Lekcja z Kodeksu Korwina – felieton Piotra Drążka
W mijającym tygodniu byliśmy świadkami pierwszej, zagranicznej wizyty nowego, węgierskiego premiera, Petera Magyara. Zgodnie z obietnicą, pierwszym krajem, który odwiedził premier Magyar, była Polska. Fakt ten ma wymiar znacznie szerszy niż tylko kurtuazyjne spotkanie dwóch rządów. To symbol zmiany tonu w relacjach polsko-węgierskich. Wreszcie odchodzimy od polityki gestów obliczonych na doraźny efekt, na rzecz współpracy opartej na wzajemnym szacunku i zdrowym rozsądku.
Jeszcze niedawno byliśmy świadkami sytuacji, która dla wielu Polaków, a zwłaszcza nas, Torunian, była nie do zaakceptowania. Mowa o próbie przekazania Węgrom bezcennego dziedzictwa kulturowego, tzw. Kodeksu Korwina, przez rząd Mateusza Morawieckiego. Ten pomysł, przedstawiany jako gest przyjaźni, w rzeczywistości budził poważne wątpliwości: czy relacje między państwami naprawdę wymagają aż tak jednostronnych „prezentów”? Na szczęście, mieszkańcy Torunia wywarli na ówczesnych władzach ogromną presję i kodeks został w Toruniu.
Dziś jest inaczej. Premier Magyar przyjechał do Polski nie tylko na spotkania o charakterze symbolicznym, ale z szeroką delegacją ministrów. To już nie jest dyplomacja oparta na jednym geście czy deklaracji i ogromnych rozbieżnościach w prowadzonej polityce np. względem putinowskiej Rosji. Obecna dyplomacja to praca zespołowa, w której ministrowie obu krajów siadają do stołu i negocjują konkretne rozwiązania. Wspólnie wypracowywane są interesy, które mają służyć zarówno Polsce, jak i Węgrom. Różnica jest zasadnicza. Poprzednia władza budowała relacje w oparciu o ideologiczną bliskość i medialne gesty, często ignorując szerszy kontekst europejski. Dziś wracamy do dyplomacji, która nie musi niczego udowadniać spektakularnymi decyzjami, bo jej siłą jest stabilność i przewidywalność.
Wizyta Petera Magyara to dobry moment, by jasno powiedzieć: przyjaźń między narodami nie polega na przekazywaniu narodowych skarbów, lecz na budowaniu wspólnej przyszłości. I właśnie w tym kierunku dziś zmierzamy.



Miasto plotki czy miasto planu? Felieton Piotra Drążka
6 czerwca 2026 @ 10:09
[…] Czytaj także: Lekcja z Kodeksu Korwina – felieton Piotra Drążka […]