Próby samobójcze dzieci. Szpital w Toruniu zmaga się z nimi każdego dnia

Box1 Wiadomości
Fot. Pixabay

Statystyki nie pozostawiają złudzeń. Liczba prób samobójczych dzieci i młodzieży dramatycznie wzrasta. Pandemia i społeczny lockdown tylko pogłębiły ten problem. Przy tym liczba specjalistów psychiatrii dziecięcej w Polsce jest o połowę mniejsza, niż wskazują zalecenia WHO. Jeszcze gorzej wygląda liczba miejsc na oddziałach psychiatrycznych dla najmłodszych pacjentów. W województwie kujawsko-pomorskim na jedno łóżko przypada 9,2 tys. dzieci. „Funkcjonowanie opieki psychiatrycznej najmłodszych w naszym regionie oceniam tragicznie”, komentuje dr n. społ. Kinga Mickiewicz-Stopa z Torunia.

Sieć obywatelska Watchdog w 2019 r. przygotowała raport na temat stanu psychiatrii dzieci i młodzieży w Polsce. Wnioski, które z niego płyną, są jednoznaczne. Psychiatria dziecięca w Polsce tonie. Okazuje się, że w całym kraju znajduje się zaledwie 37 oddziałów dziennych psychiatrii dzieci i młodzieży. W województwie kujawsko-pomorskim liczba dzieci przypadająca na jedno łóżko na takim oddziale to ponad 9,2 tys. Na całe województwo takich łóżek jest raptem 43. 

– Funkcjonowanie opieki psychiatrycznej dzieci i młodzieży w naszym regionie oceniam tragicznie. W placówkach umieszczane są zarówno dzieci, jak i nastolatki. Zdarza się, że nastolatki są wysyłane na oddziały dla dorosłych, gdzie istnieje ryzyko nadużyć seksualnych. Przede wszystkim przyjmowane są dzieci, których zdrowie lub życie jest zagrożone, ale nawet w takich przypadkach średni czas oczekiwania w Polsce wynosi 12-13 dni – wyjaśnia dr n. społ. Kinga Mickiewicz-Stopa, psycholożka i psychoterapeutka dzieci i młodzieży z toruńskiego Centrum Wspierania Dzieci i Młodzieży. – Od lat zaburzenia psychiczne dzieci i młodzieży traktuje się w Polsce mało poważnie. Wyjątkowo trudno jest mi zrozumieć ograniczone wsparcie państwa w tym kontekście.

Kolejny problem to niedobór specjalistów w zakresie psychiatrii dziecięcej. Standardem WHO jest 10 lekarzy na 100 tys. osób, w Polsce ten wskaźnik to zaledwie 5,2. Przykładowo na oddziale psychiatrii młodzieży w toruńskim szpitalu pracuje tylko 2 lekarzy psychiatrów i rotacyjnie 8 lekarzy rezydentów.

– Bardzo mało młodych lekarzy wybiera jako specjalizację psychiatrię dziecięcą. Myślę, że doskonale zdają sobie oni sprawę, że zaburzenia psychiczne są marginalizowane, a w konsekwencji bez systemowego wsparcia niewiele mogą zdziałać – mówi dr Kinga Mickiewicz-Stopa.

Liczba lekarzy specjalistów maleje, gdy w tym samym czasie wzrasta liczba prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę już w 2017 r. alarmowała, że Polska jest na drugim miejscu pod względem samobójstw dzieci i młodzieży. Zgon z powodu samobójstwa jest u nich drugą przyczyną śmierci – po wypadkach drogowych. Trudno jest jednak oszacować liczbę prób samobójczych wśród najmłodszych, bo często są one tuszowane przez pacjenta i jego rodzinę.

– Można uznać, że liczba rzeczywistych prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży przewyższa co najmniej stukrotnie liczbę tych ujawnionych, czyli wykazywanych w statystyce medycznej – mówi dr n. med. Mirosław Dąbkowski, koordynator Oddziału Klinicznego VI Psychiatrii Młodzieży Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu. – W naszym szpitalu nie ma dnia, aby nie było konsultowanego co najmniej jednego przypadku z Torunia dziecka po próbie samobójczej. A jest to prawdopodobnie około 1 proc. rzeczywistych zamachów samobójczych.

Specjaliści są zgodni co do tego, że pandemia i przymusowa izolacja tylko pogłębiły problemy psychiczne młodzieży i przyczyniły się do zwiększonej liczby prób samobójczych. 

– Śmierć samobójcza jako „rozwiązanie” jest propozycją dostępną w rozmowach nastolatków i w przekazach mass mediów. Pogłębia się, zwłaszcza w okresie społecznego lockdownu, brak wsparcia od rodziny i od grupy rówieśniczej. Wzrasta poczucie osamotnienia, brak pozytywnych doświadczeń z aktywności i kontaktów społecznych, podatność na negatywne samooceny i pesymistyczne przewidywanie własnej przyszłości – tłumaczy dr Mirosław Dąbkowski.

Dr Dąbkowski przytacza przykład nastolatka, który podjął próbę samobójczą po odebraniu mu komputera, przy którym spędzał w sieci 18 godzin dziennie.

– Była to niewątpliwie jego reakcja na próbę rodziców przywrócenia syna do większego uczestnictwa w życiu realnym, ale jednocześnie ten chłopiec czuł się osamotniony, nie miał wsparcia u najbliższych, spełniał się jedynie w kontaktach wirtualnych w sieci. Bez tych kontaktów życie w jego postrzeganiu nie miało żadnego sensu – opisuje dr Mirosław Dąbkowski.

Najczęstsze problemy psychiczne małych pacjentów w ostatnim czasie są ściśle powiązane z okresem pandemii i dotyczą zaburzeń behawioralnych, lękowych i depresyjnych.

– Kierowane są do nas także dzieci z zaburzeniami rozwojowymi, ADHD, zaburzeniami integracji sensorycznej. Do naszego ośrodka trafiają też rodziny w trudnych sytuacjach, związanych z rozwodami rodziców – dodaje dr Kinga Mickiewicz-Stopa.

Dzieci i młodzież z Torunia, zmagające się z problemami psychicznymi, mogą korzystać z bezpłatnej pomocy MOPR-u oraz Ośrodka Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej dla Dzieci i Młodzieży. Tego typu wsparcie świadczy także Fundacja Dies Mei i Stowarzyszenie „Dobry Start”. Bezpłatne wsparcie rzadko jednak bywa wystarczające.

– Ze względu na ograniczone środki zdarza się, że oddziaływania terapeutyczne nie mają charakteru kompleksowego i wielokierunkowego, czasami nie uwzględnia się kontekstu społecznego i rodzinnego, w jakim funkcjonuje dziecko – tłumaczy dr Kinga Mickiewicz-Stopa.

Leczenie szpitalne z kolei podejmowane jest w sytuacjach zagrożenia życia. Opiera się z jednej strony na farmakoterapii, a z drugiej na procesie terapeutycznym, nakierowanym na akceptację siebie, szukanie strategii radzenia sobie z problemami i kształtowanie umiejętności interakcji z rówieśnikami.

– Kluczową częścią oddziaływań terapeutycznych są spotkania z rodzicami i opiekunami o funkcji edukacyjnej i interpretującej sytuację rodziny. Nasz program pracy psychoterapeutycznej jest bardzo szeroki i obejmuje m.in. terapię grupową i indywidualną, muzykoterapię, arteterapię, biblioterapię, spotkania psychoedukacyjne, terapię zajęciową, terapię ruchem – wymienia dr Mirosław Dąbkowski.

Wiele też zależy od samych bliskich małego pacjenta. Kluczowe jest dostrzeżenie problemów małoletnich i zwracanie uwagi na zmiany w ich zachowaniu oraz sygnalizowane potrzeby. Niestety, wciąż często spotykaną reakcją rodzin jest stwierdzenie „weź się w garść”. Lekarze biją na alarm: bagatelizowanie problemu to prosta droga do tragedii.

Tagged

14 thoughts on “Próby samobójcze dzieci. Szpital w Toruniu zmaga się z nimi każdego dnia

  1. Pani Kinga Mickiewicz – Stopa, to bynajmniej nie neutralna światopoglądowo , persona aktywna po stronie tęczowej strony – patologizującej ( kręgosłup tożasmościowy, młodych ludzi którzy rozdygotani, rozseksualizowani, niepewni nawet własnej płci (i zw. z nią obowiązków, powinności) – nic dziwnego , że…potem potrzebują pomocy – Ot np tej “ekspertki”.
    Socjalizm = najpierw wywrotowe rozwalać – potem się żalić i przychodzić z programem ratunkowym.
    Lewacka Patologia !

  2. przepraszam , a dlaczego ta Pani , dyżurną , kieszonkowa expert, nie agituje i nie apeluje do władz samorządowych , zwłaszcza do lokalnych posłów LEWICY – (popierających lockdown) , o jak najszybsze zakończenie trwającego zamknięcia szkół i mającej tam miejsce Tresurze i covidowym terroryzowaniu dzieci (w ramach walki z mniemaną , telewizyjną “epidemią”) , które ma katastrofalne skutki dla dzieci i młodzieży , w tym depresję , zaburzenia psychiczne ? Odwagi Pani expert…..

  3. Te wasze komentarze to czysta patologia. Przeczytajcie jeszcze raz artykuł (ze zrozumieniem) a później jeszcze raz swoje komentarze. Jeśli nie poczujecie się głupio, tzn, że nie ma już dla was ratunku.

  4. Na prawach cytatu : “takie będą Rzeczypospolite – jakie ich młodzieży chowanie”
    – kcl Jan Zamoyski XVIII w.
    (chowanie – a nie patologizowanie, deformowanie, rozdygotani i bałamucenie pod tęczowym sztandarem gender)

    1. A zdajesz sobie sprawę z tego, że osoby queer, LGBT zawsze były i będą? Po prostu kiedyś musieli się ukrywać, aby uniknąć śmierci. Tak samo samobójstwa zawsze były, PiS miał dać kasę na psychiatrię dziecięcą, ale wolał dać Rydzykowi.
      A podawanie cytatów sprzed 3 wieków jest conajmniej śmieszne. Ja wiem, że lubi je cofać Polskę, ale bez przesady

      1. no cóż…. jedni powiedzą o śmieszności, a drudzy o…spostrzegawczości i mnożenie znaków zapytania….

    2. Oj Łukaszu Bulaku, weź idź Ty do pracy, zajmij się czymś chłopie. Może jakiś wolontariat w hospicjum lub schronisku.

  5. jo – przykre i smutne, że to m.in. LEWICA wchodząca w skład covidowo zgodnego i mówiącego jednym głosem: Kartelu partyjnego PiS PO PSL –
    przykładała i przykłada decyzyjnie rękę do zamykania dzieciom szkół, bez powodu (medycznego, logicznego), izoluje je od rówieśników, zmusza do szkodliwego ślęczenia przy ekranie komputera , w przedszkolach terror sanitarny, dookoła zamaskowani ludzie –
    co na pewno jest katalizatorem zaburzeń, depresji lęków dzieci i młodzieży,
    którą podsyca główny nurt dezinformacji medialnej – rozsiewający “wirusa” paniki i psychozy….
    A teraz Lewica np . pożal się Boże – joanna scheuring .bejbus, promuje wyszczepienie , czy także i dzieci …? (ofiary covid=dzieci = 0,007 %) heh
    W Rzeszowie przy wsparciu posła Grzegorza Brauna, pod Magistratem manifestowali nauczyciele – by normalnie otworzyć szkoły – pora na Toruń…..

  6. to są właśnie te Biesy !
    ale ta Pani na zdjęciu ze czerwoną Błyskawicą – jako wymownym, ideologicznym “kwiatkiem do kużucha” – jak widać z miłymi afiliacjami / resentymentami wobec postulatów Strajku Kobiet, które jak wiadomo nawiązują do eugeniki,
    do koszmarnych faktów! od których abstrahować nie sposób – ( marzec 1943r. zbrodniarz Adolf Hitler “funduje” okupowanym Polkom legalną aborcję , dodając , że “osobiście zastrzelę każdego, kto próbowały zakazać aborcji , Polkom na Wschodnich terenach okupowanych).
    Przepraszam , ale czy my mamy “równać” do powyższych ?!!

  7. no dr Dąbkowski Mirosław ma rację, również statystycznie, a co do tych strajków Wściekłych macic i młodych komunistek / to dziecko poczęte, dziecko nienarodzone to jest przecież człowiek /a nie drzewo, kot, mysz/ i takie barbarzyństwo jak ćwiartowanie ,miażdżenie główek, skrobanie czy wysysanie jakimś Wielkim Odkurzaczem winno być zakazane w naszej cywilizacji :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *