Rozwój dziecka w Twoich rękach. Dlaczego warto udać się do fizjoterapeuty dziecięcego?

Box2 Wiadomości
Fizjoterapeutka dziecięca w centrum medycznym Jopa Clinic w Toruniu
Dagna Piekoszewska, fizjoterapeutka z JOPA Clinic, zachęca wszystkich rodziców do odbycia wizyty fizjoterapeutycznej ze swoją pociechą. Fot. Łukasz Piecyk

Fizjoterapię u dzieci można rozpocząć już od momentu narodzin. Fizjoterapeuci dziecięcy zajmują się bowiem wspieraniem prawidłowego rozwoju ruchowego najmłodszych. Sprawdzają, czy rozwój ten nie jest zaburzony i reagują w razie potrzeby, ale nie tylko. Pokazują także, jak prawidłowo pielęgnować malucha.

Rodzice rzadko decydują się na wizytę u fizjoterapeuty dziecięcego bez wyraźnych wskazań, gdyż często utożsamiają ją z interwencją medyczną. To błąd. 

– Na pierwszej wizycie omawiamy przede wszystkim instruktaż pielęgnacyjny dziecka, a więc jego prawidłowe podnoszenie, odkładanie, przekręcanie, noszenie. Wykonując wszystkie te czynności, wpływamy na wykształcenie się pewnych wzorców ruchowych u dzieci, związanych chociażby z napięciem mięśniowym. Prawidłowa pielęgnacja to po prostu pomoc dla dziecka w adaptacji do życia poza łonem matki – tłumaczy Dagna Piekoszewska, fizjoterapeutka dziecięca z JOPA Clinic w Toruniu. – Na taką wizytę mogą przyjść nawet przyszli rodzice, przed narodzeniem dziecka, by przygotować się do jego przyjścia na świat.

Prawidłowa pielęgnacja maluszka jest szczególnie istotna zwłaszcza, jeśli stwierdzone zostaną nieprawidłowości w rozwoju, bo pozwala z jednej strony nie pogłębić problemów, a z drugiej może skutecznie je rozwiązać. 

– Oczywiście do fizjoterapeuty dziecięcego należy się także udać w przypadku zauważenia u dziecka niepokojących symptomów. Zaliczamy do nich m.in. silne odginanie głowy do tyłu, pchanie główki w podłoże, niechęć do leżenia na brzuszku, niechęć do podporów po 6. tygodniu życia, asymetrię w kształcie głowy czy preferowanie przez dziecko tylko jednej strony. Często przychodzą też do nas rodzice, którzy zauważą, że dziecko np. nie interesuje się twarzami czy zabawkami – wymienia Dagna Piekoszewska.

Ważne, że większość z tych zachowań wcale nie wskazuje na poważne choroby rozwojowe i wykonując w domu proste ćwiczenia oraz niwelując złe nawyki pielęgnacyjne, bardzo szybko można zlikwidować drobne zaburzenia w rozwoju.

– Modyfikacja środowiska, w którym dziecko żyje, wcale nie musi być skomplikowana. Niejednokrotnie wystarczy np. ułożyć zabawki po innej stronie czy zmienić miejsce zawieszenia karuzeli – dodaje Dagna Piekoszewska. 

Do pierwszej wizyty u fizjoterapeuty nie trzeba się szczególnie przygotowywać, choć należy pamiętać o kilku wskazówkach. Po pierwsze, dziecko powinno być wyspane i najedzone. Warto na wizytę przyjechać nieco wcześniej, aby dać dziecku szansę w spokoju się rozbudzić, gdyż zaraz po przebudzeniu może być ono rozdrażnione i niechętne do współpracy. Rodzice powinni zabrać ze sobą ulubiony kocyk dziecka lub pieluszkę, dzięki którym maluch poczuje się pewniej, a także przygotować na kartce listę pytań i niepokojących zachowań. Na pierwszej wizycie fizjoterapeuta skupi się przede wszystkim na obserwacji wzorców pielęgnacyjnych wypracowanych przez rodziców i ich ewentualnym skorygowaniu. 

– Na wizycie pokazujemy także proste ćwiczenia, które rodzic wykonuje sam z dzieckiem w domu podczas zabawy. Nie trzeba bać się terapii fizjoterapeutycznej, bo ona w większości przypadków polega właśnie na zabawie z dzieckiem – podsumowuje Dagna Piekoszewska. – Tu warto jednak pamiętać o systematyczności. Im częściej dziecko wykonuje daną aktywność, tym szybciej osiągnie oczekiwany efekt.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.