Dziki do odstrzału

Box2 Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk

Od pewnego czasu po Toruniu grasują dziki. Zwierzęta buszują po śmietnikach w poszukiwaniu resztek pożywienia i stanowią zagrożenie dla mieszkańców. W związku z tym w Urzędzie Miasta zapadła decyzja o odstrzale redukcyjnym.

Będzie on prowadzony tylko na terenach niezamieszkałych, zajmie się tym Polski Związek Łowiecki. Prezydent Torunia wydał w tej sprawie decyzję administracyjną. Odstrzał ma być zrealizowany do końca tego roku i dotyczyć pięćdziesięciu zwierząt.

Z informacji, jakie przekazała Anna Kulbicka-Tondel, rzecznik prasowy prezydenta, wynika, że odstrzał ten nie ma związku z decyzją wojewody podjętą kilka miesięcy temu. Działania podejmowane w Toruniu to odstrzał redukcyjny, mający na celu zmniejszenie zagrożenia, jakie mogą spowodować zwierzęta. Nie będzie on prowadzony tam, gdzie mieszkają ludzie.

Z decyzją nie zgadzają się aktywiści Partii Zieloni, którzy wystosowali w internecie petycję w tej sprawie. Zaznaczają w niej, iż problem z dzikami nie dotyczy tylko Torunia.

„Od lat nasila się problem z dziko żyjącymi zwierzętami. W tym roku podobna sytuacja była w wielu miastach w Polsce i nawet w Europie. W mediach czytamy o dzikach, które zadomowiły się w wielu polskich miastach. Poznań, Szczecin, Trójmiasto, Gorzów Wielkopolski, Rzeszów to tylko przykłady”.

Ich zdaniem odstrzał dzików nie jest dobrym rozwiązaniem tej sprawy, zaś dotychczasowe działania Urzędu Miasta były niewystarczające: „Kiedy kilka miesięcy temu pierwsze lochy z młodymi pojawiły się na naszych osiedlach, Urząd Miasta liczył, że problem sam minie i to bez dodatkowych kosztów – czytamy w petycji. – W tym czasie można było odłowić te dziki i ich młode. Niestety to miało kosztować. To doprowadziło do eskalacji problemu i teraz, by było tanio i szybko, chce Pan zwyczajnie strzelać do zwierząt w mieście. Jeżeli na Rubinkowie pojawią się sarny czy jelenie, też będzie kazał Pan strzelać?”.

Sprzeciw wobec planowanej akcji argumentowany jest dużą liczbą postrzeleń podczas polowań, niebezpieczeństwem związanym z zachowaniem dzika po zranieniu oraz tym, że młode lochy z warchlakami nie będą umiały żyć w lesie, a zamiast tego wracać będą do miejskich śmietników.

Zaproponowano także rozwiązanie alternatywne wobec odstrzału: „Szanowny Panie Prezydencie, zwracamy się do Pana z apelem o wstrzymanie odstrzału dzików na terenie miasta Torunia oraz powołanie zespołu, który wypracuje inne rozwiązanie, a możliwości są: kampania informacyjna dla mieszkańców, by nie dokarmiali dzików, codzienne wywożenie zawartości koszy przez MPO, zabezpieczenie śmietników przez dozorców oraz stopniowe przepłaszanie i wyłapywanie dzików”.

Do tej pory petycję podpisało prawie tysiąc osób. Jak na razie mieszkańcom pozostaje zachowanie szczególnych środków ostrożności, czyli niezbliżanie się do zwierząt.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *