Elana Toruń wraca do gry. Remis na początek
Lato jeszcze trwa, ale dla piłkarzy wakacje już się skończyły. Nowy sezon rozgrywek w trzeciej lidze to kolejne perspektywy i wyzwania dla Elany Toruń.
Dla trenera Mateusza Główczewskiego był to pierwszy okres przygotowawczy, który pozwolił na zbudowanie zespołu od podstaw. Wcześniej kierował on składem odziedziczonym po swoim poprzedniku, Rafale Więckowskim.
– Wprowadziliśmy dużo zmian i kibice zobaczą odmieniony zespół. Jeśli chodzi o zmiany personalne, to pozyskaliśmy kilku nowych graczy – mówi trener. – W dużej mierze są to wychowankowie Elany, którzy do nas wrócili. Oparliśmy drużynę o piłkarzy z Torunia i okolic.
Jak dodaje, tym razem nie ma mowy o żadnych celach, ważne jest skupienie na każdym kolejnym meczu. W ramach przygotowań rozegrano cztery sparingi. Z Unią Wąbrzeźno Elana wygrała 2:1, zaś z Wartą Sieradz 4:3. Najlepiej wypadł mecz z Mustangiem Ostaszewo – 6:1. Z kolei jedyny przegrany sparing to ten z Czarnymi Pruszcz Gdański, zakończony wynikiem 1:3.
Czytaj także: Polska mistrzem Ligi Narodów. Torunianie mają powód do dumy
Do zespołu dołączyli obrońcy Kacper Włodarek, Miłosz Detmer i Piotr Gajewski, jak również pomocnicy Mateusz Szafran i Konrad Sztuka. Pożegnali się natomiast Oleksiy Zbun, Jakub Kisiel oraz Dawid Wojtyra. Elana zakończyła poprzedni sezon na szóstym miejscu. Piłkarze zdobyli 49 punktów, wygrywając 14 spotkań, remisując w 7 i przegrywając 13. Strzelono 49 goli, a stracono 55.
Toruński zespół rozpoczął nowe rozgrywki od spotkania wyjazdowego z Lipnem Stęszew. W poprzednim sezonie ta ekipa była dwa miejsca wyżej od Elany, choć początkowo walczyła o utrzymanie w lidze. Kibice, którzy przyszli na stadion 1 sierpnia, zobaczyli bramki dopiero w drugiej połowie spotkania. Najpierw trafili gospodarze. Hubert Kaptur otworzył wynik, pokonując bramkarza Elany, Patryka Procka. Powtórzyła się więc sytuacja, gdy obie ekipy mierzyły się ze sobą 11 kwietnia. Torunianie zdołali wyrównać na osiem minut przed końcem spotkania. Autorem pierwszego gola dla Elany w tym sezonie został Kacper Skibicki. W ten sposób drużyny podzieliły się punktami.
– Wynik jest sprawiedliwy, bo oba zespoły miały okazje do zdobycia kolejnych goli. Czujemy jednak niedosyt, bo w pierwszej połowie mogliśmy sobie ułożyć mecz – tak grę swoich podopiecznych ocenia trener Główczewski. – Nie wykorzystaliśmy doskonałej okazji do zdobycia gola, a potem piłka wpadła do siatki Lipna, ale sędzia odgwizdał rzut wolny. Cieszę się, że podnieśliśmy się po stracie gola. Bramkę dla zespołu ze Stęszewa padła po rzucie rożnym i w taki sam sposób odpowiedzieliśmy.
Czytaj także: Lambert triumfuje w historycznym SGP w Łodzi. Wielki sukces żużlowców PRES-u Toruń
Również kibice są dość zadowoleni z obecnej postawy zespołu i widzą w nim potencjał na to, by grać jeszcze lepiej.
– Jak się nie da wygrać, to i dobry też remis. Trzeba szanować ten punkt. Mecz wyrównany, ciekawy, kilka fajnych akcji zrobili – uważa jeden z nich. – Nie było ograniczania się do nudnych wrzutek, parę razy fajnie szarpnęli i zabrakło niewiele, by wpadło to do bramki.
Pierwszy mecz na własnym stadionie Elana rozegra 8 sierpnia o 13:00. Rywalem żółto-niebieskich będzie Gedania Gdańsk, która na inaugurację sezonu pokonała Noteć Czarnków 5:3. W trzeciej lidze rywalizuje 18 zespołów. Sezon rozplanowano na 34 kolejki, runda jesienna potrwa do ostatniego weekendu listopada, zaś wiosenna część rozpocznie się w ostatni weekend lutego. Najlepszy zespół awansuje do drugiej ligi, drużyna plasująca się na drugim miejscu zagra o to w barażach, zaś trzy ekipy z najmniejszą liczbą punktów na koniec sezonu spadną do czwartej ligi.


