Tomasz Lenz o interwencji policji na sobotnim proteście: formy nacisku znane z Białorusi czy Rosji

Box2 Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk (archiwum)

Sobotnia pikieta pod pomnikiem Mikołaja Kopernika w Toruniu miała być wyrażeniem poparcia dla białorusinów walczących z reżimem Aleksandra Łukaszenki. W trakcie demonstracji doszło do interwencji policji. Sprzeciw wobec sobotnich wydarzeń wyraził poseł Tomasz Lenz, kierując pismo do komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy.

W trakcie wydarzenia doszło jednak do interwencji policji, która spisała wszystkich jego uczestników. W szeregach mundurowych miało jednak nie być toruńskich funkcjonariuszy. Byli za to policjanci z Bydgoszczy. Szerzej o sobotniej pikiecie pisaliśmy w sobotę:

Na sytuację zareagował Tomasz Lenz, poseł Koalicji Obywatelskiej. Skierował do komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy insp. Piotra Leciejewskiego pismo, w którym domaga się wyjaśnień w związku z sobotnim zachowaniem funkcjonariuszy.

– Niestety w Bydgoszczy i w Toruniu doszło do zdarzeń, które nie powinny mieć miejsca w demokratycznym kraju. Uczestnicy tych pikiet zostali wylegitymowani przez funkcjonariuszy policji, którzy zachowywali się wobec nich agresywnie. Nadmieniam, że pikietujący zachowywali się spokojnie, nie naruszali porządku, nie złamali prawa. Byli jednak zastraszani przez funkcjonariuszy, którzy próbowali przerwać legalną pikietę – alarmuje w liście poseł Koalicji Obywatelskiej. – Ponadto, w tych wydarzeniach uczestniczyli również obywatele Białorusi, dla których reakcja polskiej policji była niezrozumiała i wzbudziła w nich poczucie strachu. Przypominając w pewnym stopniu o tym, z jakiego kraju uciekli. Nurtuje mnie fakt, co było powodem agresywnego zachowania policjantów wobec pikietujących, którzy swoim zachowaniem nie prowokowali funkcjonariuszy do użycia jakichkolwiek środków. Dodatkowo, jestem zaskoczony, że w akcji w Toruniu brali udział funkcjonariusze komendy policji z Bydgoszczy, a nie miejscowi policjanci. Taka sytuacja jest dla mnie niezrozumiała.

Zdaniem Tomasza Lenza policja zastosowała “formy nacisku znane z Białorusi czy Rosji”, co w demokratycznym kraju jest niedopuszczalne. Jak twierdzi, tego typu zachowania mundurowych sprzyjają negatywnemu wizerunkowi służb i kompromitują zarówno policję, jak i cały kraj.

– Panie Komendancie, chcę, aby w przyszłości nie miały miejsca takie sytuacje. Proszę o to, aby wyjaśniono motywy postępowania funkcjonariuszy podczas sobotnich manifestacji, a także wyciągnięto wnioski z tej ,,nadgorliwej” reakcji służb, która nie była odpowiednia i adekwatna do zachowania demonstrantów – kończy Tomasz Lenz.

Do sprawy wrócimy.

Tagged

1 thought on “Tomasz Lenz o interwencji policji na sobotnim proteście: formy nacisku znane z Białorusi czy Rosji

  1. A ten, to co?
    Jak zwykle nie kuma, nie czai, nie jarzy?
    Policja zachowała się zgodnie z prawem i prawidłowo.
    Jak masz konkretne pretensje, to postaw zarzuty policji.
    Masz?
    Policja państwowa działa na terenie całego państwa, nie tylko na terenie swojego garnizonu.
    Tego nawet Lenz nie wiesz?
    W tej kadencji Sejmu, chociaż jeden przepis prawa przygotowałeś?
    Wszedł w życie?
    A w poprzedniej kadencji coś zrobiłeś?
    Jeden przepis prawa?
    Pochwal się!
    Policjanci pracują na swoje wynagrodzenie.
    Ty Lenz pracujesz na swoje?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *