Czy na skrzyżowaniu Szosy Chełmińskiej z ul. Żwirki i Wigury powstanie rondo?

Box2 Wiadomości
Przez fragment Szosy Chełmińskiej przebiegać będzie torowisko./fot. Łukasz Piecyk

W połowie października ruszyły prace nad budową linii tramwajowej do osiedla Jar. Dla kierowców oznacza to spore utrudnienia. Tak jest m.in. na Szosie Chełmińskiej, której sporym fragmentem przebiegać ma nowe torowisko. Część wspomnianego odcinka Szosy Chełmińskiej niedawno była przebudowywana i wtedy na skrzyżowaniu z ul. Żwirki i Wigury powstało tymczasowe rondo. Czy jest szansa, by przy okazji prac nad torowiskiem podobne rozwiązanie wprowadzić tam na stałe?

W 2018 r. zakończyła się przebudowa Szosy Chełmińskiej. Na odnowionym kilometrowym odcinku zmieniło się sporo i dziś już trudno wyobrazić go sobie w starym kształcie. Kierowcy zyskali więcej pasów ruchu, wzdłuż drogi pojawiła się ścieżka rowerowa, a na skrzyżowaniach stanęły sygnalizacje świetlne. Całość kosztowała nieco ponad 19 mln zł. Teraz, względnie niedługo po zakończeniu tamtych robót, Szosa Chełmińska znów znalazła się w centrum miejskiej inwestycji. Tym razem chodzi o budowę linii tramwajowej do osiedla Jar, która będzie przebiegać przez fragment wyremontowanej ulicy. Torowisko ciągnąć się będzie od al. Solidarności wzdłuż Szosy Chełmińskiej, a następnie skręci w ul. Długą. Kiedy ulica kolejny raz w ciągu kilku lat ma zostać rozkopana, pojawiają się pytania, czy przy okazji można by zmienić nieco układ drogowy. Chodzi tu o skrzyżowanie Szosy Chełmińskiej z ul. Żwirki i Wigury, gdzie mogłoby powstać rondo. I nie byłoby to żadną nowością, bo takie rozwiązanie w tym miejscu pamiętają zapewne wszyscy ci, którzy tędy jeździli w czasie wspomnianej wcześniej przebudowy sprzed trzech lat. 

Wtedy było to rondo tymczasowe i wiadomo było, że zniknie wraz z końcem remontu. Podobało się jednak kierowcom, bo upłynniało ruch. Później pojawiły się tam światła i korki. Czy jest szansa, by na skrzyżowaniu Szosy Chełmińskiej z ul. Żwirki i Wigury rondo pojawiło się na stałe? Na ten temat w poniedziałkowych „Rozmowach nie tylko toruńskich” wypowiedział się dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg Rafał Wiewiórski. Niestety, nie miał dobrych wieści.

– Na tym skrzyżowaniu jest za mało miejsca pod względem szerokości. Stoją tam kamienice, praktycznie z każdej strony oprócz jednego narożnika mamy zabudowę. Żeby zmieścić tam pełnowymiarowe rondo, potrzebowalibyśmy tam przynajmniej tyle samo miejsca, co na pl. Hoffmanna albo pl. Chrapka, gdzie są ronda turbinowe – tłumaczył Rafał Wiewiórski.

Według dyrektora MZD, w przypadku powstania tu ronda, trudno byłoby zachować obecną liczbę pasów ruchu, co mogłoby znacznie spowolnić ruch, który akurat w tym miejscu jest spory.

Układ drogowy na tym odcinku Szosy Chełmińskiej pozostanie więc bez zmian. Ronda pojawić się jednak mają w innych punktach miasta. Jedno z nich powstanie na skrzyżowaniu ul. Grudziądzkiej, Warneńczyka i Bażyńskich. Kolejne planowane jest również na skrzyżowaniu ul. Legionów i Polnej.

– Kiedyś mieliśmy tu przewidzianą sygnalizację, ale chcielibyśmy wybudować kolejne rondo. Mamy już gotową koncepcję – mówił Rafał Wiewiórski. – Chcemy tam zrobić rondo turbinowe, takie jak na zbiegu Grudziądzkiej i Celniczej. Ten układ drogowy się sprawdza, kierowcy są do tych rond przyzwyczajeni i mamy na nich mało kolizji.

Budowa tramwaju na Jar ma kosztować 190 mln zł. Prace mają zakończyć się pod koniec maja 2023 r. Inwestycję realizuje Miejski Zakład Komunikacji.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *