Patryk Dudek ze złotem mistrzostw Polski. Zmarzlik zachwycał, ale to zawodnik PRES Grupa Deweloperska Toruń był najlepszy
Patryk Dudek po raz drugi w karierze sięgnął po tytuł mistrza Polski. Żużlowiec z Torunia nie dał się pokonać największym rywalom, a jego jazda w finałowym turnieju w Częstochowie udowodniła, że w sezonie 2025 prezentuje najwyższą formę.
Kontrowersje i sportowe emocje
Na stadionie pod Jasną Górą rozstrzygnęły się losy tegorocznych indywidualnych mistrzostw Polski. Przed finałowym turniejem w Częstochowie w klasyfikacji generalnej prowadził Patryk Dudek. Torunianin miał cztery punkty przewagi nad Dominikiem Kuberą i sześć nad Bartoszem Zmarzlikiem. Zadanie nie było łatwe, bo to właśnie pięciokrotny mistrz świata imponował tempem i wolą walki.
Czytaj również: Znamy pary play-off PGE Ekstraligi. Będzie starcie gigantów w półfinale
Już w drugiej gonitwie zawodów doszło do kontrowersji. Zmarzlik spowodował upadek Wiktora Przyjemskiego, a sędzia zdecydował o powtórce w pełnej obsadzie. Decyzja arbitra wywołała sporo krytyki, jednak w repetycji zawodnik z Gorzowa wygrał z dużą przewagą. Później zmierzył się z Dudkiem i pokonał torunianina, odrabiając jeden punkt w klasyfikacji generalnej.

Kubera i Janowski w cieniu rywalizacji
Dominik Kubera stracił szansę na złoto już na początku zawodów, kiedy dojechał do mety dopiero na trzecim miejscu. W kolejnych wyścigach próbował odrobić straty, jednak nie zdołał zbliżyć się do liderów. Z kolei Maciej Janowski miał wyjątkowo pechowy wieczór. W Częstochowie nie wygrał żadnego wyścigu, a jego słaba postawa zaniepokoiła kibiców z Wrocławia. Dodatkowo w jednym z wyścigów upadł, wzbudzając obawy o swój stan zdrowia.
Decydujące starcie
Bartosz Zmarzlik jechał na granicy ryzyka, ocierając się o bandy i walcząc o każdy centymetr toru. Jego widowiskowa jazda podkręcała emocje kibiców, zwłaszcza że Patryk Dudek zgubił dwa punkty w ważnych momentach. Jednak w decydującej gonitwie torunianin zachował zimną krew, zwyciężył i zapewnił sobie drugi w karierze tytuł mistrza Polski.
Finał turnieju w Częstochowie
Choć złoto w klasyfikacji generalnej trafiło do Dudka, to w samym turnieju najlepiej zaprezentował się Zmarzlik. W finale pokonał swojego najgroźniejszego rywala i potwierdził, że był najszybszy tego dnia. Na podium dołączył do nich Kacper Woryna, który w barażu pokazał ogromną determinację.
Sukces torunianina
Dla Patryka Dudka to drugi tytuł mistrza Polski – pierwszy zdobył w 2016 roku. Po dziewięciu latach torunianin ponownie stanął na najwyższym stopniu podium, udowadniając, że nadal należy do czołówki krajowego żużla. Kibice w Toruniu mają więc kolejny powód do dumy, a Dudek potwierdził, że w sezonie 2025 jest w znakomitej formie.

