Piotr Wódkowski: „Ludzie w firmie – rekrutuj, rozwijaj, zarządzaj” [WYWIAD]

Box2 Wywiady
Piotr Wódkowski (Fot. nadesłane)

30 listopada w toruńskim Hotelu Filmar odbędzie się konferencja „Ludzie w firmie – rekrutuj, rozwijaj, zarządzaj”. Będzie to kolejna konferencja z cyklu Następna Stacja, organizowanego przez Lokomotywę Biznesu. Uczestnicy zyskają nie tylko wiedzę, ale także to, co w sferze biznesowej jest szczególnie cenne – szansę na nawiązanie nowych kontaktów.

To już trzecia edycja konferencji Następna Stacja. Tym razem motywem przewodnim mają być ludzie w firmach. Skąd wziął się pomysł na taki temat?

REKLAMA

Pomysł wziął się z obserwacji podczas dwóch poprzednich edycji. Choć pierwsza dotyczyła skalowania biznesu, a druga budowy modeli sprzedażowych, to i tak każdy z prelegentów nawiązywał do tematyki „ludzkiej” – bo przecież to ludzie mają realizować te wszystkie działania, czy z zakresu skalowania biznesu, czy to z zakresu sprzedaży. Pomyśleliśmy, że warto zrobić właśnie o ludziach zupełnie niezależną edycję konferencji.

Jakie tematy będą poruszane?

Tematykę zdradza oficjalny tytuł konferencji, czyli “Ludzie w firmie – rekrutuj, rozwijaj, zarządzaj”. Rozmawiałem już z prelegentami, znamy już tytuły ich wystąpień. Jedno z nich będzie dotyczyło tego, w jaki sposób mała firma może konkurować o pracownika bez korporacyjnego budżetu, skoro mówi się o mitycznym rynku pracownika, gdzie to już o niego trzeba konkurować, a nie odwrotnie. Będzie też prelegent z Grupy Neuca, której chyba nikomu w Toruniu nie trzeba przedstawiać. Będzie omawiał cykl życia pracownika w Neuca od rekrutacji, do utrzymania. Trzeci prelegent, z Taurus Ochrona, czyli ogólnopolskiej firmy ochroniarskiej z siedzibą w Toruniu, zatrudniającej 2 tys. pracowników, będzie mówił o transformacji w zarządzaniu ludźmi, od momentu, kiedy to była mała rodzinna firma, do stanu dzisiejszego.

Czyli prelegentów będzie tylko trzech?

Tak. Wiem, że to jest nietypowe, jak na aktualne „konferencyjne standardy”, ale jest to nasz świadomy wybór. Na wielu konferencjach tych wystąpień jest dużo, ale są bardzo krótkie. My chcielibyśmy dać prelegentom przestrzeń, żeby mogli się spokojnie wypowiedzieć, ale też, żeby uczestnicy mogli po prostu zadawać z sali pytania. Myślę, że na wielu konferencjach tego brakuje.

Kto będzie mógł wziąć w konferencji udział?

Udział będzie mógł wziąć każdy, nie prowadzimy żadnej selekcji. Konferencja adresowana jest przede wszystkim do przedsiębiorców, z małym naciskiem na małych i średnich, chociaż ci duzi też się zdarzają.

Ilu uczestników może się pojawić?

Nasze szacunki, poparte doświadczeniami z poprzednich konferencji, mówią o przedziale między 100 a 150 osób.

Co będą mogli wyciągnąć z udziału?

Nasza konferencja jest najbardziej networkingową konferencją w regionie. Jesteśmy świadomi tego, że na konferencje biznesowe ludzie przychodzą przede wszystkim dlatego, żeby się poznawać. Po pierwsze, będzie można nawiązywać nowe relacje biznesowe, a my ten proces poznawania się będziemy wspomagać. Zarówno my, jako Lokomotywa Biznesu, jesteśmy organizacją, która networkingiem się zajmuje, jak i jeden z naszych głównych partnerów strategicznych, czyli BNI Polska, największa organizacja networkingowa na świecie. Jeżeli chodzi o wiedzę, uczestnicy zyskają możliwość posłuchania bezcennych doświadczeń praktyków. Stawiamy raczej na osoby, które są praktykującymi przedsiębiorcami. Raczej unikamy prelegentów z firm doradczych, tylko stawiamy na osoby, które przerobiły to wszystko na swoim własnym przykładzie, a nie na cudzym. Program konferencji ułożyliśmy w taki sposób, że to spojrzenie na zarządzanie ludźmi pokazujemy z trzech perspektyw. Po pierwsze, Neuca, czyli korporacja. Po drugie, Taurus Ochrona, czyli firma średnia. I wreszcie Talkersi, sieć szkół językowych, która zaklasyfikowalibyśmy jako firmę małą. Każdy z uczestników, bez względu na rodzaj biznesu, w który jest zaangażowany, znajdzie w tych wystąpieniach coś dla siebie.
Chcemy, jako konferencja, wyróżniać się tym, że dajemy przestrzeń uczestnikom, przewidziana jest też debata, w której będzie możliwa dyskusja z prelegentami, gdzie chętni będą mogli się wypowiedzieć.

Jak wspomniałem na początku, nie jest to pierwsza edycja tej konferencji. Jakby Pan podsumował dotychczasowe doświadczenia?

Są to dla nas doświadczenia bezcenne. Mamy już za sobą przerobionych sporo problemów, które mogą wyniknąć w trakcie organizacji wydarzeń. Komuś może się to wydawać łatwe, że wystarczy ogłosić na Facebooku, zaprosić jakichś prelegentów i już mamy konferencję. Tak naprawdę jest to dla nas bardzo duże doświadczenie pod kątem logistycznym. Nasza konferencja bardzo ewoluowała i to, co robimy teraz jest oparte na tym, czego chcą uczestnicy. Śmiejemy się w gronie organizatorów, że liczba prelegentów z edycji na edycję cały czas się zmniejsza, a liczba osób, które chciałyby u nas wystąpić – zwiększa się. Natomiast to, że wzięliśmy tak mało prelegentów, to odpowiedź na potrzeby uczestników. Podobnymi sygnałami kierowaliśmy się, decydując o zaplanowaniu stosunkowo długich przerw.

A jaka jest wasza motywacja?

Sama inicjatywa, mimo że odpłatna, jest niekomercyjna, gdyż przychód z biletów ma pokryć koszty między innymi organizacji, czy cateringu. Nadwyżka budżetowa jest przeznaczana na cele charytatywne. Skoro nie zarabiamy na tym pieniędzy, to powstaje pytanie: po co to robimy? Z dwóch powodów. Po pierwsze, mamy poczucie, że robimy coś wartościowego, mimo, że wcale nie jest łatwo zgromadzić taką liczbę uczestników. Przedsiębiorcy są taką grupą zawodową, która jest świadoma wartości swojego czasu i przy tak dużej liczbie różnych „okołobiznesowych” wydarzeń, z dużo większą rozwagą podejmuje decyzje o poświęceniu swojego czasu na udział w jednym z nich. Dostajemy już jednak od uczestników wiele pozytywnych sygnałów i mamy już pewną grupę, której nie trzeba na nasze wydarzenia zapraszać. To wręcz oni pomagają nam w promocji i zapraszają swoich znajomych. Po drugie, bycie organizatorem takiej konferencji, pomaga mi osobiście jako przedsiębiorcy. To, że jestem zaangażowany w taką inicjatywę, która ma charakter inicjatywy społecznej i cieszy się już pewną renomą, otwiera mi i innym zaangażowanym osobom wiele biznesowych drzwi.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *