FC Reiter Toruń gra w Ekstraklasie. Sprawdzamy, jak sobie radzi
Toruń może się pochwalić drużyną w Ekstraklasie. Nie jest to co prawda piłka nożna na murawie, a futbol halowy, ale ranga rozgrywek zobowiązuje.
Rozpoczął się kolejny sezon w FOGO Futsal Ekstraklasie. FC Reiter Toruń występuje w niej jako jedyna ekipa z województwa kujawsko-pomorskiego i utrzymuje się tam od ponad dekady. Już w drugim sezonie występów (2016/17) Torunianie sięgnęli po brązowe medale Mistrzostw Polski. Udało się to powtórzyć w kolejnym roku, zaś największy dotąd sukces to srebro za rozgrywki w sezonie 2018/19.
Celem na nową rundę jest wejście do fazy play-off. Kwalifikuje się do niej osiem najlepszych zespołów części zasadniczej. Poprzednio zabrakło do tego tylko jednego punktu.
– Nie brakuje nam świeżości, mamy przecież sporo młodych zawodników i chcemy, żeby dalej się rozwijali – mówi trener Dmytro Kameko. – Wierzę w każdego zawodnika i takiej samej wiary w swoje umiejętności wymagam od moich zawodników.
Jednym z najbardziej skutecznych piłkarzy klubu jest Maciej Jankowski. W poprzednim sezonie zdobył 15 goli. Jego zdaniem w drużynie jest potencjał do walki, a dodatkowym atutem jest zgranie zespołu.
Czytaj także: Zaskakujący przewrót w Grand Prix. Lambert nowym liderem przed finałem cyklu w Toruniu
– Drużynowo chcemy walczyć o jak najlepszy wynik, a indywidualnie zależy mi na regularnej grze, dalszym rozwoju i dawaniu drużynie jak najwięcej od siebie – podkreśla zawodnik.
Na początek swojego dwunastego z rzędu sezonu w futsalowej elicie Torunianie pojechali do Białegostoku. Tamtejsza Jagiellonia wróciła do Ekstraklasy po dwóch latach przerwy, wygrywając mecze barażowe. Gdy zespoły rywalizowały ze sobą ostatni raz, to w Białymstoku lepsi byli gospodarze 3:2. Z kolei w Toruniu po futsalowym rollercoasterze FC Reiter wygrał 7:5, choć przegrywał wcześniej 1:3, 2:4 i 3:5.
Kibice oglądający mecz w inauguracyjnej kolejce nie mogli narzekać na brak goli. Zobaczyli ich aż 10. Lepsi byli Torunianie, trafiając do bramki rywala aż 7 razy. Autorem jednego z nich jest Kevin Kollar. Słowacki bramkarz zdobywał gola w każdym z inauguracyjnych wyjazdowych spotkań toruńskiej drużyny, od momentu kiedy dołączył do FC Toruń. W poprzednim sezonie trafił do bramki w Bielsku-Białej, a w sezonie 2024/25 Gwiazdy Ruda Śląska. Jaga, choć zaczęła pierwsza strzelać, to zdobyła tylko trzy gole.
Torunianie zainaugurowali rozgrywki przed własną publicznością meczem z Rekordem Bielsko-Biała. Nie było to jednak udane spotkanie. Tym razem to rywale dominowali na boisku, czego efektem jest wynik 0:3.
Czytaj także: PRES Toruń gromi Motor Lublin, wjeżdża do finału i ogłasza umowy na lata
– Przed nami jeszcze dużo pracy, zarówno jako drużyna, jak i indywidualnie, bo i tam widać błędy, które zaważyły na wyniku – mówił trener Kameko po tym spotkaniu. – Musimy skupić się na rozwijaniu swoich umiejętności, wyciągnąć wnioski z tego meczu i dalej ciężko pracować.
Również trzecia kolejka i mecz z Piastem Gliwice nie poszedł po myśli piłkarzy Reitera. Mistrzowie Polski gładko pokonali u siebie Torunian 7:1. Po trzech kolejka drużyna zajmuje 11. miejsce z dorobkiem 3 punktów. To dopiero początek sezonu i wiele może się jeszcze wydarzyć. Do rozegrania w fazie zasadniczej jest łącznie aż 30 spotkań. Po nich okaże się, kto wejdzie do fazy pucharowej, rozgrywanej w maju i czerwcu.


