Na Białorusi zaczęła się rewolucja? „Jesteśmy gotowi iść na wojnę o wolność”

Wojsko patrolujące ulice, milicja wyciągająca z bram przypadkowe osoby do rewizji, na głucho pozamykane restauracje i bary. To na lekko. Ciężej, gdy pokojowo protestujących OMON-owcy traktują gumowymi kulami, gazem łzawiący i granatami hukowymi. Najciężej, gdy pałowane są kobiety w ciąży, gdy ulicami kroczą rosyjscy żołnierze i gdy nad głową wisi widmo wojny domowej. I wtedy, […]

Więcej