Smart obywatele, czyli hackerzy danych. Jaka jest ich rola w inteligentnym mieście?

Smart cities Wiadomości
Fot. Pixabay

Wiemy już, że rozwiązania smart city związane są z komunikacją, środowiskiem, zdrowiem, pracą, a także czasem, bezpieczeństwem i kosztami życia. Składają się na nie takie obszary, jak mikromobilność, inteligentne zarządzanie ruchem miejskim, platformy miejskie, aplikacja e-zdrowia czy optymalizowanie zużycia energii. W gąszczu informacji łatwo jednak zapomnieć o czynniku, bez którego żadne inteligentne miasto nie miałoby racji bytu. O smart citizen.

Smart citizen, czyli inteligentny mieszkaniec. Udział społeczności miejskiej w budowaniu inteligentnych miast jest kluczowy. Wskaźnikami rozwoju smart city jest m.in. smart people, czyli kapitał ludzki i społeczny. Obejmuje on swoim zasięgiem takie  zagadnienia, jak poziom kwalifikacji, zdolność do podejmowania kształcenia przez całe życie, społeczny i etniczny pluralizm, elastyczność, kreatywność, kosmopolitalna orientacja oraz uczestnictwo w życiu publicznym[1]. Smart mieszkańcy potrafią (i chcą!) komunikować się z władzami miasta, podejmują inicjatywy ustawodawcze i aktywnie uczestniczą w procesach decyzyjnych. Kapitał społeczny, czyli energia aktywnych obywateli, w wielu przypadkach może zastąpić kosztowne inwestycje infrastrukturalne. Niestety, okazuje się, że budowanie inteligentnego miasta najczęściej oparte jest na technologiach i infrastrukturze właśnie, a mieszkańcy traktowani są jako niezaangażowani odbiorcy usług. To błąd.

– Wiedza, czyli potencjał intelektualny mieszkańców miasta odgrywa istotną rolę w budowaniu smart city. Dzięki partycypacji społecznej, czyli angażowaniu obywateli w procesy decyzyjne, włodarze miast zyskują inny punkt widzenia, co nierzadko wpływa na podjęcie takiej czy innej decyzji. Jest to szczególnie pomocne przy okazji różnego rodzaju konsultacji społecznych i świadczy nie tylko o dojrzałości rządzących, ale także o ich profesjonalizmie, bowiem wsłuchując się w głos obywateli mają pewność, że planowane rozwiązania zostaną wdrożone nie tylko z myślą o mieszkańcach, ale także przy ich aktywnym udziale – mówi dr Przemysław Krysiński z Instytutu Badań Informacji i Komunikacji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Nie jest łatwo ustalić rolę obywateli smart city w zmieniającym się otoczeniu urbanistyczno-technologicznym. Nie ulega jednak wątpliwości, że wspólna odpowiedzialność za rozwój miasta jest fundamentem jego rozwoju[2]. Najnowsze modele funkcjonowania smart city opierają się „budowaniu struktur współpracujących mieszkańców, dostarczających danych, które służą do pobudzania innowacji w takich dziedzinach jak zdrowie, środowisko, biznes czy społeczna inkluzja”[3].

– Smart obywatel to otwarty na innowacyjne rozwiązania mieszkaniec miasta, świadomy swoich potrzeb i wykorzystujący nowoczesne technologie w różnych obszarach życia. Posiada kompetencje informacyjne, odczuwa potrzebę zmian, docenia kolejne udogodnienia i odważnie z nich korzysta. Jeszcze kilka lat temu nie do pomyślenia było załatwianie spraw urzędowych za pośrednictwem Internetu. Dziś coraz więcej osób przekonuje się do e-usług, mając na uwadze przede wszystkim wygodę, oszczędność czasu, a także bezpieczeństwo – dodaje dr Przemysław Krysiński.

Smart obywatel to także osoba, wyposażona w odpowiednie umiejętności, m.in. wykorzystywania urządzeń mobilnych do komunikacji z otoczeniem miejskim, a także zdolność do tworzenia danych zwrotnych. W takim wypadku człowiek staje się prosumentem informacji, co oznacza, że nie tylko z niej korzysta, ale także ją tworzy. „Smart citizen powinien być hackerem, wykorzystującym różne rodzaje danych na styku technologii informacyjnych i społeczeństwa”[4]. Najlepszym przykładem tego zjawiska jest historia Michała Rogalskiego z Torunia, który wykorzystując dostępne dane stworzył bazę liczby zakażeń na koronawirusa. Zadaniem władz miasta w tym kontekście jest tworzenie narzędzi wymiany informacji i płaszczyzn współpracy oraz upowszechnianie zmian innowacyjnych.

Nie bez znaczenia pozostaje także „świadomość swojego miejsca w przestrzeni miasta i łatwość szybkiego organizowania się”[5]. Chodzi o realizację wspólnych dążeń i praktykowanie idei współdzielenia konsumpcji. Przykładami takich działań są m.in. usługi firmy Uber, aplikacja Airbnb czy zjawisko crowdfunding (współfinansowania projektów).

– Współdzielenie konsumpcji to zjawisko coraz częściej występujące w nowoczesnych miastach. Tego typu usługi, wykorzystujące nowe technologie i adresowane do świadomych swoich potrzeb mieszkańców, wpływają na podniesienie potencjału dynamicznych ośrodków miejskich. Polegają one na łączeniu potrzeb zainteresowanych stron (np. mieszkańcy, restauratorzy) przy jednoczesnej redukcji kosztów. Sharing economy jest zjawiskiem coraz częściej występującym na świecie. Trwająca pandemia przyspieszyła jego rozwój, co możemy obserwować również w Polsce – podsumowuje dr Przemysław Krysiński.

Zdaniem Magdaleny Daszkiewicz, smart obywatele, jako konsumenci usług miejskich, mogą przyjmować na siebie różne role[6]. Zaliczamy do nich m.in. użytkowników, obserwatorów, komentatorów, jurorów, pomysłodawców, twórców, współrealizatorów i ambasadorów. Wszyscy są potrzebni, aby idea smart rozwijała się prawidłowo. Smart citizen uczestniczy w dostarczaniu danych do miejskiej infrastruktury, wykorzystuje ICT do tworzenia nowych rozwiązań, wspiera władze miasta w procesie zarządzania jednostką miejską i tworzy klimat miasta kreatywnego. Podsumowując, smart city to nie tylko rozwiązania, na które mieszkańcy mają czekać i z których mogą korzystać. To rozwiązania, które są współtworzone przez mieszkańców. Im więcej obywateli świadomych swojej roli w kreowaniu inteligentnego miasta, tym większa szansa na sukces we wdrażaniu smart koncepcji.


[1] Dr Dorota Sikora-Fernandez, Czy polskie miasta mogą być smart i jak można to zmierzyć?

[2] Magdalena Daszkiewicz, Rola konsumentów w rozwoju inteligentnych miast

[3] Barbara Rożałowska, Smart citizen – społeczności miejskie w procesie budowania inteligencji miasta

[4] Barbara Rożałowska za: Wallis A., Socjologia przestrzeni

[5] Barbara Rożałowska, Smart citizen – społeczności miejskie w procesie budowania inteligencji miasta

[6] Magdalena Daszkiewicz, Rola konsumentów w rozwoju inteligentnych miast

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *