Toruński sport w pigułce. Podsumowanie ostatnich tygodni
Nie ma wakacji od sportowych emocji. Koniec czerwca przyniósł kibicom z Torunia prawdziwy rollercoaster – od triumfów na Motoarenie, przez dramatyczne starcia hokeistów Pomorzanina, po zakończenie sezonów w niższych ligach piłkarskich. Sprawdźmy, jak poradziły sobie lokalne drużyny i zawodnicy w minionych dniach.
Na początku żużel
Prawdziwym hitem ostatnich tygodni był derbowy pojedynek PGE Ekstraligi pomiędzy Bayersystem GKM-em Grudziądz a PRES Grupą Deweloperską Toruń. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem torunian 46:44 i było trzecim z rzędu przegranym domowym meczem GKM-u w tym sezonie.
Czytaj także: MZK do Ciechocinka? Nieprędko. Wiemy, na jakim etapie jest plan
Emocje sięgały zenitu, zwłaszcza że gospodarze w końcówce odrobili niemal wszystkie straty. Ostatecznie jednak nie zdołali pokonać skutecznych i konsekwentnych gości, którzy mimo drobnych wpadek kontrolowali przebieg rywalizacji.
Mecz miał duże znaczenie dla układu tabeli – grudziądzanie walczą o historyczny awans do fazy play-off. Porażka z lokalnym rywalem może jednak mocno utrudnić im realizację tego celu. PRES z kolei umocnił się na pozycji drużyny groźnej zarówno na Motoarenie, jak i poza nią.
Wśród bohaterów spotkania należy wymienić Mikkela Michelsena, który mimo trudnych warunków na torze oraz braku wsparcia partnera z pary potrafił wygrać kluczowe wyścigi. Niezawodny był także duet Patryk Dudek – Robert Lambert.
Torunianie nie zwolnili tempa również tydzień później, kiedy na własnym torze rozgromili Stelmet Falubaz Zielona Góra. Mecz zakończył się wysokim zwycięstwem gospodarzy, którzy pokazali swoją klasę niemal w każdym biegu.
Goście wyglądali momentami bezradnie. Nawet Leon Madsen nie był w stanie wygrywać biegów, a większość seniorów zawiodła oczekiwania trenera i kibiców. Jedynym jasnym punktem Falubazu byli młodzieżowcy Damian Ratajczak i Oskar Hurysz.
Emil Sajfutdinow był nie do zatrzymania. Nawet po przegranych startach potrafił mijać rywali jak tyczki, dostarczając toruńskim kibicom kolejnych powodów do radości. Dobrze pojechali także Lambert i Michelsen.
PRES nie tylko wygrał mecz, ale także zapewnił sobie punkt bonusowy, rewanżując się za porażkę w Zielonej Górze. Motoarena ponownie okazała się twierdzą nie do zdobycia.
Tak grają toruńscy hokeiści
Z żużlowego toru przenosimy się na boisko hokejowe. HK Rustico Pomorzanin Toruń walczył o mistrzostwo Polski z WKS Grunwaldem Poznań. W pierwszym meczu finałowym torunianie przegrali 2:3, choć przez całe spotkanie toczyli wyrównaną walkę.
Bramki dla gospodarzy zdobyli Wojciech Rutkowski i Krystian Makowski. Rewanż rozegrano dzień później w Poznaniu. Pomorzanin wygrał 1:0 po trafieniu Michała Raciniewskiego, co oznaczało konieczność rozegrania serii karnych zagrywek.
W nich lepsi okazali się poznaniacy, wygrywając 3:1 i sięgając po tytuł mistrzowski. Pomorzanin musiał zadowolić się srebrnymi medalami, ale walka i determinacja torunian zasługują na ogromne uznanie.
W hokeju na trawie był to jeden z najbardziej emocjonujących finałów ostatnich lat. Dwa wyrównane mecze i seria karnych pokazały, jak niewielkie różnice decydują o losach tytułu.
Wracamy do żużlu
W Toruniu odbył się także pierwszy finał Indywidualnych Mistrzostw Polski na żużlu. Najlepszy okazał się Dominik Kubera, który pokonał w finale Patryka Dudka oraz Bartosza Zmarzlika.
Dudek, choć zdobył najwięcej punktów w rundzie zasadniczej, musiał zadowolić się drugim miejscem. Lider PRES Toruń objął jednak prowadzenie w klasyfikacji generalnej cyklu IMP.
Zawody na Motoarenie dostarczyły wielu emocji. Wyróżnili się także młodzieżowcy toruńskiej drużyny – Mikołaj Duchiński i Antoni Kawczyński, którzy mimo niepełnego doświadczenia potrafili punktować w rywalizacji z najlepszymi.
Zakończył się sezon piłkarski
Ciekawie było również na piłkarskich boiskach. Zakończyły się rozgrywki Betclic III ligi, w której Elana Toruń zajęła dziewiąte miejsce. 47 punktów zdobytych w 34 meczach pozwoliło na spokojne utrzymanie w lidze.
Dla kibiców Elany był to sezon pełen wzlotów i upadków, ale końcówka rozgrywek przyniosła stabilizację i kilka cennych zwycięstw, które zapewniły drużynie miejsce w środku tabeli.
W klasie okręgowej swoje zmagania zakończył Pomorzanin Toruń. Zespół zajął 12. miejsce wśród 16 drużyn i również utrzymał się w lidze. 34 punkty w 30 meczach to rezultat, który pozostawia niedosyt, ale daje szansę na budowę silniejszego składu w przyszłości.
Torunianie musieli przez cały sezon walczyć o byt, a każde zdobyte „oczko” miało ogromne znaczenie. Ostatecznie udało się uniknąć degradacji.
Warto odnotować także kolejne występy młodych zawodników PRES Toruń. W rozgrywkach młodzieżowych pokazali, że w klubie rośnie nowe pokolenie zdolnych żużlowców.
Na zakończenie warto dodać, że emocji w toruńskim sporcie z pewnością nie zabraknie w kolejnych tygodniach. Już 11 lipca żużlowcy PRES Grupy Deweloperskiej Toruń udadzą się do Częstochowy na pojedynek z miejscowym Włókniarzem. W pierwszym meczu, rozegranym 2 maja na Motoarenie, torunianie zwyciężyli 47:43.


