Kwit, nie dyplom [FELIETON]
Afera związana z handlem dyplomami Collegium Humanum zatacza coraz szersze kręgi i nie brakuje w niej także wątków toruńskich. O ile dotychczas w ręce organów ścigania trafiały osoby z drugiego, a częściej nawet z trzeciego garnituru działaczy polityczno-partyjnych, o tyle zatrzymanie prezydenta Wrocławia, Jacka Sutryka, to już prawdziwy wstrząs. Na szczęście przede wszystkim dla mieszkańców stolicy Dolnego Śląska.
Mam jednak wrażenie, że afera z Collegium Humanum to tylko leczenie objawów choroby, a nie jej przyczyn. A te tkwią głęboko zarówno w polskim systemie politycznym, jak i obyczajach parlamentarno-rządowych. Żaden w miarę jasno myślący wyborca nie wierzy przecież w zapewnienia kandydujących tu czy tam polityków, że idą po władzę wyłącznie dla dobra Polski i Polaków. Być może taka idea rzeczywiście im przyświeca, ale przy okazji z chęcią korzystają z możliwości dorobienia – a to w radzie nadzorczej, a to w jakimś zarządzie państwowej spółki, żeby o spokojnym etacie dla córki, żony czy szwagra nie wspominać. Nikt specjalnie nie przejmuje się kompetencjami, konkursami – byle zgadzały się papiery, które tak ochoczo mieli sprzedawać ludzie z Collegium Humanum. Czy i w Toruniu są „absolwenci” tej uczelni? Nie wiem, mogę tylko zgadywać. Mam jednak nieodparte wrażenie, że gdyby sprawdzić kompetencje osób obejmujących intratne posady w rządowych spółkach czy instytucjach, można by bez trudu znaleźć na rynku pracy ludzi o wiele lepiej nadających się do objęcia owych stanowisk. Niestety jednak takiej weryfikacji nikt nie przeprowadzi – także w związku z aferą Collegium Humanum. Wszak w tym śledztwie chodzi o łapownictwo, a nie niekompetencje…
Więcej felietonów znajdziesz tutaj.



Wszystko zawsze źle?
8 maja 2025 @ 14:57
[…] Chcesz przeczytać inny felieton ten autora? Kwit, nie dyplom [FELIETON] […]
22 listopada 2024 @ 09:33
Hehe sprawdźcie inicjały PP..