Demokracja to dialog. Felieton Mirosława Graczyka
Wielu samorządowców uważa, że skoro zostali wybrani w demokratycznych wyborach, to mają pełne prawo podejmować decyzje bez dodatkowych konsultacji z mieszkańcami. To myślenie wygodne, ale błędne. W rzeczywistości prawdziwa demokracja nie kończy się w dniu wyborów – ona powinna trwać przez całą kadencję, a jej istotnym elementem są konsultacje społeczne i angażowanie lokalnych środowisk w decyzje dotyczące ich codziennego życia.
Warto więc pomyśleć o samorządzie jako o platformie dialogu, w której mieszkańcy powinni mieć wpływ na kształtowanie swojego otoczenia. W końcu kto lepiej wie, czego potrzebuje konkretna ulica, sołectwo czy gmina – urzędnicy za biurkiem czy ludzie, którzy tam mieszkają?
Decyzje podejmowane przez samorząd powinny uzyskać akceptację społeczną i dlatego nie mogą być domeną tylko samej Rady Powiatu czy Zarządu. W powiecie toruńskim wsłuchujemy się w opinie obywateli oraz naszych partnerów samorządowych w gminach. Oprócz tradycyjnych konsultacji powołujemy organy doradcze, które mają służyć wsparciem i pomocą. Takie działania sprawiają, że decyzje są bardziej przemyślane i lepiej odpowiadają na rzeczywiste potrzeby społeczności lokalnej.
Oczywiście, proces decyzyjny nie może polegać na niekończących się debatach i referendach, bo samorząd musi działać sprawnie. Ale minimum to otwartość na dialog – konsultacje, budżety partycypacyjne czy choćby zwykłe spotkania z mieszkańcami. Bez tego demokracja lokalna staje się fikcją, a samorząd traci to, co powinno być jego największą siłą – zaufanie ludzi.
Władza, która ignoruje głosy obywateli, prędzej czy później spotka się z ich gniewem – przy urnach wyborczych lub na ulicach. Wybór należy do samorządowców. Powiat toruński daje przykład, że dialog się wszystkim nam opłaca.



10 kwietnia 2025 @ 07:02
Weź to powiedz Gulesiowi haha… robimy konsultacje a później robimy swoje….