Niebezpieczne przejście na pl. Rapackiego. “Sygnalizacja zagraża życiu pieszego”

Box2 Wiadomości
Fot. Pixabay

Zielony Toruń poinformował o problemach mieszkańców z sygnalizacją świetlną na przejściu przy pl. Rapackiego. W pewnym momencie piesi, mający zielone światło, wchodzą na kurs kolizyjny z tramwajem. Mieszkańcy ostrzegają, że taka sytuacja jest bardzo niebezpieczna.

Piesi, chcący pokonać przejście przy placu Rapackiego od strony starówki, napotkają ogłoszenie “Uwaga! Sygnalizacja zagraża życiu pieszego”. Na wideo, zamieszczonym przez Zielony Toruń w komentarzu widać, że w pewnym momencie na drugiej części przejścia zapala się zielone światło. Teoretycznie oznacza to, że osoby, które “utknęły” na wysepce mogą przejść na drugą stronę. W praktyce jednak w tym samym czasie przez przejście swobodnie przejeżdżają tramwaje, skręcające w stronę węzła przesiadkowego. Mieszkańcy ostrzegają, że rodzi to bardzo niebezpieczne sytuacje.

Problem pojawia się, gdy na środkowych wysepkach utknie dużo osób. Wtedy tramwaj ledwie się mieści, ludzie wysypują się z tych wysepek. Takich świateł w mieście chyba jeszcze nie mieliśmy, żeby utykać pomiędzy jednym azylem dla pieszych, a drugim – argumentuje Zielony Toruń.

Zapytaliśmy MZK, czy zamierza rozwiązać tą sytuację tak, aby zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo. MZK podkreśliło, że “nie ma możliwości, aby przy przejściu przez torowisko tramwajowe zarówno tramwaj, jak i pieszy mieli zielone światło”.

Sygnalizacja świetlna na przejściu dla pieszych przez cały układ drogowy na pl. Rapackiego składa się z trzech odrębnych etapów, które pokonuje pieszy, tj. przez jezdnię od strony Starówki, przez torowisko tramwajowe oraz jezdnię od strony Bydgoskiego Przedmieścia. Każde z tych przejść jest wyposażone w odrębne sygnalizatory. Pieszy jest zobowiązany do reagowania na zmianę świateł wyłącznie dla przejścia, którego one dotyczą – tłumaczy toruńskie MZK.

Problem jednak pojawił się i – jak się okazuje – nie tylko tutaj. Mieszkańcy sygnalizują, że podoba sytuacja ma miejsce także na skrzyżowaniu ul. Broniewskiego i ul. Sienkiewicza. Przy przejściu na pl. Rapackiego internauci dostrzegli jeszcze jeden kłopot.

To jest w ogóle zabójstwo dla niewidomych! Dźwięk jest tak ustawiony że nie ma wiedzy, dla którego kawałka przejście jest dostępne. Ciekawe, jakie interesujące światła zaserwują nam na Bydgoskiej. Podobno okraszą nimi każde przejście. Biznes się komuś kręci – czytamy w komentarzach pod postem Zielonego Torunia.

MZK zasłania się akceptacją projektu sygnalizacji przez Komisję Organizacji i Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Dodaje jednak, że działanie świateł w tym miejscu będzie monitorowane i – w razie konieczności – zostanie skorygowane.

Oby stało się to jednak szybko – zanim w tym miejscu dojdzie do wypadku.

Tagged

4 thoughts on “Niebezpieczne przejście na pl. Rapackiego. “Sygnalizacja zagraża życiu pieszego”

  1. Takich “bezpiecznych” przejść przez torowiska w Toruniu jest więcej i to od dawna. Aż dziwne, że teraz to zauważono.
    Nowatorskich-niebezpiecznych rozwiązań MZK jest więcej.
    Np. czarne barierki.
    Dlaczego takie? Bo takie są niewidoczne już od zmierzchu!
    Ale czego spodziewać się po MZK, skoro łamie prawo i nielegalnie pobiera “dopłatę” do wcześniej wykupionych biletòw na przejazd.
    Jak wynika z artykułu, MZK wie o zagrożeniu utraty życia, czy ciężkiego kalectwa na przejściach przez torowiska i je akceptuje!
    Pytanie, czy to jest przestępstwo?
    Tak, to jest przestępstwo!

  2. Sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu ul. Chopina i alei 500-lecia Torunia też jest nieporozumieniem, gdyż nawet kilkusetmetrowe korki tworzą sie na Chopina nawet poza godzinami szczytu. 90 proc. aut z ul. Chopina kieruje się na most Piłsudskiego skutecznie blokując skrzyżowanie. Ci natomiast skręcający z Chopina w lewo napotykają na przejście dla pieszych z żółtym, przerywanym sygnałem. Pomysł niegodny XXI wieku… .

    1. Albo robią to debile, albo…
      przestępcy.
      Pytanie:
      czy torunianie muszą utrzymywać za swoje pensje czy to debili, czy to ewentualnych, lub rzeczywistych przestępcòw na stanowiskach urzędniczych?
      Nie. Nie muszą.
      Ale mogą, jeśli chcą.
      Taka jest demokracja.
      Wymaga myślenia…

  3. Podam przykład działalności MZK, grożnej dla życia torunian. Tej działalności groźnej dla torunian, ich życia i kalectwa, jest wiele.
    Dlaczego MZK to robi, to odrębna sprawa.
    Czytelnicy, przeczytajcie uważnie.
    Jest np. torowisko, droga tramwajowa.
    Przejście dla pieszych, przez to torowisko.
    Co zrobiło MZK?
    UWAGA torunianie.
    UWAGA studenci UMK.
    MZK w Toruniu, stawia znak ostrzegający przed tramwajem.
    Gdzie?
    Zaraz za torami tramwajowymi !!
    A gdzie stoi przechodzień, czekający na zielone światło, by przejść przez jezdnię dla samochodòw?
    Na torowisku?!
    Brawo ty:
    kierownik Zaleski.
    Obywatelu kierowniku prezydencie Zaleski:
    oddasz nielegalny haracz klientom MZK, tego oszusta MZK, haracz dopłat nielegalnych, do wcześniej opłaconej usługi przejazdu?
    Obywatelu kierowniku prezydencie, zawiadomisz organa państwa, o ewentualnej, przestępczej działalności MZK w Toruniu?
    Rzecz jest jasna i prosta.
    Zawiadomisz organa państwa, obywatelu Zaleski, czy to ukryjesz?
    Nu pagadi.
    Mieszkańcy miasta zobaczą, czy obywatelu Zaleski, zawiadomisz o możliwej działalności przestępczej MZK w Toruniu, czy zataisz to jaki urzędnik, przed organami państwa polskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *