Grand Prix Polski w Toruniu. Trzech zawodników walczy o złoto
W sobotę wszystko będzie jasne. Motoarena w Toruniu po raz ostatni w tym sezonie wypełni się kibicami, a na tor wyjadą zawodnicy, którzy wciąż mają o co walczyć. Najważniejsze pytanie brzmi: kto zdobędzie tytuł Indywidualnego Mistrza Świata? Robert Lambert, Bartosz Zmarzlik czy Brady Kurtz? Przed finałem całą trójkę dzielą zaledwie 3 punkty.
Cykl Speedway Grand Prix 2026 dobiega końca, ale najważniejsze rozstrzygnięcie wciąż jest przed nami. Robert Lambert prowadzi w klasyfikacji z 142 punktami, Bartosz Zmarzlik traci do niego 1 punkt, a Brady Kurtz jest 3 punkty za Brytyjczykiem. Tak małej różnicy w czołówce przed ostatnią rundą jeszcze nie było. Każdy z tych zawodników wie, że w Toruniu nawet jeden słabszy wyścig może mieć ogromne znaczenie.
Dla Zmarzlika stawka jest szczególna. Polak może zdobyć 7. tytuł mistrza świata. Musi jednak odrobić punkt do Lamberta i jednocześnie pilnować Kurtza, który również pozostaje w grze o złoto.
Lambert ma punkt przewagi. Zmarzlik rusza po 7. tytuł
Robert Lambert zna Motoarenę bardzo dobrze. Brytyjczyk od wielu lat reprezentuje toruński klub i właśnie tutaj będzie bronił prowadzenia w klasyfikacji. Ma 142 punkty, ale jego przewaga nad kolejnymi miejscami jest niewielka. To oznacza, że przed finałem nie ma miejsca na kalkulacje. Zanim jednak rozpocznie się główny turniej, klasyfikacja może się jeszcze zmienić.
Czytaj także: Zaskakujący przewrót w Grand Prix. Lambert nowym liderem przed finałem cyklu w Toruniu
W sobotę o godz. 14:00 odbędzie się tzw. sprint. Jego zwycięzca otrzyma 4 punkty, drugi zawodnik 3, trzeci 2, a czwarty 1. W praktyce oznacza to, że walka o mistrzostwo zacznie się jeszcze przed wieczornym turniejem. Lambert, Zmarzlik i Kurtz będą musieli więc pilnować nie tylko swoich wyników, ale również tego, co zrobią pozostali.
Nie tylko mistrzostwo. W Toruniu rozstrzygną się kolejne miejsca
W środku klasyfikacji generalnej również jest kilka niewiadomych. Leon Madsen ma 90 punktów, a po 89 zgromadzili Max Fricke, Kacper Woryna i Patryk Dudek. Różnice są minimalne, dlatego ostatnia runda zdecyduje także o tym, kto zakończy sezon na pozycjach dających miejsce w przyszłorocznym cyklu.
Dla polskich kibiców szczególnie ważna będzie sytuacja Woryny i Dudka. Obaj mają po 89 punktów i przed ostatnim turniejem nie mogą być pewni swojej ostatecznej lokaty. O Ile pierwszy z nich ma już zapewniony start w cyklu SGP 2027, o tyle Dudek musi jeszcze o to powalczyć.
Czytaj także: Norick Bloedorn opuszcza PRES Toruń? Zaskakujący zwrot w PGE Ekstralidze
W Toruniu pojawi się też zawodnik, który dopiero zaczyna swoją przygodę z największą sceną światowego żużla. To właśnie 17-letni Maksymilian Pawełczak otrzymał dziką kartę na finałową rundę i zadebiutuje w Speedway Grand Prix przed pełnymi trybunami Motoareny.
Motoarena czeka na finał cyklu SGP 2026
Toruński finał cyklu SPG zapowiada się więc jako wieczór kilku ważnych rozstrzygnięć. Największa uwaga będzie oczywiście skupiona na trzech zawodnikach walczących o mistrzostwo świata. Czy Lambert obroni prowadzenie? Czy Zmarzlik po raz 7. sięgnie po mistrzostwo świata? A może z całej trójki to Kurtz zakończy sezon na pierwszym miejscu? Emocji z pewnością nie będzie brakować. Szykuje się jeden z najlepszych turniejów ostatnich lat.


