Pasażerowie skarżą się na spóźniające się autobusy. Co na to MZK?

Box2 Interwencje Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk

Pasażerowie toruńskiej komunikacji miejskiej muszą mieć w zanadrzu spore zapasy cierpliwości. Autobusy potrafią dojechać na przystanek znacznie spóźnione, a oczekujący na nie pasażerowie mają dodatkowe minuty do odstania. Takie sytuacje mają zdarzać się w ostatnim czasie nierzadko. Co na to MZK?

Osoby transportowo uzależnione od komunikacji miejskiej w Toruniu nie mają łatwo. Miasto stale zachęca do zostawiania samochodów na parkingach i przesiadki w autobusy i tramwaje. Tak m.in. uzasadniano zmiany w Strefach Płatnego Parkowania, dlatego też powstać mają nowe parkingi Park&Ride. Tylko coś, do czego się zachęca, powinno działać. A z tym bywa różnie.

REKLAMA

Na problem zwrócił uwagę jeden z naszych czytelników po tym, jak jego autobus spóźnił się 10 minut. I miała to nie być pierwsza taka sytuacja w ostatnim czasie. Pasażerów komunikacji miejskiej nie brakuje. Niektórzy wręcz nie mają dla niej alternatyw. A w takiej sytuacji ważne jest, by odpowiednio wcześnie sprawdzić rozkład jazdy, a na przystanku na wszelki wypadek być chwilę wcześniej. Proste? Niekoniecznie. Bo rozkłady jazdy dają jedynie orientacyjne pojęcie co do godziny, o której trzeba stanąć na przystanku. Poprosiliśmy w Miejskim Zakładzie Komunikacji o komentarz do opisanej przez czytelnika sytuacji i informację, czy pasażerowie sygnalizowali brak punktualności. Tej ostatniej nie otrzymaliśmy. Mamy za to przeprosiny dla pasażerów i wyjaśnienie, z czego wynikają opóźnienia.

– Za wszelkie niedogodności przepraszamy. Opóźnienia autobusów spowodowane są zazwyczaj sytuacją drogową, na którą nie mamy wpływu, np. dużym natężeniem ruchu, wypadkiem lub kolizją, która utrudnia przejazd pojazdów itp. Dzieje się tak głównie w przypadku linii o dalekim zasięgu lub przebiegających przez newralgiczne punkty miasta, tam, gdzie tworzą się zatory. Jeśli samochody stoją w korku, to autobus też stoi i nie ma szans, by je ominąć i dojechać na czas. Trzeba tu także zaznaczyć, że bezpieczeństwo pasażerów jest naszym priorytetem i kierowcy muszą mieć na względzie nie tylko czas podróży, ale przede wszystkim właśnie bezpieczeństwo pasażerów i innych użytkowników ruchu – tłumaczy Sylwia Derengowska, rzeczniczka prasowa toruńskiego MZK.

Wynika z tego, że MZK jest świadome opóźnień. Choć pasażerowie niekoniecznie. Zapytaliśmy pasażerów na kilku przystankach autobusowych właśnie o punktualność pojazdów. Opinie były podzielone.

– Autobusem jeżdżę często i nie powiem, że jest źle. Zawsze jestem na czas – mówi nam jedna z pasażerek.

– Nie ma co patrzeć na rozkłady, autobusy i tak jeżdżą, jak chcą – słyszymy z kolei od innego pasażera.

Co do samej podróży większych zastrzeżeń nie ma. Trzeba wcześniej jednak swoje odczekać. Oczywiście nie wszystkie autobusy się spóźniają, ale wybierając się na przystanek, nie mamy pewności, czy akurat nasz się nie spóźni. To jak loteria, w której wygrać można punktualne dotarcie na miejsce. Tłumaczenie MZK jest zrozumiałe, bo zdarzenia losowe czy korki mogą wystąpić zawsze. Tym bardziej w czasie utrudnień związanych z remontem mostu drogowego. Pytanie tylko, czy takie podejście zachęci pasażerów do korzystania z toruńskiej komunikacji miejskiej.

Tagged

2 thoughts on “Pasażerowie skarżą się na spóźniające się autobusy. Co na to MZK?

  1. Sylwia wszysto wam wyjaśni.
    ZNOWU.
    Może, to pożary lasów w Grecji, spowodowały dramatyczną sytuację w MZK Toruń.
    Trudno bowiem winić za to ruch wód oceanów , spowodowany oddziaływaniem księżyca na ziemię.
    Zadanie dla wszystkich radnych Torunia i ich opiekuna, by komunikacja miejska pracowała w/g rozkładu jazdy, czyli planu działania-uważam za niemożliwe do wykonania.
    Z jakich powodów?
    Z powodów znanych deficytów intelektualnych, wyżej wskazanych.

  2. Co jakiś czas piszę do MZK w sprawie spóźniania się lini 52z motoareny w kierunku Sienkiewicza gdzie przesiadam się na linie 4, mało kiedy zdążę na przesiadkę. Z tamtego kierunku nie ma korków, a kiedy autobus przyjeżdża spóźniony to wiadomo,że nie zdąży. MZK nie odpowiedziało mi ani razu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *