Toruński sport w pigułce. Piłkarze i siatkarze w formie
Toruńskie drużyny nie próżnują. Praktycznie każdy dzień przynosi emocje w różnych dyscyplinach. Nie brakuje sukcesów, ale są też drużyny, które wciąż szukają formy. Sprawdzamy, jak radzą sobie drużyny z grodu Kopernika.
Dobra forma piłkarzy
11 października Elana odniosła kolejne ligowe zwycięstwo, pokonując u siebie Victorię Września 1:0. Choć żółto-niebiescy zdecydowanie dominowali przez całe spotkanie, długo nie potrafili znaleźć sposobu na świetnie dysponowanego bramkarza gości. Decydujący gol padł dopiero w 68. minucie, gdy po dośrodkowaniu Jóźwickiego do siatki trafił Sikorski.
Czytaj także: Częściej, ale czy lepiej? Zmiany w rozkładach MZK w Toruniu
W emocjonujących derbach regionu Elana zremisowała na wyjeździe z Zawiszą Bydgoszcz 1:1. Torunianie objęli prowadzenie w 29. minucie po trafieniu Rożnowskiego, który wykorzystał podanie Stawskiego. Po przerwie przewagę zyskali gospodarze i w 67. minucie wyrównali za sprawą Cywińskiego.
Po 13 kolejkach Elana Toruń zajmuje 7. miejsce w tabeli z dorobkiem 24 punktów i pozostaje niepokonana od dziewięciu spotkań. 25 października żółto-niebiescy podejmą na własnym stadionie rezerwy Pogoni Szczecin.
Nie tak wyobrażali sobie kibice Twardych Pierników inaugurację sezonu we własnej hali. W meczu 2. kolejki torunianie ulegli Legii Warszawa aż 49:74. Zespół ponownie miał ogromne problemy w ataku, zdobywając w pierwszej połowie zaledwie 22 punkty. Legia dominowała fizycznie, trafiała z dystansu i skutecznie broniła, szybko budując ponad 20-punktową przewagę. Najlepszym graczem gości był Kolenda (18 pkt), a w zespole gospodarzy wyróżnił się Langović (18 pkt, 12 zbiórek).
W 3. kolejce Twarde Pierniki pojechały do Lublina, gdzie po dramatycznym meczu i dogrywce przegrały ze Startem 87:92. Torunianie rozegrali najlepsze spotkanie w sezonie, prowadząc nawet trzynastoma punktami i mając zwycięstwo na wyciągnięcie ręki. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu prowadzili 78:74, jednak dwie straty i niecelny rzut Lapornika kosztowały ich utratę prowadzenia. W dogrywce skuteczniejsi okazali się gospodarze, których do triumfu poprowadził Hawkins (25 pkt).
Brak zwycięstw u koszykarzy
Po trzech kolejkach Arriva LOTTO Twarde Pierniki Toruń wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo w sezonie. Szansę na przełamanie torunianie będą mieli w piątek, 24 października, gdy zmierzą się na wyjeździe z Miastem Szkła Krosno.
KH Energa Toruń kontynuowała świetną serię zwycięstw, pokonując na wyjeździe Comarch Cracovię 5:2, a następnie rozbijając na własnej tafli lidera – Zagłębie Sosnowiec – aż 6:3. W Krakowie torunianie potwierdzili rosnącą formę, zdobywając bramki w kluczowych momentach. Na listę strzelców wpisali się m.in. Bashirov, Fiodorovs i dwukrotnie Sedlak. Z kolei przeciwko Zagłębiu „Stalowe Pierniki” popisały się znakomitą trzecią tercją, w której trzykrotnie trafili do siatki, przesądzając o efektownym zwycięstwie. Dublety zaliczyli Denyskin i Kalinowski, a wynik ustalił Syty.
Znakomita forma została potwierdzona w Sanoku, gdzie Energa rozbiła STS aż 10:4, prezentując ofensywny koncert. Hat-tricka ustrzelił Syty i Lewandowski. Zespół z grodu Kopernika prowadził już 6:2 po dwóch tercjach i pewnie kontrolował przebieg meczu. Niestety, dobra passa została przerwana w Toruniu, gdzie „Stalowe Pierniki” niespodziewanie uległy beniaminkowi – Polonii Bytom 1:4. Jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył Fiodorovs, a o porażce przesądziła słaba trzecia tercja, w której torunianie stracili aż cztery gole.
W ostatnim spotkaniu KH Energa przegrała na wyjeździe z mistrzem Polski – GKS-em Tychy – 0:2, notując drugi z rzędu mecz bez punktów. Gospodarze szybko objęli prowadzenie po trafieniach Knuutinena i Walliego, a torunianie mimo ambitnej postawy nie zdołali pokonać dobrze dysponowanego bramkarza rywali. Po 14 kolejkach KH Energa Toruń zajmuje 5. miejsce w tabeli Tauron Hokej Ligi z dorobkiem 7 zwycięstw, 1 porażki po dogrywce i 5 porażek. Szansę powrotu na zwycięską ścieżkę „Stalowe Pierniki” będą miały w piątek, 24 października, gdy na Tor-Torze podejmą GKS Katowice.
CUK Anioły Toruń odniosły cenne wyjazdowe zwycięstwo, pokonując KS Spartę Grodzisk Mazowiecki 3:0. Choć gospodarze stawiali twardy opór, torunianie wykazali się większym doświadczeniem i chłodną głową w końcówkach setów. W pierwszej partii skuteczny serwis Kalinowskiego pozwolił zbudować przewagę, a seta zakończył atak Paolinettiego. W drugiej odsłonie gra toczyła się punkt za punkt, jednak przyjezdni triumfowali 27:25. W trzecim secie Anioły ponownie zachowały kontrolę, zwyciężając 25:21, a błąd w ataku Czyżowskiego przypieczętował sukces torunian.
Kolejny triumf przyszedł już w Toruniu, gdzie CUK Anioły pewnie pokonały BBTS Bielsko-Biała 3:0. Zespół Marcina Krysia zaprezentował skuteczną grę w każdym elemencie, a MVP meczu został Podleśny. Gospodarze świetnie rozpoczęli spotkanie, dominując w bloku i zagrywce, co przyniosło pewne zwycięstwo 25:17. Drugi set był bardziej wyrównany, jednak końcówka należała do torunian. W trzeciej partii Anioły utrzymywały bezpieczną przewagę, a błędy gości na zagrywce (aż 21) przesądziły o wygranej 25:20.
W zaległym meczu 3. kolejki torunianie sięgnęli po czwarte z rzędu zwycięstwo, pokonując na wyjeździe MCKiS Jaworzno 3:1. Anioły dobrze weszły w mecz, wygrywając pierwsze dwa sety do 23 i 13. Gospodarze zdołali odpowiedzieć tylko w trzeciej partii, triumfując na przewagi 31:29, lecz w czwartym secie torunianie wrócili do dominacji i po ataku Krysiaka zamknęli spotkanie. Toruński przyjmujący został uznany MVP pojedynku, będąc jednym z liderów drużyny w ataku.
Po sześciu rozegranych spotkaniach CUK Anioły Toruń zajmują 5. miejsce w tabeli Tauron 1. Ligi z bilansem czterech zwycięstw i dwóch porażek. Zespół notuje serię czterech wygranych z rzędu i prezentuje coraz lepszą formę. Kolejnym rywalem torunian będą siatkarze Visły Bydgoszcz. Derby województwa kujawsko-pomorskiego odbędą się 30 października w Toruniu.


