Miasto oszczędza na oświetlaniu ulic, a na zamku trwa świetlna impreza

Box2 Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk

Toruń za prąd za pierwszy kwartał 2022 r. zapłaci o ⅔ więcej niż za ostatni kwartał 2021 r. Oszczędności szuka się więc na ulicach, m.in. wyłączając oświetlenie. Niespełna miesiąc po tym, jak prezydent Michał Zaleski ubolewał nad wzrostem cen energii w nowym roku, Toruńska Agenda Kulturalna postanowiła zaświecić przykładem. „Rozświetlony Zamek” odwiedziło już ponad 3 tys. osób. Organizatorzy mówią o sukcesie, choć nie mówią, ile taka impreza kosztuje.

Na początku roku doszło do połączenia Toruńskiej Agendy Kulturalnej z Centrum Kultury Zamek Krzyżacki. Nic więc dziwnego, że pierwsze wydarzenie organizowane przez nową TAK odbywa się właśnie w ruinach toruńskiego zamku. Organizatorzy przekonują, że w przypadku „Rozświetlonego Zamku” mamy do czynienia z wyjątkową imprezą. W dużej mierze chodzi o rozwiązania technologiczne z najwyższej półki. Wydarzenie 6 stycznia rozpoczął festyn rodzinny, który spotkał się z dość sporym zainteresowaniem. Chętnych zobaczyć zamek w wirtualnej rzeczywistości nie brakowało, o czym świadczą duże kolejki. Pierwszego dnia niektórzy na wejście czekali ponad godzinę. I – zdaniem organizatorów – wszyscy byli pod wrażeniem.

– „Rozświetlony Zamek”, czyli najnowsze wydarzenie Toruńskiej Agendy Kulturalnej, cieszy się dużym zainteresowaniem publiczności i bardzo ciepłym odbiorem. Niezwykły klimat podświetlonych murów zamkowych i wydobyta w ten sposób magia miejsca robią wrażenie na widzach. Podobnie jak ta nowoczesna część wydarzenia – Zamek Krzyżacki w technologii wirtualnej rzeczywistości, gdzie niczym w grze komputerowej możemy przejść się po zabytku z czasów jego świetności. Takiej okazji dotąd nie było, więc to nie lada gratka, z której widzowie korzystają – twierdzi Przemysław Draheim, rzecznik prasowy i zastępca dyrektora Toruńskiej Agendy Kulturalnej. – Do tej pory „Rozświetlony Zamek” odwiedziło ponad 3 tys. widzów. Z atrakcji można korzystać do 14 lutego, ale nie warto zwlekać do ostatniej chwili, bo możemy się natknąć na większe kolejki!

Za to, co widzowie zobaczą w wirtualnej rzeczywistości, odpowiadają toruńscy twórcy, którzy nad projektem pracowali wspólnie z historykiem. „Rozświetlony Zamek” to jednak nie tylko technologia VR, ale też – jak wskazuje nazwa – iluminacje. Świetlne rzeźby, wielobarwne instalacje czy projekcje multimedialne. W tym TAK ma doświadczenie, bo zaledwie kilka miesięcy temu Zamek Krzyżacki był jedną ze stref Bella Skyway Festival.

Świetlna impreza może dziwić o tyle, że w Toruniu na oświetleniu oszczędza się już od lat. Ze strony mieszkańców często słychać głosy, że na ulicach jest za ciemno.

– Są miejsca w Toruniu, gdzie mamy egipskie ciemności. Oszczędzanie na ulicznym oświetleniu jest ryzykowne, bo światła montuje się, by było bezpiecznie w nocy. Jeżeli ktoś te lampy zaprojektował i postawił, to znaczy, że były potrzebne – mówi Piotr Marach z Zielonego Torunia. – Oświetlenie, czystość dróg, wywożenie odpadów – rozumiem, że to może przynieść oszczędności, ale dla mieszkańców są to rzeczy podstawowe. To kwestia komfortu i bezpieczeństwa. Na tym nie powinniśmy oszczędzać. 

Przed nieco ponad rokiem prezydent Michał Zaleski odpowiadał na te zarzuty, tłumacząc, że koszty energii rosną i oświetlenie trzeba gdzieniegdzie wyłączać. Co więcej, nie ma potrzeby, by lampy wszędzie świeciły, bo obowiązek posiadania oświetlenia mają przecież samochody. 

– Tu nie chodzi o to, by uliczki osiedlowe były ciemne. One powinny być oświetlone i oczywiście takie rozwiązania są czynione. Natomiast na traktach komunikacyjnych, gdzie dominują pojazdy, to pojazdy mają być oświetlone, a nie uliczki. Tak na to spójrzmy i wtedy może z mniejszym bólem głowy będziemy patrzyli na rachunki za energię elektryczną w przyszłym roku – mówił w grudniu 2020 r. prezydent Michał Zaleski.

Z kolei w grudniu 2021 r. poinformował, że od nowego roku miasto czekają kolejne podwyżki za prąd. Ceny wzrosną o ⅔. Na jaśniejsze ulice musimy więc jeszcze raczej poczekać. Czekać nie musimy za to na jaśniejszy zamek. Zapytaliśmy w Toruńskiej Agendzie Kulturalnej o to, jakie będą koszty imprezy w kontekście podwyżek cen energii elektrycznej.

– „Rozświetlony Zamek”, jak każde współczesne wydarzenie, z prądu korzysta – zasilamy projektory, światła, komputery etc. – i ten komponent wpływa na ostateczny koszt, jaki ponosi organizator, ale warto dodać, że większość z wykorzystanego oświetlenia opiera się na technologii LED, która minimalizuje zużycie prądu, a tym samym ponoszone koszty – przekazał nam Przemysław Draheim. 

Nie znamy więc choćby przybliżonej kwoty, którą TAK zamierza wydać na utrzymanie oświetlenia na zamku przez ponad miesiąc. Możliwe, że część kosztów uda się pokryć zyskami ze sprzedaży wejściówek. Cena biletu normalnego to 20 zł, a ulgowego – 12 zł. Na taką cenę na bilecie raczej nie patrzymy z bólem głowy.

Tagged

1 thought on “Miasto oszczędza na oświetlaniu ulic, a na zamku trwa świetlna impreza

  1. “Zaleskie ciemności”.
    Przyciemniony Toruń, to sposób na obronę przed inwazją obcych?
    Słabe mamy zarządzanie miastem,
    skoro prezydent i trzej zastępcy nie potrafią nawet zapewnić właściwego oświetlenia miasta!
    To cofnięcie się cywilizacyjne,
    duży brak umiejętności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.