Co się wydarzyło w sobotę na Starówce? 22-latek po przesłuchaniu. Złoży zażalenie

112 Box2 Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk

W sobotę 28 listopada odbył się pokojowy protest z okazji 102. rocznicy wywalczenia przez polskie kobiety praw wyborczych. Protest rozpoczął się o godz. 14:30 pod pomnikiem Mikołaja Kopernika i przez około godzinę odbywał się bez przeszkód. Pod koniec dnia jednak policja zatrzymała trzy osoby.

Funkcjonariusze, którzy zabezpieczali protest, w pewnym momencie zatrzymali jednego z uczestników. Świadkowie mówili o brutalności policjantów, a pytając o podstawę prawną takich działań, nie uzyskali odpowiedzi. Tłum wykrzykiwał m.in.: “Wasze córki Was rozliczą” czy “Zdejmij orła, przypnij kaczkę”.

W poniedziałek o godz. 11:00 pod komisariatem policji przy PCK odbyła się pikieta solidarnościowa. Anna Lamers opowiadała o tym, co działo się w sobotę:

“Idzie demonstracja. Próbują nas spisać, próbują nas zablokować, próbują nas zatrzymać. To się nie udaje, w związku z czym wiadomo: prikazy są – musi być osoba zatrzymana. Mamy nagranie świadka, któr mówi, usłyszał w pewnym momencie w krótkofalówkach, które są przecież głośno nastawione, że “bierzemy się za zatrzymania, zatrzymujemy”, więc zatrzymali jedną z osób, które szły z tyłu. Młodego człowieka, szczupłego, bo najłatwiej. Mieli prikaz zatrzymać i zatrzymali”.

Powody zatrzymania przedstawiła podinsp. Wioletta Dąbrowska, oficer prasowy KMP Toruń:

22-letni zatrzymany mężczyzna popełnił wykroczenie, polegające na używaniu słów wulgarnych. Funkcjonariusze wydawali mu polecenia, niestety nie zastosował się do nich, co jest kolejnym wykroczeniem. Dodatkowo, znieważył on funkcjonariusza, co jest już przestępstwem i z tego powodu został on zatrzymany”

Anna Lamers powiedziała, że policja musi im udowodnić, że takie coś miało miejsce. Poinformowała także, że mają świadków, którzy widzieli, że młody mężczyzna spokojnie szedł, jak wielu uczestników sobotniego protestu.

Inna z uczestniczek poniedziałkowej pikiety powiedziała, że nie dosyć, że ten mężczyzna nie zrobił niczego złego, to jeszcze właściwie szedł już do domu. Powiedziała także, że na pytanie o to, kto jest w radiowozie, jeden z policjantów odpowiedział: “osoba poszukiwana listem gończym”.

“Policja chce nas zastraszyć. Chce, żebyśmy przestali i przestały wychodzić. To jest bardzo proste: zaczęło się od spisywania, zaczęło się od kotłów, próbują nas zamknąć. Tu nie ma innego wytłumaczenia. Dlatego my będziemy szli w drugą stronę. Ja chcę podkreślić: to nie jest tak, że my spotkamy się w sądzie, bo oni mnie wezwą. My spotkamy się w sądzie, bo to ja ich wezwę. My im nie odpuścimy. Będą sprawy sądowe na pewno – dodała Anna Lamers.

Powodem kierowania pozwów do sądu ma być przekroczenie uprawnień przez policjantów.

Po wyjściu z przesłuchania sobotnie wydarzenia ze swojej perspektywy opowiedział zatrzymany wówczas Dawid:

“Jeżeli chodzi o zatrzymanie, pamiętam, że byłem szarpany, policjant zaczął mnie obezwładniać, nie pamiętam, co wtedy krzyczałem. Wszystko jest widoczne na nagraniach. Zostałem zaciągnięty dość brutalnie siłą. Wykręcano mi ręce, mimo że miałem założony plecak. Zostałem siłą wepchnięty do radiozowu, poturbowany”.

Kolega zatrzymanego w sobotę mężczyzny powiedział, że policjant podczas zatrzymania nie przedstawił się i nie podał podstawy prawnej.

“Byłem w radiowozie duszony” – dodał zatrzymany w sobotę Dawid.

Głos w sprawie zabrał także adwokat Mateusz Kondracki, który był obecny na przesłuchaniu młodego mężczyzny. Ze względu na tajemnicę śledztwa jednak mógł przekazać tylko ogólnikowe informacje.

“Mój klient miał przedstawione zarzuty w zakresie znieważenia funkcjonariusza policji. W dniu dzisiejszym przeprowadzono sprawnie te czynności. Mam takie wrażenie, że policja chciała wykazać się profesjonalizmem i tym profesjonalizmem się wykazała. Między innymi wyraziła zgodę, aby w trakcie tych czynności brał udział psycholog, który, w mojej ocenie, był konieczny. Wspierał pana Dawida w tych trudnych chwilach dla niego, bo to była pierwsza jego wizyta na policji. Wcześniej nie miał do czynienia z takimi sytuacjami. (…) W mojej ocenie mój klient jest osobą niewinną, będziemy dążyć do uniewinnienia, zwolnienia go od wszelkich zarzutów”.

Według asp. Wojciecha Chrostowskiego z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Toruniu młody mężczyzna, będąc w radiowozie, bardzo wulgarnie znieważył policjantów.

Adwokat twierdzi, że jego klient czuje się skrzywdzony i nic złego nie zrobił. Poinformował także, że będą składali zażalenie na zatrzymanie młodego mężczyzny. Od prowadzącego postępowanie zależy, czy będą kolejne etapy postępowania.

Co z pozostałymi dwiema osobami, które zostały w sobotę zatrzymane?

“Poszukiwany 32-latek trafił do zakładu penitencjarnego. To nie ulega wątpliwości, bo był poszukiwany do odbycia kary. (…) Natomiast materiały dotyczące 16-latka zostaną przekazane do sądu rodzinnego” – informuje asp. Wojciech Chrostowski z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

16-latek ma odpowiedzieć przed sądem rodzinnym za naruszenie nietykalności policjanta.

Tagged

5 thoughts on “Co się wydarzyło w sobotę na Starówce? 22-latek po przesłuchaniu. Złoży zażalenie

  1. opieka medyczna, opieka prawna, opieka psychologa ja proponuję jeszcze ustawić mu wygodną skórzaną kanapę z BaxPolu, żeby mu było wygodniej….. LGBT mają być nienaruszalni, albo przedstawiani wyłącznie jako ofiary i poszkodowani, przez rzekomą nienawistną większość….. Święte Krowy

  2. Pewna osoba o imieniu Andrzej I nazwisku na literę M, publicznie kłamie, za pomocą nadajnika z dwiema cyframi w nazwie, na temat uprawnień polskich policjantòw.
    Jak w. języku polskim, nazywa się osoba, ktòra kłamie?

  3. Ciągle te same osoby na tych protestach.Grają,ale nie do tej bramki po której stoi polska racja stanu.Policjanci,nie obawiajcie sie jednego czy dwóch krzykaczy,niech się skarżą-takie ich prawo.Zróbcie w końcu z tą samowolą porządek,bo graja wam na nosie.Całe szczęście wszystko nagrywaja :)))

  4. Takie fałszywe oskarżanie policjanta, czy policjantòw, o duszenie zatrzymanego, powinno spotkać się z ukaraniem przez sąd. Bajki opowiadane przez rzekomych świadkòw, oby nie okazały się tworzeniem fałszywych dowodòw. Podobnie jest z wywieraniem presji i żądaniem od policjantòw konkretnego zachowania się, utrudnianie, przeszkadzanie w wykonywaniu czynności. To jest przestępstwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *