Postprawda znaczy kłamstwo [FELIETON]

Box2 Opinie
Mec. Łukasz Płaza, Kancelaria Płaza i Wspólnicy, fot. Łukasz Piecyk

Żyjemy w świecie synonimów, metafor, sugestii. Tylko kiedyś, dawno temu, używano innych określeń – prawda i kłamstwo. Dziś manipulacja stała się sednem polityki.

Churchill potrafił stanąć przed mikrofonem i powiedzieć, że jego pobratymców czeka pot, krew i łzy. Nasz premier pewnie powiedziałby, że czeka nas honor, chwała i zbawienie. Subtelna różnica. Ale moim zdaniem istotna.

Dziś kłamstwo podane w ładnym opakowaniu staje się receptą na sukces. Zbudujmy metro niczym w Sofii, co tam, że jednocześnie zlikwidowano inne środki komunikacji, rozdaliśmy miliony dzieciom, co tam, że ich rodzice w międzyczasie zostali prezesami spółek energetycznych. Wszystko nagle robi się względne.

Przed wyborami to była kradzież i żerowanie, teraz to nam się należało. Wychodzi, że Einstein miał rację nawet w sferze publicznej. Polityka to sztuka rządzenia według Arystotelesa. Dziś to sztuka omamiania.

Fascynujące, ile metafor, synonimów potrafimy użyć, by uzasadnić nawet największe przekupstwo w dziejach nowożytnej historii. Dziś wystarczy współpracować z rządem, żeby dostać mieszkanie plus, a za chwilę pewnie – szpital plus, szkołę plus, drogi plus, nawet siłownię plenerową plus. A co, jeśli samorządowcy i mieszkańcy mają inną wizję swojego podwórka? A może wolą pieniądze wydawać na mało efektowne, ale bardziej potrzebne sprawy. Jakim cudem z perspektywy Warszawy miałoby być widać wszystko lepiej.

Czekają nas kolejne wybory, tym razem w erze kłamstwa, zwanego postprawdą. Czas, gdy my – wyborcy – powinniśmy bardzo dokładnie przyglądać się temu, co nam opowiadają politycy; ba, nawet zerkać, kogo w rzeczywistości reprezentują.

Czytając między wierszami, szukajmy prawdziwych motywów działania. Ale najważniejsze: słuchajmy z uwagą tego, co mówią kandydaci. Sprawdzajmy każdy podawany „postfakt”. A jak przyjdzie czas, to zagrajmy z politykami w grę „prawda albo psikus”. Jak nie będą nam mówili prawdy, spłatajmy im psikusa. Mówiąc „nie” nad urną.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *