Wszystko zawsze źle? [FELIETON Radosława Rzeszotka]
Coraz częściej odnoszę wrażenie, że w Toruniu postawą obowiązkową jest narzekanie i kontestowanie wszystkiego. Jakakolwiek zmiana, a czasem nawet sama próba zmienienia czegokolwiek spotyka się z krytyką – i nie ważne czego dotyczy. Istotne jest to, aby móc wyrazić swoje oburzenie, dezaprobatę lub wściekłość.
Tematów do wyrażenia sprzeciwu rzecz jasna nie zabraknie, bo można wszak krytykować wszystko – od tego co zostało zrobione, przez to zrobione być powinno, na tym co zrobione nie zostało kończąc. Jest nowa nawierzchnia na pobliskiej ulicy? I od razu słychać głosy: a dlaczego remont był na tak krótkim odcinku? O tej porze roku, kiedy wiadomo że są turyści i będą znów korki! Podjęto decyzję o rozbiórce walącego się domu z muru pruskiego? Przecież to niszczenie miejskiego dziedzictwa! Otwarto nowe rondo? A dlaczego takie małe?
Wymieniać mógłbym bez końca i to bardziej konkretnie, bo nie pamiętam chyba żadnej miejskiej inwestycji, która spotkałaby się w Toruniu z pozytywnym i optymistycznym przyjęciem. Od budowy nowego mostu, obiektów sportowych, hal widowiskowych, nowych szlaków komunikacyjnych, linii tramwajowych, organizacji festiwali, lokalizacji pomników i progów zwalniających.
Wszystko zawsze źle.
Na szczęście obraz ten widzi jedynie część (sądzę, że wcale nie taka liczna) mieszkańców Torunia. Są i tacy, którzy potrafią porównać Toruń do innych miast i dostrzegają, że mamy u nas rzeczy, których inne miasta bardzo nam zazdroszczą. I często są to te same rzeczy, które u nas są miażdżąco krytykowane.
Dlatego zwłaszcza na wiosnę, warto przystanąć, zaczerpnąć powietrza i się rozejrzeć. Moglibyśmy mieszkać w dużo gorszym do życia miejscu.
Chcesz przeczytać inny felieton tego autora? Kwit, nie dyplom [FELIETON]
Jeśli chcesz dowiedzieć się co dzieje się wokół Torunia, odwiedź nasz bliźniaczy portal pozatorun.pl



Wenezuelczyk i Ukrainki. Felieton Radosława Rzeszotka
17 czerwca 2025 @ 13:21
[…] Czytaj także: Wszystko zawsze źle? [FELIETON Radosława Rzeszotka] […]
12 maja 2025 @ 10:42
Racja. Ja mieszkam gdzie indziej, ale tak naprawdę duchem w Toruniu. Mam szerokie porównanie i uwierzcie – w Toruniu jest bajka. Owszem ma swoje problemy, ale mogłyby być większe, dużo większe. Dość kameralne, śliczne, zadbane miasto.