w mailu rzeczniczki. – Na opinie i uzgodnienia oczekujemy do końca listopada br.

W przypadku zmiany formy zagospodarowania w planie dzierżawy podpisane przez mieszkańców Winnicy II miały być nieważne. Dlatego wszyscy otrzymali wypowiedzenia. Ponowiliśmy prośbę o wskazanie, które zabudowania pozostaną. Otrzymaliśmy odpowiedź.

– Dzisiaj nie jest możliwe stwierdzenie, które zabudowania pozostaną na osiedlu Winnica, ponieważ przygotowywany jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego – pisała Anna Kulbicka-Tondel.

Poprosiliśmy, żeby podano nam na podstawie wspomnianego projektu, które zabudowania będą mogły pozostać. Wszak miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego wskazuje kierunki rozwoju urbanistycznego oraz formę zagospodarowania działek. Projekt był gotowy już w listopadzie. W przypadku pozytywnej opinii z wszystkich instytucji stałby się planem właściwym. Zatem jego projekt z pewną dozą prawdopodobieństwa mówiłby, które domy jeszcze zniszczą buldożery. Otrzymaliśmy kolejną odpowiedź. Zaskakującą.

Miejscowy plan nie precyzuje, które budynki pozostaną, a które nie – poinformowała Kulbicka-Tondel. -Plan posiada ogólnie zapisaną funkcję podstawową – budownictwo wielorodzinne, natomiast jednocześnie dopuszcza istnienie budownictwa jednorodzinnego.

Zatem rzeczniczka prezydenta najpierw odmówiła udzielenia informacji, powołując się na powstający plan miejscowy, następnie zmieniła zdanie, stwierdzając, że plan w ogóle ich nie zawiera. Aby to sprawdzić poprosiliśmy Miejską Pracownię Urbanistyczną w trybie dostępu do informacji publicznej o projekt miejscowego planu dla Winnicy II. Ku zdziwieniu, po 14 dniach otrzymaliśmy… odmowę udostępnienia tej dokumentacji.

– Termin dokonania uzgodnień i opinii zakończył się 30 listopada br., lecz do dnia dzisiejszego nie wpłynęły jeszcze wszystkie opinie – napisała Anna Stasiak, dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. – MPU analizuje ustalenia projektu planu i wprowadza korekty wynikające z otrzymanych opinii i uzgodnień. Do czasu zakończenia procedury opiniowania i uzgadniania projektu planu nie jest on udostępniany. Zakończenie tego etapu procedury planistycznej jest jednoznaczne z możliwością zaprezentowania publicznie rozwiązań przyjętych w projekcie planu.

Ustawa o dostępie do informacji publicznej jest jedną z podstawowych dla pracowników urzędu miasta, który zresztą ma osobną zakładkę w Biuletynie Informacji Publicznej. Można tam zresztą przeczytać, że odmowa udostępnienia informacji powinna mieć formę decyzji administracyjnej.

Po odmowie otrzymania informacji publicznej osobie wnioskującej pozostają dwa wyjścia. Jednym z nich jest skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego lub zmiana strategii. Projekt planu znajduje się nie tylko w archiwach MPU, lecz również w instytucjach, które go opiniują. Spróbujemy i tej drogi. Pytanie brzmi, czy do tego czasu na Winnicy II zostanie choć jeden dom…

Tagged