„Zostałam wypuszczona ze szpitala z podejrzeniem koronawirusa. Otrzymałam wynik testu, jest pozytywny”

Box1 Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk

Młoda Torunianka podzieliła się w mediach społecznościowych swoją historią, opisując reakcje sanepidu i służby zdrowia na podejrzenie zakażenia koronawirusem. „Piszę tego posta, jako przestrogę dla osób, które cokolwiek podejrzewają”, tłumaczy 21-latka. Udało nam się z nią porozmawiać.

21-letnia Sandra z Torunia opisuje swoją historię od momentu, gdy znalazła się na zwolnieniu lekarskim z powodu podwyższonej temperatury ciała. W miniony piątek jej stan zdrowia pogorszył się, do wysokiej gorączki dołączyły bóle mięśniowe i wyraźne pogorszenie samopoczucia.

Z godziny na godzinę sytuacja była coraz gorsza. Dosłownie zwijałam się z bólu. Próbowałam zadzwonić do sanepidu, niestety nikt nie odbierał. Skontaktowałam się z lekarzem, który powiedział mi, że mam grypę. Ostatecznie zadzwoniłam na infolinię koronawirusa – opowiada Sandra.

Na ogólnodostępnej infolinii operator poinformował, że trzeba zadzwonić na numer alarmowy 112. Po Sandrę przyjechała karetka, która zabrała ją do szpitala zakaźnego w Toruniu, ponieważ ratownicy medyczni stwierdzili, że dziewczyna ma symptomy wskazujące na zakażenie koronawirusem. Po pół godziny czekania w szpitalu, pobrano materiał do badań, podłączono kroplówkę z lekiem i zebrano wywiad medyczny. Torunianka usłyszała m.in. takie pytanie, jak „kto kazał pani dzwonić na 112?”. Sandra nie była poza granicami kraju i nie kontaktowała się z nikim, kto wrócił zza granicy.

Usłyszałam od lekarza, że w szpitalu przebywa jedna osoba zakażona, więc są małe szanse na to, żebym akurat ja się od niej zaraziła – mówi nam Sandra.

Pierwsze wyniki badań wskazały na stan zapalny. Lekarz stwierdził, że Sandra ma zapalenie gardła.

Usłyszałam, że przesadzam, a moje bóle mięśniowe spowodowane są właśnie stanem zapalnym. Uważam, że moja sprawa w szpitalu została zbagatelizowana – tłumaczy Sandra.

Doktor wypisał Sandrze leki.

Pani doktor zapytała mnie, czy mam skąd załatwić sobie transport do domu, ponieważ będę długo czekała na karetkę. Uspokojona faktem, że jest wszystko w porządku powiedziałam, że przyjedzie po mnie chłopak – wyjaśnia Sandra.

Sandra została wypuszczona ze szpitala, a do domu dotarła prywatnym transportem. Tym samym, działając zgodnie z instrukcjami służb medycznych, naraziła inne osoby, m.in. swojego tatę i 80-letnią babcię, z którymi mieszka.

Wczoraj ok. 17 Sandra otrzymała wynik testu z sanepidu. Pozytywny. Okazało się, że dziewczyna jest chora na COVID-19.

Sanepid przekazał jej szczegółowe instrukcje zachowania, których powinny przestrzegać osoby, znajdujące się w izolacji domowej. Sandra zadzwoniła też do toruńskiego szpitala zakaźnego, który w pierwszym momencie był zaskoczy informacją o nowym przypadku zakażenia. Lekarz ze szpitala zakaźnego zadzwonił później do Sandry i także przekazał jej zasady zachowania na izolacji domowej. W chwili obecnej Sandra czuje się dobrze, przepisane leki zaczęły działać, a gorączka spadła.

Ja aktualnie nie czuję się źle i mam nadzieję, że następny test, jaki zostanie wykonany, będzie miał wynik ujemny. Martwię się jednak o mojego tatę i moją babcię. W tym momencie odpowiadam za ich zdrowie, nie wiem czy ich nie zaraziłam, bo zostałam wypuszczona ze szpitala do domu – mówi Sandra. – Mojemu chłopakowi i znajomym już zrobili testy. Mojemu tacie i babci jeszcze nie, póki co jest na ten temat cisza, mamy czekać.

W tej sprawie czekamy na oficjalne dane Urzędu Wojewódzkiego.

11 thoughts on “„Zostałam wypuszczona ze szpitala z podejrzeniem koronawirusa. Otrzymałam wynik testu, jest pozytywny”

  1. > Młoda Torunianka
    Kłania się ortografia, czyli wiedza ze szkoły podstawowej – nazwy mieszkańców miast piszemy *małą literą*!

    > zasady zachowania NA izolacji domowej
    W izolacji!

  2. „Lekarz ze szpitala zakaźnego zadzwonił później do Sandry i także przekazał jej zasady zachowania na izolacji domowej. W chwili obecnej Sandra czuje się dobrze, przepisane leki zaczęły działać, a gorączka spadła. ”

    W izolacji redaktorzyno cymbale.

  3. Uwielbiam takie osoby które potrafią komentować bez podania imienia o nazwiska. Każdy jak jest anonimowy potrafi być mądry. A takie komentowanie jest niepotrzebne bo nie o ty chodzi w tym artykule. Brawo ty! Sieroto

    1. @:)
      > Każdy jak jest anonimowy potrafi być mądry.

      Aaaa… Czyli rozumiem, że wg twojego toku rozumowania, powodem popełnienia szkolnych błędów przez autorkę tego tekstu, było to, że się pod nim podpisała z imienia i nazwiska? Mądry/a to ty nie jesteś. Wręcz wzorcowy przykład idioty. 🙂

    1. @Dan, tak tumanie. Potrafię pisać lepiej niż „redaktor”, więc nie mam mózgu? Niezły z ciebie głąb. 🙂

  4. Czytając Wasze komentarze stwierdzam się w przekonaniu że epidemia był a potrzebna. Tyle w Waszych słowach głupoty, nienawiści, dyskusji o mało istotne rzeczy. Zastanówcie się, co jest wazne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *