O Funduszu Odbudowy w “Rozmowach nie tylko toruńskich”: Będziemy patrzeć na ręce

Box2 Wiadomości Wideo
fot. kadr z wideo

Prawo i Sprawiedliwość porozumiało się z Lewicą w sprawie Funduszu Odbudowy, co wzbudziło wiele kontrowersji. Temat został poruszony we wczorajszych “Rozmowach nie tylko toruńskich” transmitowanych na Facebooku Tylko Toruń. Gośćmi Radosława Rzeszotka byli tym razem posłowie Robert Kwiatkowski (Lewica) i Arkadiusz Myrcha (Koalicja Obywatelska), radny miasta Torunia Wojciech Klabun (Prawo i Sprawiedliwość), wójt gminy Płużnica Marcin Skonieczka (Polska 2050) i prezes toruńskiego oddziału partii Korwin Kamil Cięgotura.

– Mówiliśmy od samego początku, że Fundusz Odbudowy, te pieniądze, są potrzebne – zaczął poseł Robert Kwiatkowski. – Osiągnęliśmy postęp, bo przecież nie pełny sukces, uzgadniając z rządem Morawieckiego Komitet Monitorujący, który będzie zmuszał rząd do sporządzenia i publicznego przedstawienia planu wydatków. Po drugie, ustanowienie takiego mechanizmu i Komitetu Monitorującego, który nie tylko w Brukseli, ale także w Polsce będzie monitorował zasadność wydawania tych pieniędzy, żeby nie powtórzyła się historia, z jaką mieliśmy do czynienia w przypadku Rządowego Funduszu Inicjatyw Lokalnych, z którego pierwsza transza poszła normalnie, a druga i trzecia została ewidentnie skręcona na rzecz tych komitetów, rad i powiatów, które są kontrolowane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

– Ma Pan pewność, że PiS dotrzyma słowa? – dopytywał prowadzący “Rozmowy nie tylko toruńskie”.

– Pewność mam tylko w dwóch rzeczach: że trzeba płacić podatki i że wszyscy umrzemy – odpowiadał poseł Lewicy. – Jasne, że nie mamy pewności. Stworzyliśmy takie mechanizmy zabezpieczające, które ograniczają i minimalizują prawdopodobieństwo manipulacji ze strony rządzących. Bo rządzącym nie ufamy i tu się oczywiście nic nie zmieniło. Będziemy patrzeć na ręce.

Zaskoczenia porozumieniem Lewicy i rządu nie krył Arkadiusz Myrcha, który wątpi, że PiS dotrzyma słowa.

– To posłowie Lewicy biją na alarm każdorazowo, kiedy PiS narusza podstawowe zasady praworządności, państwa prawa, kiedy skazuje kobiety na średniowieczne prawo aborcyjne, ale jeżeli chodzi o partykularny, polityczny interes, to Lewica jest w stanie to wszystko schować głęboko do szafki i podać rękę premierowi Morawieckiemu – mówił poseł Koalicji Obywatelskiej. – Premier Morawiecki jest dysponentem Krajowego Planu Odbudowy. Od miesięcy apelowaliśmy, by w sejmie odbyła się prawdziwa, realna debata nad tym potężnym programem. PiS unikał tego jak diabeł święconej wody.

Postawa Lewicy nie zdziwiła natomiast prezesa toruńskiego oddziału partii Korwin, Kamila Cięgotury.

– Nie jestem zaskoczony głosowaniem Lewicy za projektem PiS, ponieważ i to i to jest lewicą. PiS jest pobożną lewicą, natomiast Lewica jest bezbożną lewicą i to jedyna różnica. Programy gospodarcze są do siebie podobne – uważa. – Z Funduszem Odbudowy związane są też zagrożenia. Komisja Europejska potrzebuje dodatkowego budżetu na obsługę tego pakietu zadłużeniowego i państwa członkowskie będą mieć nakładane ekstra podatki.

Na konieczność ratyfikowania Funduszu Odbudowy zwrócił uwagę radny Wojciech Klabun. Jak podkreślił, dzięki temu Polska nie stanie się “hamulcowym” Europy.

– Nie zazdroszczę posłom Koalicji Obywatelskiej, którzy nie za bardzo potrafią odnaleźć się w tej sytuacji. Chciałbym przypomnieć, że jak każde ważne ustalenie w Unii Europejskiej, kwestie związane z Funduszem Odbudowy ratyfikować muszą wszystkie kraje wspólnoty. Weto, niezaakceptowanie tych mechanizmów przez jeden tylko kraj, spowoduje upadek całego mechanizmu i konieczność wprowadzenia rozmów od nowa – mówił z kolei radny miasta Wojciech Klabun z PiS.

Z kolei Marcin Skonieczka do Funduszu Odbudowy podchodzi z ostrożnością, porównując go z niedawnym Rządowym Funduszem Inwestycji Lokalnych. Jak zaznaczył wójt gminy Płużnica, tamten przykład pokazuje, że rząd niekoniecznie będzie się kierował sprawiedliwością w podziale pieniędzy.

– Program ma bardzo duże znaczenie dla Polski. Mówi się, że dla Europy może to być drugi plan Marshalla. Niestety, jego zapisy powstawały w gabinetach partyjnych, nie byliśmy w to zaangażowani jako strona samorządowa. Słyszę, że posłowie innych partii też nie brali udziału w tych rozmowach. Trudno dziś oczekiwać, że ten program będzie miał szerokie poparcie, bo tak do końca nie wiadomo jak ostatecznie będzie wyglądał – podkreślał Marcin Skonieczka z Polski 2050. – Moje duże zastrzeżenia budzi to, w jaki sposób Zjednoczona Prawica dzieli publiczne pieniądze. Pojawił się już wątek Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. W ostatnich 30 latach w Polsce nie było przykładu tak politycznego podziału publicznych pieniędzy.

Na kolejne “Rozmowy nie tylko toruńskie” zapraszamy już w najbliższy wtorek o godz. 20.00. Program będzie transmitowany na żywo na profilu Facebook Tylko Toruń.

Tagged

4 thoughts on “O Funduszu Odbudowy w “Rozmowach nie tylko toruńskich”: Będziemy patrzeć na ręce

  1. Wszyscy z pokazywanych Panów to socjaliści, tzn dajcie mi Wasze pieniądze – a ja Władza, będę wiedział na co i jak je wydać. Fundusz odbudowy z Unii to sprzedaż Polski, dosłuchajcie Konfederacji na YT

  2. A kto będzie “monitorował” Komitet Monitorujący?
    Komitet Kuratorski?
    To jasne, że socjaliści zrobą w bambuko komunistów.
    Kwestia intelektualna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *