Strażnicy prowadzą kontrole tylko do 22. „Między 22 a 6 można do woli wrzucać do pieca śmieci?”

Box2 Interwencje Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk

Była 21.30. Nasz Czytelnik wybrał się nad Wisłę. Tam poczuł odór spalanego tworzywa sztucznego. Zadzwonił na straż miejską: – Miły pan przyjął zgłoszenie i poinformował mnie, że dzisiaj już nikt nie przyjedzie, bo kontrole spalania śmieci kończą się o godz. 22.

W poniedziałkowy wieczór – ok. godz. 21.30 – pan Michał wybrał się na rowerową przejażdżkę w okolicach mostu gen. Zawackiej.

– Tam poczułem duszący odór spalanego tworzywa sztucznego – opowiada nasz Czytelnik. – Szybko ustaliłem, że dochodzi on z posesji przy ul. Winnica, na co wskazywał ciemny dym wydobywający się z komina. Zadzwoniłem na straż miejską. Miły pan przyjął zgłoszenie i poinformował mnie, że dzisiaj już nikt nie przyjedzie, bo kontrole spalania śmieci kończą o godz. 22. A przecież była dopiero 21.30!

Jak to jest z kontrolami palenisk, które prowadzi straż miejska? – Czy to oznacza, że pomiędzy godz. 22 a 6 można do woli wrzucać do pieca śmieci, a plastik spalany w porze nocnej nie jest szkodliwy dla zdrowia i środowiska? – pyta pan Michał. – Rodzi się więcej pytań o to, co jeszcze można robić nocą, a co nie jest dozwolone w dzień: na pewno można parkować na chodnikach, bo straż miejska zwykle spławia zgłaszających obietnicą interwencji odroczonej do rana. Czy nocą można kraść ogórki z piwnic? Czy można przechodzić na czerwonym świetle? Jeździć rowerem po chodniku? Nie sprzątać psich kup? Pić wino na Bulwarze? Deptać klomby? Chodzić nago? Śpiewać wulgarne piosenki? Jestem szalenie ciekaw, co robią torunianie po nocach, czego nie odważyliby się robić za dnia w obawie przed karzącą ręką sprawiedliwości.

Zwróciliśmy się w tej sprawie do Straży Miejskiej w Toruniu. Jarosław Paralusz, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Toruniu w rozmowie z „Tylko Toruń” przywołał art. 379 prawa ochrony środowiska, mówiący o tym, że prezydent sprawuje kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska i może upoważnić do tego np. strażników miejskich. Tak też jest w Toruniu. Kontrolami zajmują się dzielnicowi straży miejskiej oraz osoby pracujące w ekopatrolu. Poza tym mogą je prowadzić inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Ten sam przepis mówi o tym, że kontrolujący, wykonując kontrolę, „jest uprawniony do wstępu wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem przez całą dobę na teren nieruchomości, obiektu lub ich części, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, a w godzinach od 6 do 22 – na pozostały teren”.

– Nie ma możliwości kontrolowania prywatnych posesji pomiędzy godz. 22 a 6 – wskazuje Paralusz. – W tym przypadku osoba zgłaszająca nie była w stanie wskazać nam dokładnego budynku. Przypuszczała, że to jest dany budynek. Mówimy w tym przypadku o godzinach nocnych, gdzie nie widać, skąd się faktycznie wydobywa dym. Ta osoba została poinformowana, że zdarzenie zostało przekazane bezpośrednio do dzielnicowego i on będzie realizować kontrolę pod tym kątem.

Ten sygnał nie pozostanie bez echa – zapowiadają strażnicy miejscy. Paralusz jednak zwraca też uwagę, że gryzący lub brzydko pachnący dym jest coraz rzadziej wskaźnikiem spalania odpadów. – Świadomość i nieuchronność kary w Toruniu jest coraz wyższa – mówi rzecznik straży miejskiej. – Spalane są materiały bardzo słabej jakości, ale one są dopuszczone prawnie do spalania.

Za spalanie odpadów w instalacjach grzewczych lub na wolnym powietrzu strażnicy miejscy mogą nałożyć mandat karny w wysokości do 500 zł. Jeśli go nie przyjmiemy, municypalni skierują wniosek o ukaranie do sądu. A ten może wymierzyć grzywnę do 5 tys. zł. Możemy być też obciążeni kosztami wykonania ekspertyz.

– Takie przypadki jak ten z Winnicy można zgłaszać do nas całą dobę – podkreśla Paralusz. – Natomiast faktyczne kontrole, z wejściem do domu, możemy prowadzić dopiero między godz. 6 a 22. W momencie kontroli sprawdza się, czym dana osoba pali, co znajduje się bezpośrednio przy palenisku. Jeżeli by się okazało, że są tam odpady, to możemy pobrać próbkę popiołu i oddać ją do ekspertyzy.

Macie dla nas temat? Coś wymaga interwencji? Czekamy na Wasze sygnały na redakcja@tylkotorun.pl. Chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się w Toruniu? Polub nas na Facebooku.

Tagged
Wojciech Giedrys
Dziennikarz, redaktor wydań "Tylko Toruń" i działów on-line serwisów tylkotorun.pl i pozatorun.pl. Od 1999 r. w Toruniu.
http://fb.me/wojciech.giedrys

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *