Jak kontrolować, żeby nie zwariować. Felieton Tomasza Sińczaka
W poniedziałek 31 sierpnia miałem okazję brać udział w wydarzeniu Centrum Analiz Strategicznych zorganizowanym w Centrum Prasowym Foksal. Podczas uroczystej premiery raportu „Wpływ działalności organów nadzoru na konkurencyjność gospodarczą i dobrobyt konsumentów” dzięki merytorycznemu wsparciu Gazety Bankowej miałem przyjemność debatować z Radosławem Żydokiem, redaktorem raportu, ekspertem Centrum Strategii Rozwojowych, Michałem Czarnikiem z Instytutu Sobieskiego i drem Piotrem Głowackim, który jest doradcą Prezydenta RP. Zastanawialiśmy się, dlaczego kontakty miedzy urzędami a przedsiębiorcami są tak sformalizowane? Czemu wciąż nie doczekaliśmy się tak ciekawych platform dialogu z przedsiębiorcami, jak choćby znane wszystkim fora gospodarcze organizowane z wielkim rozmachem przez kilka niezwykle prężnych NGO? Pojawiła się też kwestia tego, czy organy nadzoru nad rynkami w Polsce nie prowadzą zbyt restrykcyjnej polityki, zmuszając przedsiębiorców do płacenia kar.Sam UOKiK nałożył ich ponad 400 ml.
Uważam, że powinniśmy jednak pamiętać o kilku podstawowych kwestiach: zachłystywanie się deregulacją nie powinno mieć miejsca – zwłaszcza że część rynków, a finansowy jest tego koronnym przykładem, powinno być ściśle kontrolowane przez państwo. Po drugie urzędy kontroli w Polsce nie karzą tymi „milionowymi” zobowiązaniami małych podmiotów. To często gigantyczne koncerny, które i tak zrobią wiele, by utrudnić ściągalność kar. Po trzecie na samym końcu biznesowego łańcucha pokarmowego stoi przecież konsument. Faktycznie jest nim każdy z nas. Bez ciężkiej pracy setek zatrudnionych w organach nadzoru urzędników i rozmaitych ekspertów od poszczególnych dziedzin gospodarki wielu z nas już dawno padłoby ofiarą pogoni za zyskiem potężnych korporacji. Rolowanie umów abonamentowych, „niewypowiadalne” kredyty i „wieczyste subskrypcje” zatopiłyby wielu zwykłych uczestników rynku. Rynki trzeba więc kontrolować, ale urzędy muszą zacząć procedować szybciej i skuteczniej egzekwować zobowiązania od ukaranych. Zwłaszcza gdy mają przed sobą potężne międzynarodowe molochy.



Czy przedsiębiorcy śnią o elektrycznych owcach? Felieton Tomasza Sińczaka
18 września 2026 @ 12:35
[…] Czytaj także: Jak kontrolować, żeby nie zwariować. Felieton Tomasza Sińczaka […]