Podstawowe zadanie [FELIETON]

Opinie
Przemysław Przybylski, radny sejmiku województwa

Niespełna miesiąc minął od wyborów parlamentarnych. Zdawać by się mogło, że to sporo czasu, jednak gdzieniegdzie dalej słychać różne echa spowodowane ich rozstrzygnięciem. Niebawem się to zmieni.

Zbliża się pierwsze posiedzenie parlamentu i na czołówkach gazet i paskach telewizyjnych będą widniały informacje o nowych marszałkach i pierwszych sejmowych kontrowersjach. Niecały miesiąc po wyborach wiemy jednak, że nie zmieni się jedno – atakowanie zwycięskiej w demokratycznych wyborach Zjednoczonej Prawicy. A przecież demokracji miało już nie być, prawda?

REKLAMA

Powtórzmy to jeszcze raz – przez cztery lata rząd Zjednoczonej Prawicy dokonał gruntownych zmian w strukturze państwa i wynik wyborów potwierdził, że Polacy tych zmian chcą dalej. Zaufanie okazane przy urnach Prawu i Sprawiedliwości jest efektem niczego innego, jak tylko działań prospołecznych, których przez ostatnich kilka lat podejmowali się członkowie obozu Zjednoczonej Prawicy. Jak pokazuje nam rzeczywistość, mimo dużych zmian, okazało się, że nadal funkcjonują siły, które pragną powrotu do tego, co było przed rokiem 2015. Stąd też zaskakująco wysoki wynik m.in. Lewicy, która równie głośno co Koalicja Obywatelska utyskuje na PiS. Wysokie poparcie dla ugrupowania trzech lewicowych tenorów może wynikać z tego, że niektórzy tęsknią za typowo socjalną i prospołeczną lewicą okresu komunizmu. Dziś jej działaczom przyświecają znacząco inne ideały. O dobro obywateli zabiega ugrupowanie rządzące, a lewicowe partie hołdują marksistowskim ideologiom.

Dopiero we wtorek zrewidujemy swoje przypuszczenia dotyczące nowego Sejmu. Jednak już teraz można spodziewać się jeszcze zacieklejszych ataków na Zjednoczoną Prawicę. Przetrwać je i służyć Polsce – to podstawowe zadanie, które rządzący powinni przed sobą postawić na nadchodzącą kadencję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *