W Apatorze składy w gotowości

Box2 Sport Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk (archiwum)

Do rozpoczęcia sezonu żużlowego zostały jeszcze niecałe trzy miesiące. Motocykle czekają jeszcze w garażach, ale przygotowania do startu rozgrywek idą pełną parą.

Skład Apatora w tym roku jest budowany na wykonanie podstawowego celu, jakim jest awans do fazy play-off. W zeszłym roku wymagania były niższe, gdyż był to etap pewnego rozruchu związanego z powrotem do najwyższej klasy rozgrywkowej. Tym razem ambicje sięgają dalej, a wielu ekspertów sądzi, że Apator został mistrzem okienka transferowego. Świadczy o tym pozyskanie m.in. Patryka Dudka, dotychczas wieloletniego zawodnika Falubazu Zielona Góra, czy też Emila Sajfutdinowa, poprzednio jednego z filarów Unii Leszno.

REKLAMA

W toruńskiej drużynie będą jeździć także Jack Holder, Robert Lambert, Paweł Przedpełski, Denis Zieliński oraz Krzysztof Lewandowski.

Toruń zrobił świetne zakupy i stworzył naprawdę bardzo mocną drużynę. Patryk Dudek i Emil Sajfutdinow to zawodnicy z czołówki, a ściągnięcie ich za jednym razem robi duże wrażenie. Kwestia jest teraz taka, że trzeba do nich dołożyć młodzieżowców. Nie raz już przekonywaliśmy się, że ci juniorzy potrafią decydować o wynikach meczów czy nawet sezonów – tak ocenił skład Apatora były żużlowiec Grzegorz Dzikowski w wywiadzie dla portalu Po Bandzie.com.pl.

Zarówno zawodnicy, jak i kibice muszą przywyknąć do nowych zasad, które zaczną obowiązywać od nowego sezonu. Do fazy play-off zakwalifikuje się sześć zespołów, a nie – tak jak dotychczas – cztery. Oznacza to, że pojawią się mecze ćwierćfinałowe. Pierwszy zespół w tabeli zmierzy się z szóstym, drugi z piątym, zaś trzeci z czwartym. Do półfinałów awansują zwycięzcy tych pojedynków oraz „szczęśliwy przegrany” – jedna drużyna, którą pokonano w dwumeczu, jednak uzyskała najlepszy bilans punktów meczowych lub w następnej kolejności biegowych. Zmiany w formule rozgrywek były szeroko komentowane. Z jednej strony kibiców czeka więcej, bo łącznie 70 spotkań, z drugiej jednak krytycy tego rozwiązania wskazują, iż w takim wypadku runda zasadnicza nie będzie aż tak istotna.

W praktyce oznacza to osłabienie znaczenia rundy zasadniczej, ponieważ nie będzie już tej dramatycznej walki „o wszystko”, aby wejść do „czwórki”, skoro jest „szóstka” – stwierdził działacz sportowy Ryszard Czarnecki w wypowiedzi dla portalu Interia.pl.

Tak czy inaczej, sezon rozpocznie się w kwietniu i już w pierwszej kolejce można spodziewać się emocji. Apator jedzie do Wrocławia, by zmierzyć się z aktualnym mistrzem. Wcześniej odbędą się sparingowe spotkania z Polonią Bydgoszcz oraz Włókniarzem Częstochową.

Nowy sezon to także nowe rozgrywki. 26 kwietnia ruszy Ekstraliga U24, skierowana do juniorów. Składy wystawiają wszystkie drużyny biorące udział w „dorosłej” lidze. Apator w tych zawodach będą reprezentować Petr Chlupac, Jewgenij Sajdulin, Zach Cook i Fraser Bowes, a także wychowankowie Kacper Czajkowski, Mateusz Affelt, Pascal Krajewski i Kacper Makowski. Możliwe, że jako wzmocnienie jechać będzie także Krzysztof Lewandowski, gdyż dozwolone jest, aby w składach na U24 występowali zawodnicy z doświadczeniem w dorosłej lidze, o ile mecze nie odbywają się tego samego dnia.

W części zasadniczej zaplanowano 14 rund. Każda z drużyn spotka się z danym przeciwnikiem dwukrotnie. Część finałowa rozgrywana będzie w systemie pucharowym z udziałem dwóch najlepszych drużyn (mecz i rewanż). W lidze będą brać udział zespoły reprezentowane w dorosłej Ekstralidze. Każda z drużyn może wystawić na mecz skład liczący od 6 do 8 zawodników, przy czym co najmniej dwóch musi być z kraju i nie posiadać licencji międzynarodowych, kolejnych dwóch powinno mieć licencję wydaną przez inną federację niż Polski Związek Motorowy. Nowa liga będzie działać jak na razie przez trzy najbliższe sezony.

O pomyśle nowych rozgrywek wypowiadał się w październiku dla „Przeglądu Sportowego” właściciel Apatora, Przemysław Termiński.

Projekt U24 z punktu widzenia konkurencyjności jest zagrożeniem zarówno dla pierwszej, jak i drugiej ligi. Nie czarujmy się, że zawodnicy będą jeździć wszędzie. Nie, oni wybiorą te kluby, które zagwarantują im możliwość rozwoju i docelowego startu w PGE Ekstralidze. Drugoligowe, ale za parę lat pierwszoligowe kluby również będą musiały zmierzyć się z tym zagrożeniem.

Pary w poszczególnych kolejkach Ekstraligi U24 są ustawione tak samo jak w „dorosłej lidze”, co oznacza, że debiutem drugiej toruńskiej kadry będzie spotkanie z Betardem Spartą Wrocław.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.