Graj dłużej, nie szybciej. Infinite mindset w praktyce – Felieton Jacka Ciesielskiego
Polscy przedsiębiorcy często nadal żyją w rytmie kwartalnym czy rocznym. Myślą o wynikach na już, o celach do zrealizowania i konkurencji, którą trzeba pokonać. Najczęściej ceną. To właśnie gra skończona. Czyli pozbawiona sensu gra, w której chodzi o szybką wygraną na chwilę. Najwięksi liderzy nie grają o wynik. Grają o sens. Nie widzą konkurencji i krótkoterminowych celów. Widzą to, co będzie za sto lat i dłużej, bo to minimum, na jakie zbudowali swoją firmę.
Simon Sinek wiele mówi o infinite mindset – nieskończonym mindsecie w podejściu do biznesu. W tej grze nie ma zwycięzców ani przegranych. Jest ciągła ewolucja, rozwój, zaufanie i długoterminowe relacje. Gra się nie kończy po prezentacji wyników. Ona po prostu trwa. A nieosiągalne cele są gdzieś w dalekiej przyszłości.
Taki lider nie buduje organizacji na kilka lat. Nie bazuje na modzie ani marketingowej iluzji. Buduje coś, co przetrwa zmiany technologiczne, trendy i presję rynku. Coś, co będzie miało znaczenie również za kilkadziesiąt lat. Bo jego celem nie jest wynik. Jego celem jest wpływ.
Infinite mindset nie oznacza naiwności. To strategia oparta na spójnych wartościach, odporności i realnym sensie działania. Wymaga ona odwagi, bo nie daje szybkich nagród. Ale też daje coś więcej niż chwilowy sukces – głęboki sens, lojalność i wspólnotę ludzi, którzy grają razem z Tobą.
W tej grze nie chodzi o to, aby biec szybciej. Chodzi o to, aby nie przestawać iść. I robić to w zgodzie ze sobą, ale też z tymi, których ta droga naprawdę obchodzi. Zastanów się: czy wiesz, jak grać, aby warto było grać dalej?


