Oto nowe meble miejskie. Są kolorowe, wygodne. A kosztowały…

Box2 Fotogalerie Na luzie Wiadomości
fot. biuro Toruńskiego Centrum Miasta/grupa Moja Starówka

Na Rynku Nowomiejskim – na południowo-wschodniej pierzei – pojawiły się nowe meble miejskie w kształcie liter „T”, „R”, „N”, czyli hashtagu – #trn – używanego do promocji Torunia. Nowe siedziska nie tylko przyciągają wzrok, ale chętnych do ich wypróbowania.

W tym roku pojawiły się spółgłoski, a w przyszłym – jeśli siedziska przypadną torunianom do gustu – napis zostanie uzupełniony o samogłoski. Nowe miejskie meble na Rynku Nowomiejskiego to pomysł zrealizowany przez biuro Toruńskiego Centrum Miasta.

Jedna literka to koszt ok. 12-16 tys. zł. Całość kosztowała ok. 40 tys. zł. Siedziska pochodzą z linii „city alphabet”, są pokryte laminatem odpornym na promienie UV i zmiany pogodowe.

Jak Wam się podobają nowe miejskie meble? Czy takie siedziska powinny pojawić się w innych punktach starówki? Pasują do gotyku?

Tagged
Wojciech Giedrys
Dziennikarz, redaktor wydań "Tylko Toruń" i działów on-line serwisów tylkotorun.pl i pozatorun.pl. Od 1999 r. w Toruniu.
http://fb.me/wojciech.giedrys

8 thoughts on “Oto nowe meble miejskie. Są kolorowe, wygodne. A kosztowały…

  1. Rewelacja. Piękne badziewie plastikowe eksponaty w na Nowym. Tylko 40.000? Gratuluję pomysłodawcy. Kiedyś Nowy Rynek oprócz centrum handlu, opiewały drzewa nie plastyczna ewolucja jakiegoś umysłu tego nowatora!!!

  2. Prawie jak w Wiedniu. „Prawie” czyni różnicę.
    Nowy Rynek to nie Dzielnica Muzeów, a kościół w rynku to nie Mumok. Same siedziska też takie bardziej „oszczędnościowe”.
    Za to cena bardzo europejska 3500 Euro za sztukę. No faktycznie, darmocha.
    Prawie.
    Szkoda, że Bareja już nie żyje bo mamy gotowy materiał do MISIA 2.

  3. Paskudztwo, a nie nowoczesność. Ale, jak właściciel kamienicy chce wymienić stare zniszczone okna na „plastiki” odwzorowujące oryginał, to musi zgromadzić całą teczką pozwoleń. Te siedziska pasują do tzw. galerii handlowych, ale nie w tym miejscu. Naprawdę, ktoś upadł na głowę….

  4. Myślałam, że to źart. …. to jest szpetne…. kto ma takie pomysły?! Na osiedlowym placu zabaw mogą być, ewentualnie….

  5. wół do karety, pięść do nosa, świni siodło… trzy plastikowe bzdety w centrum miasta wpisanego na listę Unesco!
    Oj, a może to gotyk na dotyk?

  6. Wszystkim komentatorom, znawcom designu i cen usług polecam najpierw wypróbowanie i powiedzenie dzieciakom, które oblegają literki od momenty ich ustawienia, że zabierzemy im ten mini plac rekreacji. W mieście poza zabytkami są jeszcze dzieci i dla nich też trzeba coś od czasu do czasu zrobić. A jeśli dla nich, to właśnie w kolorze.

  7. Nie widziałem tam jeszcze żadnego „korzystacza”, dzieci także. Ludzie się boją, ze to się złamie, albo przewróci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *