Czas trwania postępowań o unieważnienie kredytu waloryzowanego walutą obcą oraz długość oczekiwania na rozprawę apelacyjną
W ostatnich latach polskie sądy powszechne – zwłaszcza sądy cywilne – zostały znacząco obciążone napływem spraw dotyczących kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej, w szczególności franka szwajcarskiego (CHF). Sprawy te, ze względu na ich złożoność, znaczenie społeczne oraz wartość przedmiotu sporu, wymagają od sądów staranności w procedowaniu, a od kredytobiorców – cierpliwości.
Postępowania w I instancji, prowadzone najczęściej przez sądy okręgowe, trwają przeciętnie od 12 do 24 miesięcy. Przebieg sprawy zależy od wielu czynników, w tym od lokalizacji sądu, stopnia skomplikowania sprawy, liczby uczestników, a także konieczności przeprowadzenia dowodów z opinii biegłych czy przesłuchań świadków. Znaczne obłożenie referatów sędziowskich, zwłaszcza w sądach w Warszawie, Krakowie, Gdańsku czy Wrocławiu, wydłuża czas oczekiwania na kolejne terminy rozpraw i wpływa na ogólny czas trwania postępowania.
Jeszcze dłuższego czasu oczekiwania wymaga rozpoznanie apelacji w II instancji. Po wydaniu wyroku przez sąd I instancji, kredytobiorcy (lub banki, w przypadku korzystnego rozstrzygnięcia dla konsumenta) muszą liczyć się z kolejnym okresem oczekiwania, zanim sprawa zostanie rozpoznana przez sąd apelacyjny. Średni czas od wniesienia apelacji do wyznaczenia rozprawy w sądzie II instancji wynosi obecnie od 8 do 14 miesięcy, choć w niektórych apelacjach – zwłaszcza warszawskiej i gdańskiej – czas ten może przekraczać 16 miesięcy.
Wynika to nie tylko z wysokiego napływu tego typu spraw, ale również z ograniczonych zasobów kadrowych sądów oraz ich obciążenia innymi kategoriami spraw cywilnych i gospodarczych. Należy zauważyć, że nie każda sprawa rozpoznawana jest na rozprawie – część apelacji może zostać rozstrzygnięta na posiedzeniu niejawnym, co w praktyce nie zawsze oznacza szybszy finał.
W konsekwencji kredytobiorcy muszą uzbroić się w cierpliwość. W wielu przypadkach, od momentu złożenia pozwu do uzyskania prawomocnego rozstrzygnięcia, może upłynąć nawet trzy do czterech lat. Pomimo tej perspektywy, wielu konsumentów decyduje się na drogę sądową, mając na względzie nie tylko potencjalne korzyści ekonomiczne wynikające z unieważnienia umowy kredytowej, ale również zmieniające się na ich korzyść orzecznictwo sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego.
Autorka: Karolina Pipczyńska

