Sygnalizacja na Bydgoskiej. “Nonszalancja w dysponowaniu toruńskim budżetem”

Box1 Wiadomości

Kilka organizacji i ruchów społecznych z Torunia wystosowało do prezydenta Michała Zaleskiego apel o rezygnację ze stawiania sygnalizacji świetlnej na każdym skrzyżowaniu ul. Bydgoskiej od ul. Moniuszki do ul. Reja. Petycja dostępna jest on-line i każdy mieszkaniec, przeciwny zaprojektowanemu rozwiązaniu, może się pod nią podpisać.

Przypominamy, że chodzi o rozwiązanie, związane z modernizacją torowiska w ul. Bydgoskiej w ramach projektu BiT-City II. Zakłada on wybudowanie na odcinku od ul. Reja do ul. Chopina ośmiu nowych sygnalizacji świetlnych – na każdym skrzyżowaniu. Stowarzyszenie Rowerowy Toruń już miesiąc temu apelowało do władz miasta o rozsądek i odejście od pomysłu stawiania sygnalizacji co 200 metrów.

MZK z kolei podkreśla, że planowana organizacja ruchu w ul. Bydgoskiej ma na celu tylko i wyłącznie zapewnienie bezpieczeństwa pieszym. Toruńskie organizacje społeczne nie zgadzają się z tym twierdzeniem. W wystosowanym do prezydenta Michała Zaleskiego apelu czytamy m.in., że zrealizowanie pomysłu sygnalizacji na każdym skrzyżowaniu Bydgoskiej sparaliżuje ruch. Dodatkowo, nadawcy pisma wskazują, że krajobraz ulicy zostanie zdewastowany, wzrośnie zanieczyszczenie powietrza i poziom hałasu, a dodatkowo – wyciętych będzie musiało zostać wiele kasztanowców.

Autorzy apelu żądają wycofania władz miasta z tego planu i dodatkowo przeprowadzenia konsultacji społecznych na temat organizacji ruchu w ul. Bydgoskiej i ul. Chopina.

To mieszkańcy dzielnicy powinni mieć wyłączne prawa do podejmowania decyzji na temat własnej przestrzeni życiowej – czytamy w apelu.

Dodatkowo, chcą podjęcia działań w celu minimalizacji ruchu na ul. Bydgoskiej, wyłączenia – niepotrzebnej ich zdaniem – sygnalizacji na na skrzyżowaniu Alei 500-lecia i ul. Chopina, poprawy funkcjonowania sygnalizacji na pl. Rapackiego, a także postawienia na ul. Chopina odnowionych trzy lata temu modernistycznych, przedwojennych słupów trakcyjnych.

Żądamy zaprzestania kreowania atmosfery zagrożenia sankcjonującej inwestycje z dziedziny bezpieczeństwa ruchu drogowego w oderwaniu od ich sensowności. Działania władz miasta powinny polegać na efektywnej konfrontacji z realnymi problemami, a nie sztucznym konstruowaniu pretekstów do wydania publicznych pieniędzy. Biorąc pod uwagę koszty inwestycji równe 40 milionów złotych wyrażamy także zaniepokojenie w związku z nonszalancją w dysponowaniu toruńskim budżetem. Chcemy żyć w nowoczesnym mieście, w którym zdrowie, komfort i bezpieczeństwo jego mieszkańców jest wyniesione ponad interesy pojedynczych aktorów życia społeczno-gospodarczego – podsumowują autorzy petycji.

Pod petycją podpisały się takie toruńskie organizacje, jak: Domkultury_BYDGOSKIE Przedmieście, Fundacja Stabilo, Fundacja Wolna Wisła, Obywatelski Toruń, Pracownia Zrównoważonego Rozwoju, Społeczny Rzecznik Pieszych w Toruniu, Stowarzyszenie Bydgoskie Przedmieście, Stowarzyszenie Rowerowy Toruń, Stowarzyszenie “ROzruch”, Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Oddział w Toruniu oraz Zielony Toruń. Podpisy do tej pory złożyło także prawie 400 mieszkańców miasta. Apel można podpisywać on-line.

Tagged

6 thoughts on “Sygnalizacja na Bydgoskiej. “Nonszalancja w dysponowaniu toruńskim budżetem”

  1. Brawo społecznicy!
    W żadnym wypadku nie możecie pozwolić na “kolesiowskie marnowanie pieniędzy” torunianek i torunian-
    MIESZCZAN toruńskich.
    Szef MZK do odwołania, i to
    DYSCYPLINARNIE !
    P.S.
    Firmę niech sobie założy, i tak planuje jak te sygnalizacje, to…
    ZBANKRUTUJE !

  2. Dysponowanie budżetem – słowo klucz. Niestety w naszym kraju procedury kontroli są bardzo niedoskonałe. Przez to zmniejszają dyscyplinę jeśli chodzi o planowanie inwestycji.

  3. Ludzie którzy piszą o wymyślonych problemach, chyba bardzo rzadko przechodzą bydgoską przez ulicę. Trzeba wyjść na połowę ulicy żeby zobaczyć auta, tak samo z resztą jest jak się chce autem wjechać na bydgoską. Ograniczenie jest, ale co z tego jak mało który kierowca tego przestrzega, stojąc często na przystanku tramwajowym przyglądam się autom i mało które chociaż lekko zwolni przed przejściem, auta parkowane są na ukos co sprawia że pieszy nie widzi aut. Jeżeli ludziom nie odpowiada sygnalizacja, to ja proponuję progi zwalniające lub podwyższenie przejścia dla pieszych tj jest to na Mickiewicza przy biedronce lub na Fałata 🙂

    1. oczywiście problem z widocznością istnieje ale są inne, tańsze i lepsze sposoby np. wspomniane wyniesione tarcze skrzyżowań, co jest chyba standardem w Niemczech, Francji, UK itd

    2. no właśnie, pan prezydent nie zająknął się nt progów w newralgicznych miejscach bydgoskiej, tak jak jest np koło biedronki na mickiewicza. o to mamy pretensję, bo to realnie zwolni ruch aut i zmusi kierowców do kontroli prędkości BEZ ZBĘDNEGO postoju na światłach i dymienia na pięknej ulicy. tylko tyle i aż tyle.

  4. skoro redaktorzy Tylko Toruń koniecznie chcą być w Awangardzie odpytywania innych z kagańców -maseczek, wyodrębniając ich jako tzw “anty-maseczkowcy, to zamówimy im Milicję państwową do redakcji, niech sprawdzi, czy dziennikarze DTylko Toruń sami stosują się do tej Tresury NA mordyzmu, który rozsiewają….

Pozostaw odpowiedź Paweł Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *