Instytut szczęścia i dobrobytu [FELIETON]

Opinie Wiadomości
Paweł Szramka, Poseł na Sejm RP

Współczynnik dzietności w Polsce jest na podobnym poziomie jak w chwili wprowadzenia programu 500+. Można zatem pokusić się o stwierdzenie, iż sztandarowy program partii rządzącej nie działa. Na pewno nie wpłynął szczególnie na główne jego założenie, jakim miał być wzrost dzietności.

Co jest tego przyczyną? Dlaczego rodzi się tak mało dzieci? Czemu pary nie decydują się na powiększenie rodziny?
Powyższe pytania pojawiają się bardzo często. Przeprowadzono wiele badań i ankiet, w których pytano o powyższe kwestie.

REKLAMA

Analizując je, można dojść do konkretnych wniosków, zwłaszcza gdy odpowiedzi się powtarzają. Najczęściej słyszy się, iż głównymi problemami są sytuacja materialna, brak miejsc w żłobkach i przedszkolach, wysokie koszty wychowania czy trudności pogodzenia obowiązków rodzica z karierą zawodową.

Posiadając taki materiał, można byłoby oczekiwać, iż decydenci zdecydują się na zmiany w prawie, prowadzące do zniwelowania powstających przeciwności.

Nic bardziej mylnego!

Prawo i Sprawiedliwość w odpowiedzi na te wyzwania zdecydowało… o powołaniu kolejnego instytutu. Ma to być Instytut Rodziny i Demografii.

Jego utworzenie i działalność mają kosztować 30 mln zł. Instytucja będzie pozyskiwać nasze dane osobowe, a jej prezes otrzyma uprawnienia do wszczynania postępowań sądowych dotyczących rodzin.

Cóż za wspaniałomyślność rządzących! To na pewno kluczowa kwestia, która podniesie dzietność w Polsce, mimo iż w żadnej ankiecie dotyczącej potrzeb nic takiego się nie znalazło.

Władza wsłuchuje się w głos obywateli…

Zwłaszcza tych obywateli, którzy w nowo tworzonym instytucie otrzymają intratne posady.

2 thoughts on “Instytut szczęścia i dobrobytu [FELIETON]

  1. Dlaczego ciągle i z uporem, ten posełko- żołnierzyk, nie chce się stawić do ochrony polskiej granicy?
    Bo za zimno?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *