Przedszkola i żłobki w wakacje. Toruń chce negocjować sposób wynagradzania pracowników

Box1 Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk

Toruńskie przedszkola i żłobki będą w okresie wakacyjnym funkcjonować nieco inaczej niż zwykle. Przede wszystkim przerwa wakacyjna w przedszkolach została skrócona do 2 tygodni. Z kolei żłobki będą przez całe wakacje funkcjonować w trybie normalnym. Miasto wystosowało również prośbę do pracowników administracji i obsługi placówek oświatowych o przystąpienie do negocjacji nad sposobem ich wynagradzania.

Toruńskie placówki oświatowe przygotowują się do zakończenia roku szkolnego. Trwa także rekrutacja do szkół ponadpodstawowych i internatów oraz matury i egzaminy zawodowe. Toruń przygotowuje się także do przerwy wakacyjnej.

W przedszkolach i oddziałach przedszkolnych przerwa wakacyjna będzie wyglądała inaczej niż dotychczas. Decyzją prezydenta miasta Torunia przerwa została skrócona z 4 do 2 tygodni. W tym roku nie planujemy organizowania tzw. przedszkoli zastępczych. Zrezygnowaliśmy z przemieszczania dzieci pomiędzy placówkami ze względu na wciąż obowiązujące wytyczne sanitarne. Oznacza to, że dzieci zostają w swoich macierzystych placówkach – mówi Anna Łukaszewska, dyrektor Wydziału Edukacji w Urzędzie Miasta Toruń.

Miejskie żłobki, funkcjonujące w Toruniu, będą normalnie pracowały w wakacje. Nie będzie standardowej miesięcznej przerwy. Łącznie w Toruniu jest 1980 miejsc w placówkach opieki nad dziećmi do lat 3. Zgodnie z wytycznymi z miejsc może skorzystać 1492 dzieci. Na dzień dzisiejszy jednak wykorzystanych zostało zaledwie 868 dostępnych miejsc. W żłobkach publicznych jest 357 miejsc, ale już niedługo zostaną uruchomione kolejne miejsca – w żłobku przy ul. Andersa. W nowej placówce przy ul. Andersa w wakacje rozpocznie się okres adaptacji dzieci.

W najbliższych dniach do związków zawodowych, działających w toruńskich szkołach i przedszkolach, zostanie skierowane pismo z prośbą o przystąpienie do negocjacji układu zbiorowego pracy, zawartego w 2000 r. Chodzi o ustalanie wynagrodzenia zasadniczego w oparciu o procent wynagrodzenia minimalnego dla pracowników administracji i obsługi. Sukcesywny wzrost płacy minimalnej powoduje konieczność coraz większych dopłat do oświaty z budżetu miasta. W tym roku dopłata ta wyniosła 126 mln zł.

Obecny sposób ustalania płac powoduje, że każdego roku, jak wzrasta wynagrodzenie minimalne to automatycznie następuje podwyżka płac pracowników. Kilka lat wstecz ten wzrost utrzymywał się na poziomie 5 proc. – 8 proc. i tyle miasto było w stanie udźwignąć. W roku ubiegłym płaca minimalna wzrosła o ponad 15 proc. Jeżeli w przyszłym roku rząd znowu ustali wzrost płacy minimalnej na poziomie 115 proc. to przyjdzie nam się zmierzyć z podwyżkami od 500 zł do 800 zł. Skutek takich podwyżek dla budżetu miasta to ponad 10 mln zł – tłumaczy Magdalena Flisykowska-Kacprowicz, skarbnik miasta Torunia. – Chcieliśmy poprosić w związku z tym związki zawodowe, aby usiadły z nami do stołu i spróbowały przenegocjować układ zbiorowy pracy.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *