Optometria Karczewski znika ze starówki. “Jestem traktowany jako zło konieczne”

Box1 Wiadomości
Fot. Łukasz Piecyk

Maciej Karczewski, założyciel i właściciel firmy Optometria Karczewski, podjął decyzję o rezygnacji z wynajmu lokalu gminnego przy ul. Szerokiej. Powodem jest odrzucenie przez Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Toruniu wniosku o umorzenie czynszu w ramach pomocy dla przedsiębiorców.

Optometria Karczewski to firma, która z powodzeniem funkcjonuje na toruńskim rynku od 1994 r. W chwili obecnej sieć salonów optycznych w Toruniu obejmuje lokale na ulicach Szeroka, Rynek Nowomiejski, Staszica, Ślaskiego, Lisia i Mickiewicza. Jeden z tych salonów, a dokładnie Sun & Lens Center Karczewski przy ul. Szerokiej 43, już niedługo zniknie z mapy toruńskiej starówki.

Pierwszy raz wnioskowaliśmy o umorzenie czynszu w lipcu, gdy nasz lokal był przez trzy miesiące zamknięty. ZGM oczekiwał ode mnie złożenia deklaracji majątkowej, zupełnie nie wiem w jakim celu. Żaden z programów pomocowych nie wymagał nigdy deklaracji majątkowej. Oczekiwało tego tylko miasto Toruń, powołując się na uchwałę z roku 2009, kiedy jeszcze nawet nietoperze z Wuchan nie słyszały o COVID-zie! Miasto chciało pewnie w ten sposób dowiedzieć się, czy mam co sprzedać, by zapłacić ZGM za czynsz, a to z pomocą nie ma nic wspólnego, dlatego na złożenie oświadczenia majątkowego się nie zgodziłem – tłumaczy Maciej Karczewski.

Wniosek z lipca pozostał w związku z tym bez rozpatrzenia z powodu niedostarczenia wymaganych dokumentów. To był jednak dopiero początek walki przedsiębiorcy Karczewskiego z toruńskim ZGM. Rada Miasta Torunia w listopadzie 2020 r. podjęła kolejną uchwałę, zmieniającą wysokość czynszów od najemców lokali gminnych. Uchwała zakłada obniżenie czynszu w wysokości 90 proc. stawki za każdy miesiąc najmu. Warunkiem jest m.in. spadek wynoszący nie mniej niż 40 proc. przychodów. Maciej Karczewski po raz drugi postanowił ubiegać się o wsparcie od miasta i w grudniu złożył stosowny wniosek.

U nas ten spadek wynosił więcej – wyjaśnia Maciej Karczewski. – Kolejnym warunkiem otrzymania pomocy był brak zaległości w opłatach do ZGM-u. W związku z czym, chcąc uzyskać pomoc jesienią, musiałem uregulować czynsz za trzy miesiące, w trakcie których lokal był zamknięty. Mówimy o w kwocie 27 tys. zł miesięcznie, to są horrendalne pieniądze. Płacząc ale płacąc, uregulowałem opłaty za wiosnę, licząc na pomoc jesienią. O ja naiwny… Teraz już nie pytano o oświadczenie majątkowe, ale ZGM uznał, że uchwała mnie nie obejmuje, ponieważ mój salon nie był zamknięty całkowicie. 

Przedsiębiorca podkreśla, że argument ZGM-u jest nieprawdziwy i dodaje, że – zgodnie z treścią uchwały – pomoc mogą uzyskać przedsiębiorcy, którzy zaprzestali powadzenia działalności gospodarczej lub istotnie ograniczyli jej zakres w wynajmowanym lokalu. Urząd Miasta Torunia wyjaśnia jednak, że powodem odrzucenia wniosku nie był poziom ograniczenia działalności, a sam jej rodzaj.

Wniosek nie został rozpatrzony zgodnie z oczekiwaniem. Spowodowane było to brakiem podstaw prawnych, ponieważ działalność prowadzona przez pana Karczewskiego, tj. handel i usługi optyczne, nie znajduje się w kategorii branż z zakazem lub ograniczeniem prowadzenia działalności – wyjaśnia Anna Kulbicka – Tondel, rzecznik prasowy prezydenta miasta Torunia.

Maciej Karczewski uznał przedstawiony argument za przejaw złośliwości.

Gdyby Rada Miasta chciała pomóc tylko pewnej grupie przedsiębiorców, to dodałaby do swojej uchwały numery PKD tych działalności, których ona dotyczy. Tak się robi zawsze, by określić grupy docelowe. To jest wtedy jasne i wszyscy wiedzą, czy ich to dotyczy, czy nie – zaznacza Maciej Karczewski.

Zgadza się z nim także Michał Rzymyszkiewicz, wiceprzewodniczący Rady Miasta Torunia.

– Radni kierowali uchwałę do wszystkich przedsiębiorców, którzy mieli zakaz prowadzenia działalności lub musieli ją ograniczyć i odnotowali spadek przychodów o co najmniej 40 proc. Gdyby Rada Miasta chciała pomoc skierować do konkretnych branż, to dołączyłaby do uchwały ich wykaz, zgodny z klasyfikacją PKD. Takiej listy nie ma – precyzuje Michał Rzymyszkiewicz. – Uważam, że na podstawie podjętej przez nas uchwały ZGM powinien pozytywnie rozpatrzyć wniosek pana Karczewskiego o umorzenie czynszu.

Właściciel firmy Optometria Karczewski w rozmowie z nami kilkukrotnie podkreślał, że czuje się, jak “osoba, którą trzeba za wszelką cenę usunąć z tego lokalu”.

Miasto Toruń pokazało mi, że nie rozumie naszej sytuacji i że jest małostkowe. Nie jestem w stanie dalej być najemcą lokalu, kiedy jestem traktowany jako zło konieczne. Jak mówi porzekadło: owce się strzyże, a nie zarzyna. Na ten moment nie jestem w stanie działać w lokalu na Szerokiej. Szukam alternatywnego rozwiązania na rynku prywatnym – mówi Maciej Karczewski.

Toruński przedsiębiorca nawiązał także do sytuacji z grudnia 2018 r., kiedy to musiał złożyć rezygnację z mandatu radnego. Sprawa także miała związek z lokalem na Szerokiej.

Tagged

3 thoughts on “Optometria Karczewski znika ze starówki. “Jestem traktowany jako zło konieczne”

  1. A co z “legalnością” wymiany biletòw MZK za dopłatą? Jest na to jakaś uchwała.. tralalala? Torunianie-pasażerowie! Macie prawo przejazdu na podstawie biletów zakupionych przed podwyżką, bez dopłat. MZK boi się unieważnić te bilety, więc je “ściąga” z rynku.

  2. Miasto Toruń “wspiera” przedsiębiorców na wiele sposobów. W 2020 roku gastronomowie zostali zmuszeni do zapłacenia koncesji dotyczącej handlu alkoholem za okres 12 miesięcy. Blisko połowę tego okresu nie mogli prowadzić działalności w tym zakresie z uwagi na obostrzenia związane z pandemią COVID-19. Z końcem stycznia będą musieli zapłacić koncesję za rok 2021, choć wiadomo, że przez najbliższe miesiące działalności gastronomicznej w tym zakresie nie będzie można prowadzić…

  3. Noe wspomnę o abonamencie 360 zł za wjazd na starówkę jeśli ma się lokal
    Np z zaopatrzeniem , plus oczywiście normalna opłata parkingowa . Tak towarzysz doi przedsiębiorców . Miasto turystyczne ….. wiocha z tramwajami i rydzykoem na czele . Jednodniowi turyści zwiedza w 5 godzin ta wioskę i wyjazd na obiad do Bydgoszczy . Tak to wyglada , kupią pierniki , zapiekankę lody i do widzenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *