Nocny incydent na placu Rapackiego. Czy to mógł być przypadek?

112 Box2 Wiadomości
Fot. Łukasz Piecyk

„Najpierw powoli śledził, gdy przyspieszyłem, to on również”. Na szczęście mieszkaniec Torunia schronił się w jednym z hoteli i o niepokojącej go sytuacji poinformował policję. Całe zdarzenie zrelacjonował na Facebooku.

Według opublikowanej relacji, do zdarzenia doszło około 3.30 w nocy z 27 na 28 stycznia. W okolicach placu Rapackiego, za idącym w kierunku hotelu Helios panem Pawłem ruszył nieznany mężczyzna.

– Po chwili, jak przyspieszyłem, on również, więc zorientowałem się, że coś jest nie tak – opisuje. – Skręciłem do hotelu na recepcję, bo dalej nie byłem stanie iść, więc zaczął za mną biec. Dobiegł pod sam hotel i zerkał, czy się melduje czy nie. Recepcjonista widział w kamerach, że czeka w okolicach hotelu, więc wezwałem policję.

Jak informuje pan Paweł, patrol pod hotel zajechał po około 20 minutach.

– Policjanci zapytali, po co ich w ogóle wzywałem – dodaje. – Wyjaśniłem zaistniałą sytuację, a funkcjonariusz stwierdził, że mogę zamówić taksówkę, by bezpiecznie dotrzeć do domu. Nie zapytano ani recepcjonisty o całe zdarzenie i zapis monitoringu, ani o rysopis mężczyzny, który mnie śledził.

O szczegóły interwencji toruńskich funkcjonariuszy zapytaliśmy Komendę Miejską Policji w Toruniu. Czekamy na odpowiedź.

3 thoughts on “Nocny incydent na placu Rapackiego. Czy to mógł być przypadek?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *