Fake news po toruńsku, czyli kiedy naprawdę zniknęła Katarzynka Wojciecha Sobieszaka?

Box1 Wiadomości
Katarzynka Wojciecha Sobieszaka w Piernikowej Alei Gwiazd została odsłonięta w 2020 r./fot. Łukasz Piecyk

Czy zniknięcie Katarzynki Wojciecha Sobieszaka z Piernikowej Alei Gwiazd ma związek z napaścią Rosji na Ukrainę? Taką opinię przedstawiały wczoraj niektóre toruńskie portale informacyjne. Okazuje się jednak, że Katarzynka zniknęła na długo przed wybuchem wojny. Dziś w tej sprawie oświadczenie wydała Toruńska Agenda Kulturalna.

Wczoraj lokalne media obiegła informacja o kradzieży Katarzynki z Piernikowej Alei Gwiazd. Zniknąć miała ta należąca do Wojciecha Sobieszaka, wieloletniego prezesa zarządu Cereal Partners Poland Toruń-Pacific. Spółka należy do Nestle – jednej z firm, która po rosyjskiej inwazji na Ukrainę zdecydowała się nadal prowadzić interesy w Rosji. Część mieszkańców połączyła te fakty i jako powód kradzieży Katarzynki Wojciecha Sobieszaka podawała właśnie decyzję Nestle.

Niektóre lokalne media podchwyciły ten temat i sprawę nagłośniły. Problem jednak w tym, że nie do końca sprawdziły one, czy ta informacja rzeczywiście jest prawdziwa. Okazuje się bowiem, że… Katarzynka z Piernikowej Alei Gwiazd zniknęła jeszcze w zeszłym roku. Fakt, do dziś w tym miejscu znajduje się wgłębienie po Katarzynce, ale nie sposób łączyć tego faktu z wydarzeniami z ostatniego miesiąca.

Głos w sprawie zabrała także Toruńska Agenda Kulturalna, która ostatecznie rozwiała wszelkie wątpliwości. TAK zajmowała się bowiem organizacją wmurowania i odsłonięcia Katarzynki.

– Z całą stanowczością podkreślamy, że zniknięcie mosiężnej pamiątki nie jest w żaden sposób związane z aktualną sytuacją na Ukrainie, a wszelkie dziennikarskie doniesienia i spekulacje na ten temat są nieprawdziwe. Katarzynka zniknęła z Piernikowej Alei Gwiazd w grudniu 2021 roku – brzmi treść oświadczenia Toruńskiej Agendy Kulturalnej. – Jako instytucja, która organizowała wmurowanie i odsłonięcie Katarzynki, byliśmy w tej sprawie w kontakcie zarówno z Policją, jak i Strażą Miejską, a także z ubezpieczycielem, któremu niezwłocznie zgłosiliśmy zaginiecie i z którym przeprowadziliśmy formalności związane z tym, żeby Katarzynka wróciła na swoje miejsce. Procedura związana z ubezpieczeniem zakończyła się w minionym tygodniu, a tym samym w ciągu najbliższych dni Katarzynka zostanie odtworzona, zamontowana ponownie i znowu będziemy się mogli cieszyć tym ważnym dla Torunian, pięknym symbolem.

Wygląda więc na to, że Wojciech Sobieszak powróci do Piernikowej Alei Gwiazd. Choć zniknięcie jego Katarzynki wciąż owiane jest tajemnicą (co dziwne, bo mowa o centrum Torunia, a sama Katarzynka do najmniejszych nie należy), to nie ma nic wspólnego z decyzją Nestle o niewycofaniu się z Rosji.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.