W jedności siła [FELIETON]

Opinie
Jan Krzysztof Ardanowski, Minister Rolnictwa

Chłop potęgą jest i basta, ale to w jedności siła. Po raz pierwszy w historii w Warszawie spotkali się ministrowie rolnictwa Europy Środkowo-Wschodniej. Przyjechali na moje zaproszenie, aby dać wyraz postulatom rolników z tej części Unii Europejskiej. Podpisaliśmy Deklarację Warszawską, w której jasno stwierdzamy, że konieczność wprowadzenia nowych wymagań, w związku z zachodzącymi zmianami, wymaga dodatkowych środków. Inaczej nie da się tego zrealizować. Co istotne, do tej Deklaracji chcą się także przyłączyć inni ministrowie, którzy nie mogli być w Warszawie. To pokazuje, jak ważną rolę zaczyna pełnić nasz kraj, który staje się naturalnym liderem w regionie. Dostrzegają to wyraźnie nasi partnerzy. Uczestnicy spotkania byli przyjęci przez prezydenta RP Andrzeja Dudę. Powiem szczerze, że moi koledzy zazdrościli mi takiego wsparcia i żałowali, że oni takiego nie mają.

Droga naszego rolnictwa przebiegała inaczej. Transformacja gospodarcza odbywała się w trudnych warunkach. Przed nami nikt nie przechodził drogi od komunizmu do kapitalizmu. Dziś jednak nie ma już żadnych argumentów do utrzymywania nierówności. Wszyscy jesteśmy na jednolitym rynku, wszyscy musimy spełniać te same wymagania. Rozumiemy konieczność wprowadzenia nowych rozwiązań, ale to nie może odbywać się na koszt rolników. Jesteśmy jednomyślni w sprawie odpowiednio wysokiego, unijnego budżetu, w tym oczywiście na realizację Wspólnej Polityki Rolnej. Na tym nasze ustalenia się nie kończą. Zauważamy, że ostatnia propozycja Brukseli jest zdecydowanie korzystniejsza, ale mamy też świadomość, jak duże zmiany nas czekają. Dlatego będziemy dalej prowadzić rozmowy w gronie ekspertów, specjalistów. Wspólnie możemy wypracować najlepsze rozwiązania i – co równie istotne – pokazujemy, że państwa Trójmorza mówią jednym głosem. To historyczna zmiana. Każdy ma jakieś swoje drobne interesy, swoje uwarunkowania, ale wreszcie przełamana została bariera samotnego dobijania się o swoje w Brukseli. Dziś występujemy razem i mamy wspólny cel.

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *