Robert Lambert mistrzem świata! W Toruniu rozstrzygnęła się walka o złoto
Jeszcze przed rozpoczęciem decydującego turnieju Bartosz Zmarzlik odzyskał prowadzenie w klasyfikacji Speedway Grand Prix. Kilka godzin później to jednak Robert Lambert opuszczał toruńską Motoarenę jako mistrz świata. Brytyjczyk wygrał finałowy bieg i po raz pierwszy w karierze sięgnął po najważniejszy tytuł w żużlu.
Bartosz Zmarzlik zaczął SGP w Toruniu jako lider
Przed ostatnią rundą FIM Speedway Grand Prix różnice między trzema zawodnikami walczącymi o złoto były minimalne. Po popołudniowym sprincie sytuacja zmieniła się jednak na korzyść Polaka. Zmarzlik zajął w nim drugie miejsce i dopisał do swojego dorobku trzy punkty. Dzięki temu przed głównym turniejem miał 144 punkty i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej.
Lambert oraz Kurtz nie zdobyli w sprincie żadnych punktów. Obaj odpadli już w pierwszej fazie kwalifikacji. Przed rozpoczęciem wieczornej rywalizacji Zmarzlik wyprzedzał więc Brytyjczyka o dwa punkty, a Australijczyka o pięć. Każdy z nich miał jeszcze szansę na złoto, choć ten drugi znajdował się w najtrudniejszej sytuacji. Możliwy był nawet dodatkowy bieg o mistrzostwo, gdyby np. reprezentant Wielkiej Brytanii wygrał turniej, a Zmarzlik zajął drugie miejsce.
Turniej na toruńskiej Motoarenie decydował o mistrzostwie
W turnieju głównym obaj najwięksi rywale w walce o złoto zmierzyli się ze sobą już w drugim wyścigu. Polak go wygrał, a Brytyjczyk przyjechał na drugiej pozycji. Później jednak to Lambert zaczął odrabiać straty. Zwyciężył w dwóch kolejnych biegach i przed finałem znalazł się w bardzo dobrej sytuacji.
Zmarzlik i Kurtz nie mieli tak równego początku. W kolejnych seriach nie zdołali odnieść zwycięstwa, a w 15. wyścigu Australijczyk pokonał bezpośrednio Polaka. Lambert odpowiedział z kolei jeszcze jedną wygraną w swoim następnym starcie.
Czytaj także: PRES Toruń rozbił Spartę Wrocław. W sieci pojawił się film zza kulis finału
Po fazie zasadniczej Brytyjczyk oraz Patryk Dudek awansowali bezpośrednio do finału. Zmarzlik i Kurtz musieli jeszcze wygrać swoje wyścigi ostatniej szansy. Obaj wykonali to zadanie i znaleźli się w najlepszej czwórce.
W finale to jednak Lambert najlepiej ruszył spod taśmy i nie oddał prowadzenia już do końca. Kurtz był drugi, Zmarzlik trzeci, a Dudek czwarty. Taki wynik dał mu tytuł mistrza świata.
– Nie wiem co powiedzieć – Dali mi plastron po Vojens, ale po sprincie zabrali. Tego mi już jednak nie zabiorą – przekazał bezpośrednio po finale Robert Lambert.
Lambert: „Moim celem było zagwarantowanie sobie miejsca”
Robert Lambert zakończył sezon z 162 punktami. Zmarzlik zgromadził 160, a Kurtz 157. Oznacza to, że wyprzedził Polaka w końcowej klasyfikacji o zaledwie dwa punkty. Nowy mistrz świata przyznał po zawodach, że przed sezonem nie zakładał takiego zakończenia. Początkowo jego celem było zapewnienie sobie miejsca w cyklu SGP w kolejnym roku, a później walka o medal.
– Chyba dotrze to do mnie dopiero za jakiś czas, ale co za osiągnięcie w tym sezonie. Miałem kilka nieudanych rund i byłem stawiany raczej w roli tego, który stanie na najniższym stopniu podium. Brady i Bartek walczyli przez cały sezon, a ja byłem takim „underdogiem”. W ogóle się tego nie spodziewałem! Moim celem było zagwarantowanie sobie miejsca na kolejny rok, a potem zdobycie medalu. Zostać mistrzem świata? O mój Boże! – dodał Robert Lambert w pierwszym wywiadzie po zwycięstwie w cyklu SGP.
Brytyjczyk wygrał w tym sezonie trzy rundy FIM Speedway Grand Prix – w Łodzi, Vojens oraz Toruniu. W ostatnim turnieju przegrał tylko z Zmarzlikiem w swoim pierwszym starcie, a wszystkie pozostałe wyścigi wygrał.
Czytaj także: Zaskakujący przewrót w Grand Prix. Lambert nowym liderem przed finałem cyklu w Toruniu
Wywalczył mistrzostwo na Motoarenie w Toruniu
Dla Lamberta szczególne znaczenie miało miejsce, w którym przypieczętował tytuł. Wcześniejsze występy w Grand Prix na Motoarenie nie układały się po jego myśli. Tym razem właśnie toruński stadion stał się miejscem jego największego sukcesu.
– To całkowicie niesamowite uczucie osiągnąć to na moim domowym stadionie. Miałem tu w Toruniu słabe turnieje Grand Prix i trochę pecha – mówił Robert Lambert.
Kapitan toruńskiego klubu podziękował także kibicom, którzy wspierali go podczas decydującego turnieju. Tytuł zdobył po sezonie, w którym stopniowo odrabiał straty do liderów.
Zmarzlik zakończył rywalizację ze srebrnym medalem, a Kurtz z brązem. W przyszłorocznym cyklu poza medalistami znajdą się także Michael Jepsen Jensen, Patryk Dudek, Leon Madsen i Max Fricke. Kacper Woryna, który zajął 8. miejsce, ma zapewniony udział dzięki wcześniejszemu zwycięstwu w SGP Challenge.
Kolejny z Polaków, Dominik Kubera, zakończył sezon na 14. pozycji. W Toruniu zdobył tylko pięć punktów i nie awansował do wyścigu ostatniej szansy.
Klasyfikacja generalna Speedway Grand Prix – ostateczne wyniki cyklu
- Robert Lambert – 162 pkt
- Bartosz Zmarzlik – 160 pkt
- Brady Kurtz – 157 pkt
- Michael Jepsen Jensen – 111 pkt
- Patryk Dudek – 103 pkt
- Leon Madsen – 100 pkt
- Max Fricke – 97 pkt
- Kacper Woryna – 95 pkt
- Jason Doyle – 73 pkt
- Andzejs Lebedevs – 67 pkt
- Anders Thomsen – 62 pkt
- Jack Holder – 55 pkt
- Jan Kvěch – 52 pkt
- Dominik Kubera – 44 pkt
- Fredrik Lindgren – 36 pkt
- Dan Bewley – 31 pkt



PRES Toruń wygrywa ze Spartą Wrocław w finale PGE Ekstraligi
5 października 2026 @ 11:30
[…] Czytaj także: Robert Lambert mistrzem świata! W Toruniu rozstrzygnęła się walka o złoto […]
Robert Lambert i kulisy walki o żużlowe mistrzostwo świata
30 września 2026 @ 11:05
[…] Czytaj także: Robert Lambert mistrzem świata! W Toruniu rozstrzygnęła się walka o złoto […]