Syndyk umarł, a akta zamknięte na trzy spusty. Pracownicy Tormięsu bez emerytur

Do naszej redakcji zgłaszają się dawni pracownicy Tormięsu, którzy wchodzą w wiek emerytalny. Ich akta osobowe zniknęły z Ciechocinka, gdzie do tej pory były przechowywane, a w nowym miejscu – telefon pozostaje głuchy. A pracowników urzędy odsyłają się od Annasza do Kajfasza… Żeby zrozumieć sytuację trzeba cofnąć się do 1983 roku, gdy powstała ustawa o […]

Więcej