Uprzejmie donoszę, czyli Co policja robi z filmikami, które podsyłają obywatele [WIDEO]

Box2 Wiadomości Wideo
fot. nadesłane

W naszych autach jest coraz więcej wideorejestratorów, a w sieci zaś przybywa nagrań prezentujących „popisy” co niektórych kierowców. Czy policja może na ich podstawie karać? Czy zgłaszający wykroczenia mogą liczyć na anonimowość? Zapytaliśmy o to policję.

Filmy nagrane przez wideorejestratory biją rekordy popularności. Są nawet serwisy, które z tego żyją i tworzą „składanki” takich nagrań.

W teorii kamery w samochodach miały być „czarnymi skrzynkami”. A filmiki nagrane przez nie dokumentacją przebiegu wypadku w sporach z ubezpieczycielem. W praktyce jest tak, że wielu kierowców bawi się w strażników praworządności na drogach i wszystkie przewinienia osób za kółkiem – nawet te błahe – zamieszcza ku uciesze gawiedzi w internecie.

Tylko niektórzy autorzy nagrań decydują się zgłaszać wykroczenia policji. W ub.r. toruńska policja prowadził 296 postępowań na podstawie nagrań otrzymanych przez kierowców. W tym roku jest ich 39.

– Jeśli wpłynie do nas samo nagranie i nie będziemy znać personaliów jego autora, nie jesteśmy w stanie doprowadzić do skazania sprawcy wykroczenia – wyjaśnia Wojciech Chrostowski z zespołu komunikacji społecznej toruńskiego policji. – W zgłoszeniu należy więc podać imię i nazwisko, adres do korespondencji i telefon kontaktowy.

Następnie wzywani jesteśmy przez policjantów na przesłuchanie. Sprawcy wykroczenia przysługuje prawo do wglądu w materiały postępowania. Będzie wiedzieć, kto policjantom przesłał film. Nie będzie jednak znać np. miejsca zamieszkania czy miejsca pracy takiej osoby – do tych danych wgląd będą mieć tylko osoby prowadzące postępowanie bądź też sąd.

W Komendzie Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy działa specjalna skrzynka kontaktowa poczty elektronicznej w ramach akcji „Stop agresji drogowej”. Na adres stopagresjidrogowej-kwp@bg.policja.gov.pl można przesyłać filmy z przejawami agresji ze strony zbyt krewkich uczestników ruchu drogowego.

Policjanci „w celu szybszej reakcji” sugerują, żeby w zgłoszeniu podać: datę, godzinę i miejsce zdarzenia (miejscowość, numer drogi lub ulicę), dane dotyczące pojazdu (numer rejestracyjny, marka) oraz swoje dane (imię i nazwisko, adres do korespondencji oraz telefon kontaktowy).

Podobne skrzynki mają pozostałe komendy wojewódzkie. Znajdziemy je TUTAJ.

Tagged
Wojciech Giedrys
Dziennikarz, redaktor wydań "Tylko Toruń" i działów on-line serwisów tylkotorun.pl i pozatorun.pl. Od 1999 r. w Toruniu.
http://fb.me/wojciech.giedrys

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *